Rozumie ze 220PLN i 30 PLN no coz to jakias dobra wodka i zagrycha. Masz big problem ja bym tego nie zdziargal. proponuje zaglosowac na PIS i napisac list to prezydenta. za PIS byla Hossa
Kup sobie pistolet, ale nim strzelsz sobie w glowe sprzedaj wszysko, pojedz do Tajlandii uzywaj dziwek, dragow i alkocholu ile sie da. Pamietaj abys dal na tace przed smiercia do torunia, beda sie modlic za ciebie.
Jeśli stać cie było na stratę 220 000 zł. to ciesz się, że jesteś bogaty i trać dalej.
W końcu inni chcą zarobić, więc ktoś musi stracić, żeby zarobić mógł ktoś.
Skoro nadal tracisz 30 000 zł., to oznacza, że masz pieniądze.
nie bój nic powoli odrobisz, tylko nie pakuj się w następne megaokazje ;)
ale cóż nauka kosztuje...............
ja w zeszłym prawie 100 (głównie BIO -grałem twardziela i trzymałem - porażka) ale w tym już 1/3 wydziergałem z mniejszego pułapu, lepiej po trochu a systematycznie
220 tysięcy złotych straciłem w ubiegłym roku na giełdzie.
W tym roku " tylko" 30 tysięcy.
Jak wirtualnie to możesz stracić jeszcze więcej lub odrobić z nawiązka w 2010 roku.
Jak realnie to gorzej pod warunkiem, że straciłeś 90% kapitału.
Jak tylko 5-10% kapitału to mogę pocieszyć - już nie raz tak miałem.
Pociesz się,że dzięki takim jak ty ta spóka istnieje, a zarząd i Rysiek mają się dobrze i mogą święta spędzać na słonecznych wyspach i tam pływać sobie na swoich nowych jachtach planując kolejne emisje.
Mam nadzieję, że to nie strata realna. Jeśli masz jeszcze papiery wszystko jest mozliwe. Giełda bywa nieobliczalna w obie strony. mmoest niech tu będzie tym przykładem ku pokrzepieniu. Z 0,88 gr do 20,00 zł. Sam przesiedziałem na nim analogiczny okres rok temu i jakby nie mój niedouczony makler, który zapewniał mnie (takie było niejednoznaczne info) że nie będzie przydziału PDA Barlinka tylko od razu przydział akcji do końca grudnia 2008, byłbym bardzo bogatym człowiekiem. PDA kupiłem "okazyjnie" na chwilę jak IEA sie korekcił a zamierzałem go trzymać min 2 lata.
Sytuacja nie musi sie powtórzyć ale może. I nie ma co bredzić, że to inna spółka itp bo widzę tu wiele analogi: międzynarodowa spekuła na papierze, infa o inwestorach amerykańskich, ignorancja informacyjna zarządu , interesy kolesi, taki sam przyrost oszołomów na forum. Co do fundamentów też nie było wesoło: prokuratura w spółce, "zagubione" gdzieś 500 mln EUR pozyczone do kolesia z Constancy Private Bank itp. Zmienił się zarząd, wszedł fachowiec (tzw silne ramie) coś jak PGNiG, znależli sie inwestorzy, papier wszedł w mocne ręce i poszybował w górę.
Piszę o tym bo jak jeszcze nie opchneliśmy papieru to nie ma co dramatyzować co do dotkliwych strat.
Spokojnych Świąt
w sumie bardzo merytorycznie fajnie odpowiedziałeś gościowi tylko jak petrol poleci na 1zł to 1000% odbije na 11 a co faktycznie ztymi co kupili drogo bo jak ktoś wchodzi teraz to może i nie jest zły pomysł
tu nie chodzi o wartosci bezwzgledne w groszach czy złotych. IEA wzrósł przez rok z 0,88 gr (1/22 maksymalnej wartości) do 20 zł (50% max wartości). Porównując do Petrola to dokładnie tak jakby OIL wzrósł z 31 zł do 350 zł. Oczywiście to tylko porównanie, żeby pokazać że są papiery nieprzewidywalne.
c/wk immoeast przed wzrostem o 2000 % wynosiła 0.06 to normalne że tyle wzrósł.Bo petrol ma jeszcze długą drogę w dół, więc lepiej załóżcie skafandry dla nurków głębinowych bo tu będzie cena jednocyfrowa.
