cena jest wynikiem sił popytu i podaży
wystarczy pobieżny rzut oka na arkusz zleceń i wiadomo która strona dominuje
bez wyraźnego sygnału obecnie nie ma szans na wzrosty
najpierw muszą się wyprzedać ci co krótkoterminowo grali na extra wyniki i mocny wystrzał a po zleceniach widać że jest ich jeszcze sporo
długoterminowo inwestycja w epi nie jest obecnie w najmniejszym stopniu zagrożona
rosnąc tym bardziej nie chce na wybicie trzeba bedzie długo poczekac po 17 nikt juz nie chce wiec zaczną sypać po 16 nie spodziewałem sie takiego spadku moja średnia 18 gr