Chcialbym dodac, ze rozumie tych, ktorzy nie wytrzymali presji i pozegnali sie z nami.
Teraz maja spokojny sen bo tex to naprawde "ruletka" na ktorej mozna stracic 100%
kapitalu. Ja lubie ryzyko i adrenaline wiec tutaj bede siedzial do konca.
Natomiast wk........ mnie te wszystkie malpy z gieldy.kohonesy i inne tego typu osobniki,ktore tak bardzo troszczyly sie o moje pieniadze. Ich postow poprostu juz nie czytam. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy tu jeszcze siedza.
Czy nie zaskakuje was że trzy czy też cztery raporty sporządzili w ciągu kilku dni. Jedyna sensowna odp. - syndyk już je miał od dawna ale nie opublikował, o czym to świadczy chyba nie musze pisać. Poza tym dzisiejsze zachowanie kursu też mówi wprost co się święci.
Pozdro dla wytrwałych
P.S. Też trzymam i jeszcze dokupiłem bo wcześniej wywaliłem połowe.
Dnia 2010-11-03 o godz. 09:31 ~strzelec wyborowy napisał(a):
> Stac mnie na trzymanie tych 27k do konca.Pogodzilem sie juz
> ze strata, a jak bedzie uklad to tylko niespodzianka.
W Polsce najbardziej prawdopodobne jest to, co uważane jest za najbardziej nieprawdopodobne. Ja wytrwale też będę trzymać, i czekać na swoją cenę;;))
Ja obstawiam ostre lanie d.psk wszystkim tym, którym chciwość zaślepiła rozum. Wiem że pokusa szybkich pieniędzy do zarobienia na giełdzie jest kusząca, ale moim zdaniem po raporcie będzie totalna rzeź (nie niewiniątek tylko baranów skuszonych mitem zrobienia błyskawicznie fortuny). Mimo wszystko kibicuje Texowi, bo to porządny dystrybutor IT był i solidna polska spółka.
taaa mafia z syndykiem na czele skupują aż się kurzy ;) jak widać starość nie jest synonimem mądrości... jednak lanie d.pska wielu jutro nie ominie, pomimo że były naprawdę rozsądne ostrzeżenia i to nawet na tym forum. Cóż, tym razem fortuna nie dopisała. Mam tylko nadzieję, że nikt tu kasy życia nie utopił i się nie wpakował w jakiś totalny kanał :(
Spoko, też jestem i na pewno zostanę, przy obecnych poziomach to już nawet nie zaglądam zbyt często na notowania. Jedynie co żałuję, że wcześniej nie sprzedałem i teraz nie odkupiłem. Trudno, czekamy na decyzję sądu, która powinna być pozytywna.
Liczy się jak najlepsze zaspokojenie wierzycieli po tych wynikach układ jest jedyną w sumie opcją.
Biore to wszystko na chłodno. Wichry, burze, toranada, trąby powietrzne bujają łajbą ale zostaje na pokładzie i jeszcze biore więcej na plery.
Pozdro dla wytrwałych