MOJ, producent sprzęgieł i urządzeń wiertniczych, zapowiada poprawę wyników finansowych w 2010 roku. – Chcemy zapomnieć o rezultatach minionego roku, z których ani zarząd, ani akcjonariusze nie są zadowoleni. Priorytetowym celem jest powrót do wyników z 2008 r. – mówi Andrzej Kosecki, prezes katowickiego przedsiębiorstwa
Ostatnie trzy miesiące ubiegłego roku zakończymy zyskiem netto - dodaje Kosecki. Nie zdradza jednak konkretnych kwot.
Spółka bardzo ,,stabilna '' jeżeli chodzi o kurs . Po spadku z poziomu lekko ponad 4 zł kurs już dosyć długo turla się w przedziale 2.90-3.15 . O ile pocieszającym jest fakt że nie widać na tym poziomie podaży to równocześnie martwi to że popytu również nie widać .Obrót właściwie na tej spółce jest zerowy , z tego powodu właściwie brak zdecydowanych ruchów cenowych na tej spółce . Aczkolwiek warto obserwować , spółka na obecną chwilę niedoceniona i niedowartościowana z dużą możliwością wzrostu ceny akcji.
Głównym udziałowcem tej firemki jest fasing a jego karbon , własciciele karbonu nałykali się solonej wody i nie chcą zdradziś poco na giełdzie takie karzełki jak moj i fasing , to koszty przeogromne , ......pożyjemy w tym dziwnym kraju to zrozumiemy, ps. do prezesa . nie się czego obrażąć w końcu upublicznienie kosztuje, politycy i aktorzy znają swoją wartość z prasy i internetu ,c;est la vie