wartość akcji dziś na poz. 2000 zł, stać mnie na to żeby stracić wszystko. Już kolastynę sprzedałem raz po 0,38, która miała być mega bankrutem, a dziś o papier po 1 zeta się biją. Pozdrawiam. Mam w dupie porady na tym forum.
Rzeczywiście, być może zostanie pozwany akcjonariusz większościowy. Swego czasu Alon Shklarek coś o tym wspominał, bodajże we wrzeniu 2009 był artykułw prasie austrackiej.
No cóż, gdyby rzeczywiście Y. miał teraz dokapitalizować spółkę, albo wypłacić ewentualne odszkodowania akcjonariuszom mniejszościowym, to... współczuję tym, którzy dzisiaj sprzedali.
Na ewentualną reaktywację nie ma kasy - to jest chyba oczywiste, ale brakuję także właściwych przepisów, aby reaktywacja upadłej linii lotniczej mogła mieć miejsce wcześniej, niż po upływie 5 lat od daty ogłoszenia upadłości.
Mam przeczucie, że w ciągu najbliższych miesięcy będzie miała miejsce niespodzianka.
Mam przeczucie, że w ciągu najbliższych
> miesięcy będzie miała miejsce niespodzianka.
Dziś już po ptokach. Mam 26 k sky, ale nie płaczę. Trzeba nieraz ponosić klęskę, razem z zarządem. Jak się chce grać i zyskiwać, to ryzyko należy wpisać w to przedsięwzięcie.
Pozdrawiam akcjonariat z papierem w ręku.