cena jest wynikiem sił popytu i podaży
wystarczy pobieżny rzut oka na arkusz zleceń i wiadomo która strona dominuje
bez wyraźnego sygnału obecnie nie ma szans na wzrosty
najpierw muszą się wyprzedać ci co krótkoterminowo grali na extra wyniki i mocny wystrzał a po zleceniach widać że jest ich jeszcze sporo
długoterminowo inwestycja w epi nie jest obecnie w najmniejszym stopniu zagrożona