idąc Twoim tokiem rozumowania to kupujcie co popadnie nie ważne kiedy bo immo urosło 1000%... człowieku ogarnij się... gościowi powyżej odpisałeś ze masz nadzieje ze nie sprzedał papierów z taką stratą, a właśnie że powinien je sprzedac i odkupic zeby wygenerowac tą stratę którą jeśli w przyszłych latach zarobi to sobie odpisze i nie zapłaci podatku... naganiacie z Elą do kupna od 30 zeta a pojęcia nie macie żadnego... ile dzisiaj zowu Ci portfel zmalał??? na dzień dzisiejszy mozna oila kupowac ale na takich sesjach jak dzisiaj na DT bo strach z tym papierem zostac na dłużej póki nie widac zadnych symptomów odbicia... tak wiec odpowiedz sobie sam kto zarobił wiecej i z mniejszym stresem na immo, ten co kupował po 10 i czekał az padnie w okolice 0,90 i znowu odbije czy ten co kupował w okolicach 1 zeta w odpowiednim momencie?????
za jednego zeta w odpowidnim momencie...... dobre, popisałeś się wiedzą o rynku. Typowe dziecko hossy. Kup sobie za twojego "zeta" lizaka i NIE BREDŹ na forum, że kupisz w dołku. Bo dołek na petrolu to ty chyciż ale psychiczny, akcji nie kupisz nigdy na minimach. Ja namawiam na kupno Petrola, dobre... jakbyś czytał moje posty a nie wpadał by tylko straszyć ludzi to byś wiedział, że po emisji serii T wypowiadałem sie w wiekszości krytycznie o poczynaniach zarządu i dalszym rozwoju wydarzeń. Portwel mi też nie zmalał bo mam dokładnie taka samą ilość akcji. A co do sprzedaży akcji, zeby wygenerować strate też dobre. A daż mu gwarancję, że kupi w styczniu po porównywalnych cenach.
Co do wartości ksiegowej kolegi wyżej to wskaźnik większości leszczy, którzy sie nim kierują. Podaj jak obliczyłeś wartość koncesji i C/WK tutaj to sie pośmieje.
Właśnie odpowiedziałeś sobie pytaniem na pytanie. Do końca nikt nie wie ile tam można zarobić i tak sie w wiekszosci kupuje spółki poszukiwawcze. B. duże ryzyko inwestycji ale i potencjalna olbrzymia stopa zwrotu (jak na rynek kapitałowy) przy powodzeniu projektu. A co powiesz o wartosci ksiegowej firm branży IT gdzie w wiekszosci to know how i marka. Uważasz, że w dniu debiutu gdy też nikt nie umiał wycenić wartosci koncesji wszyscy ponizej byli matołami.
"Redukcja zapisów inwestorów indywidualnych w ofercie Petrolinvest wyniosła 91 proc. Blisko 900 graczy chciało kupić 1,47 mln akcji. Przyznano im 132 tyś. Przypomnijmy, że ustalona cena emisyjna wynosi 227 zł. Równie dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje Petrolinvest wśród inwestorów instytucjonalnych, którzy nabyli 396 tyś. papierów. Duzi gracze gotowi byli wydać na zakup akcji ponad 2,5 mld złotych i kupić 28 razy więcej akcji niż oferuje spółka. "
Powodzenia.
Otóż wartość złoża da się określić dość dokładnie. Wystarczy tylko je odkryć i dobrze przebadać. I tu się rodzi pytanie:
Co Petrol uczynił przez 2 lata działalności poszukiwawczej aby podać swoim akcjonariuszom wartość zasobów, które chce wydobywać?
Kiedyś pisałem, że na świecie spółki poszukiwawcze startują z bardzo niskich pułapów cenowych z c/wk na poziomie 0,1-0,3, żeby jak już coś odkryją ich kurs mógł wysoko poszybować. Petrolinvest zaczynał tak jakby juz wydobywał i płacił dywidendy, a jego ówczesna kapitalizacja była masakrycznie wysoka jak na spółkę w takim momencie swojego rozwoju. I to właśnie był majstersztyk emitenta, liczącego na niewiedzę i brak doświadczenia polskich inwestorów:
"Dlaczego spółka nie szuka kapitału na zagranicznych rynkach? - W Toronto bylibyśmy jedną ze stu spółek o takim profilu działalności. W Warszawie jesteśmy jedyną. Poza tym panuje tu świetna koniunktura - powiedział prezes Gricuk."
Jeszcze a propos wartości, to petrol działa na Ziemi. I podlega ziemskim prawom ekonomii, na podstawie których jest wyceniany (na razie bardzo wysoko, ale wszystko zmierza do realizmu).
Dlatego w Kanadzie, USA czy Australii jak kupię sobie parę akcji spółki poszukiwawczej, nie ryzykuję milionowymi emisjami i diametralnym spadkiem wartości moich papierów, tylko czekam na wyniki prowadzonych przez nią prac. I albo się uda i jestem bogaty, albo firma bankrutuje i ja tracę parę groszy, które w nią włożyłem.
