"W odniesieniu do artykułu w Pulsie Biznesu z dnia 31.05.2010
Zarząd Spółki pod firmą Infinity S.A. z siedzibą w Warszawie oświadcza, że do Spółki zgłoszone zostały roszczenia kilku osób, które były wykonawcami zamówień w oparciu o umowy o dzieło. Jednakże roszczenia te są kwestionowane z uwagi na niewywiązanie się przez wykonawców ze swoich zobowiązań. W tej sytuacji naturalnym jest, iż Spółka nie dokonała zapłaty. Jeżeli zaś wykonawcy nie podzielają stanowiska Spółki, to w państwie prawa istnieją procedury cywilnoprawne, mające na celu rozstrzyganie ewentualnych rozbieżności pomiędzy kontrahentami i takie orzeczenia są przez Spółkę honorowane.
Zarazem z przykrością informujemy, iż wobec członków organów Spółki podejmowane są różne działania, mające na celu w sposób bezprawny wymuszenie zapłaty kwestionowanych wierzytelności. Zarząd i Rada Nadzorcza Infinity S.A. zdecydowanie sprzeciwiają się takim praktykom, zwłaszcza iż chodzi o drobne kwoty i rozważają złożenie zawiadomień o usiłowaniu popełnienia względem niektórych członków tych organów czynów zabronionych o znamionach szantażu."
Hmm, ciekawe.. Czyżby zatrudnili studentów i im za robotę nie zapłacili ?
Akcjonariusze zyskują nową groźną broń
10-06-2010, ostatnia aktualizacja 10-06-2010 07:46
Wystarczy tylko dziesięciu niezadowolonych klientów lub akcjonariuszy, którzy uznają, że spółka wyrządziła im szkody i postanowią działać razem, aby pozew zbiorowy mógł trafić do sądu.
Zezwala na to ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu zbiorowym, która wchodzi w życie już w połowie lipca. Zdaniem ekspertów giełdowe firmy są szczególnie narażone na postępowania w tym trybie.
Ankieta przeprowadzona wśród przedsiębiorców przez Cameron McKenna wskazuje, że najważniejszym skutkiem ustawy będzie wzrost liczby roszczeń konsumenckich i pozwów od osób poszkodowanych szczególnie w takich branżach, jak bankowość, farmacja, ubezpieczenia czy budownictwo. Spółki giełdowe muszą się jednak liczyć ze szczególnym ryzykiem.
W trakcie seminarium zorganizowanego przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych (SEG) i giełdę prawnicy zgodnie wskazywali, że naruszenie obowiązków informacyjnych – np. zaniechanie, błąd lub nieterminowość w przekazywaniu istotnych informacji na rynek – może być traktowane przez inwestorów jako przyczyna zmiany rynkowej wyceny posiadanych przez nich akcji. I stanowić podstawę pozwów zbiorowych. Istotną ich zaletą dla akcjonariuszy jest to, że będą one tańsze od pozwów indywidualnych, a ponadto koszty będą się rozkładać na wszystkich pozywających.
Pozwami zbiorowymi można będzie objąć też wydarzenia z przeszłości, co może być szczególnie niebezpieczne dla firm, które miały np. problem z opcjami walutowymi i w odpowiednim czasie o tym nie powiadomiły rynku. – Nawet niewielkie roszczenia zebrane razem do jednej grupy mogą stanowić poważne zagrożenie dla firm – uważa Paweł Pietkiewicz z Cameron McKenna.
W odniesieniu do artykułu w Pulsie Biznesu z dnia 31.05.2010
Zarząd Spółki pod firmą Infinity S.A. z siedzibą w Warszawie oświadcza, że do Spółki zgłoszone zostały roszczenia kilku osób, które były wykonawcami zamówień w oparciu o umowy o dzieło. Jednakże roszczenia te są kwestionowane z uwagi na niewywiązanie się przez wykonawców ze swoich zobowiązań. W tej sytuacji naturalnym jest, iż Spółka nie dokonała zapłaty. Jeżeli zaś wykonawcy nie podzielają stanowiska Spółki, to w państwie prawa istnieją procedury cywilnoprawne, mające na celu rozstrzyganie ewentualnych rozbieżności pomiędzy kontrahentami i takie orzeczenia są przez Spółkę honorowane.