Ok. wg Ciebie na świecie działa to tak zgodnie z ziemskimi prawami ekonomii. Sprzedajemy spółkę za 30% szacowanej wartosci koncesji. No bo jak mozna określić inaczej wartość ksiegową nie zbadanego geologicznie potencjalnego złoża . Jeśli jest zbadana struktura geologiczna , która pozwala oszacować zasoby wchodzi spółka wydobywcza a nie poszukiwawcza. Nie mieszjmy branż. Łaskawe banki dają nam kredyt bez zabezpieczenia pod to niezbadane złoze bo z emisji nam brakuje na jakakolwiek działalność statutową czyli poszukiwawczą (zapłacilismy za koncesję). Jak coś znajdziemy jesteśmy bogaci jak nie niewiele tracimy bo zapłacilismy niewiele za akcje. A ryzyko inwestycji ponosi głównie bank.
Żeby nie było, że bronię tu Petrola ale trzymajmy sie jakichś zasad.Przewalili kasę nie tylko z emisji ale i z tych łaskawych banków. Dlatego akcje nie kosztują 300 -500 zł tylko 21.
K. odzyskał sporo w tanich akcjach ale wciąż wisi jako zabezpieczenie kawał jego majątku . Zresztą zostawmy jego bo nas nie oszczedza emitując kolejne akcje ale sens tych emisji również dla niego będzie gdy one bedą coś warte. Prezes w ostatnim liscie przyznał że do tej pory nie mieli know how bo rok 2009 był m.in przeznaczony na jego znalezienie, dodatkowo jego wcześniejsze doswiadczenie zawodowe w GP Morgan daje nam po doopie przez osobliwą inżynierię finansową i tyle. Co będzie dalej zobaczymy, każdy kalkuluje wg siebie.
Koncesja poszukiwawcza sama w sobie jest niewiele warta. To jest de facto tylko pozwolenie na prowadzenie robót poszukiwawczych na określonym obszarze i w określonym czasie. Dopuki Petrol nie potwierdzi i zbilansuje złoża doputy jego wartość (złoża) jest równa zero. Żeby sobie to uzmysłowić popatrz do raportów finansowych spółki i przeczytaj czy złoże OTG jest uwzględniane w wartości księgowej spółki.
Jeśli chodzi o poszukiwania to proces ten składa się szeregu etapów. Główne to:
1.Kwerenda dokumentacji archiwalnych i wywiad na miejscu.
2.Poszukiwania geologiczne.
3.Poszukiwania geofizyczne.
4.Poszukiwania robotami górniczymi.
Jak już wszystko dobrnie do szczęśliwego końca i spółka poszukiwawcza zakwalifikuje złoże do zasobów przemysłowych może wystąpić o koncesję wydobywczą, która to dopiero jest coś warta.
Sam Petrol przecież nie wchodził w ciemno na tereny objęte koncesjami. Działał na podstawie archiwalnych badań i niestety do tej pory niewiele więcej uczynił. I dużo spółek na świecie robi podobnie. Finansowanie zapewniają im inwestorzy, a banki rzadko udzielają kredytów. Te firmy po prostu upadają jak skończą im się fundusze, a badania okażą się bezowocne. Dlatego uważane są za wielce ryzykowne i wyceniane przez rynki bardzo nisko, jak wcześniej wspomniałem: p/bv 0,1-0,3.
dzięki za akademickie przypomnienie etapów poszukiwania. Tylko po co.Najwazniejszy i najkosztowniejszy to określenie struktury geologicznej przez wiercenia a tu jednak coś zrobili: Shyrak, K-3. Jak tam jest naprawdę wiedzą wybrani. Ja oczekiwałem odpowiedzi co składa się na wartość ksiegową (na którą tak czesto tu sie powołujecie w konekscie OIL) firm poszukiwawczych, o których piszesz i skad biorą finansowanie na statutową działalność jak środki od inwestorów to wg Ciebie 30% ich wartości księgowej. Nie dziwię się, że upadają.
Petrol ma koncesję OTG na poszukiwanie i wydobycie węglowodorów (sprawdź), którą ostatnio aneksował w części poszukiwawczej do czerwca 2011.
Wartość koncesji jest uwzgledniona w wartosci księgowej Petrola poprzez wycenę jego spółek zależnych do których koncesja ta należy Oil techno Group (O. R. Inc) i EmbaJugNieft . A to główny składnik wartości firmy.
Spokojnych Świąt
Widzę że nie czytasz uważnie.
Chyba każdy tu wie że wartość księgowa spółki to są jej aktywa bez zobowiązań. Jeśli chodzi o Petrola to zawate są w niej również aktywa firm będących w jego posiadnaniu i wycenia sam siebie na około 500 milionów złotych. Powiedz gdzie tu jest ta kosmiczna wartość (miliardy dolarów) złóż, która od czasu do czasu się przewija na tym forum?
Napisałem że spólkom poszukiwawczym na świecie inwestorzy zapewniają finansowanie, a banki rzadko udzielają kredytu. Więc to inwestorzy pokrywają 100% finansowania działalności. c/wk 0,1-0,3 jest to wskaźnik z rynku wtórnego (giełda). Ze wzgledu na wysokie ryzyko inwestycji, tak mniej więcej wyceniane są akcje takich spólek na giełdach.
Wiem że Petrolinvest posiada koncesję poszukiwawczą na OTG i wiem że nie może na razie posiadać koncesji wydobywczej, ponieważ jeszcze nie przedstawił pełnej dokumentacji zasobów przemysłowych, potrzebnej chociażby do wniesienia odpowiednich opłat koncesyjnych.
Sama koncesja poszukiwawcza nie jest wiele warta bo jest obarczona różnymi ograniczeniami, w tym chyba najważniejszym (jeśli chodzi o Petrola) - czasem. Niestety pozostało go już bardzo niewiele.
Ok. clin niech bedzie po twojemu, że na świecie są inwestorzy którzy w branzy górniczej łączą działalność biznesową z Caritas i żeby pozyskac kapitał sprzedają swoją spółkę za 10 do 30 % wartosci co daje "wskaźnik rynku wtórnego c/wk 0,1-03
W raportach zaś OIL kłamią i nikt na to nie zwraca uwagi a zwłaszcza rewident, który go zatwierdza. Nie odbieraj tego jako usprawiedliwienia do Działań Zarządu i sytuacji w spółce.
"W notach 15. i 32.1 skonsolidowanego sprawozdania finansowego za rok zakończony 31 grudnia 2008 roku znajduje się szczegółowy opis koncesji na poszukiwanie i WYDOBYCIE ropy i gazu (węglowodorów) będących w posiadaniu spółek zależnych i współzależnych oraz zobowiązań inwestycyjnych wynikających z realizacji tych koncesji.
W dniu 14 września 2009 roku Spółka otrzymała informację o podpisaniu przez TOO OilTechnoGroup z Ministerstwem Energetyki i Zasobów Naturalnych Republiki Kazachstanu, aneksu do Kontraktu OTG nr 993 na poszukiwanie i wydobycie
węglowodorów. Aneks, zgodnie z warunkami decyzji Ministerstwa Energetyki i Zasobów Naturalnych Republiki Kazachstanu, o której otrzymaniu Spółka informowała we wskazanym powyżej raporcie bieżącym, przedłuża okres poszukiwawczy Kontraktu do
dnia 18 marca 2011 roku, oraz zobowiązuje TOO OilTechnoGroup do poniesienia w przedłużonym okresie poszukiwania nakładów inwestycyjnych w wysokości 23.000 tys. USD.W dniu 10 listopada 2009 roku Ministerstwo Energetyki i Zasobów
OIL TECHNO GROUP (Spółka zależna od Occidental Resources, Inc.)
Koncesja OTG jest kluczową koncesją dla całej Grupy Petrolinvest, dla której niezależny ekspert (McDaniel & Associates Consultant) oszacował zdecydowanie największe zasoby perspektywiczne (prospective resources) na poziomie około 1,9 mld
baryłek ekwiwalentu ropy (boe), określając ich średnią wartość z uwzględnieniem ryzyka na kwotę 2.628,5 mln USD. Na koncesji tej realizowany jest największy program inwestycyjny, który ma doprowadzić do możliwie szybkiego uruchomienia
produkcji ropy naftowej i gazu ziemnego i przeszacowania przez niezależnego eksperta istotnej części zasobów perspektywicznych do kategorii zasobów potwierdzonych.
A może, jest tak że emitent powiększa swoją wartość księgową, inwestując środki uzyskane z emisji? A może jest tak, że ceny emisyjne pod konkretne zamierzenia są niższe od rynkowej c/wk, choćby po to aby uatrakcyjnić i zwiększyć prawdopodobieństwo jej (emisji) sukcesu?
Poza tym, każdy może sobie trzymać dany walor jak długo mu się chce i nikt go nie zmusza do sprzedaży. A c/wk 0,1-0,3 jest tylko wyznacznikiem ryzyka jakie ponosi.
Co do wartości zasobów to już się wcześniej wypowiedziałem.
aaaaaaaaaaa tam własnie siedzę i czytam sobie ERE ZAWIROWAŃ Greenspana, i weszłem na chwilke na neta i widze że jest wątek gdzie mnie więcej kultura wypowiedzi spełnia dopuszczalne normy brak większego chamstwa więc coś wypoce od siebie
Do Autora tematu, jeśli faktycznie piszesz prawde i masz takie straty (bardziej o tą pierwszą mi chodzi, bo 30 tysięcy to powiedzmy sobie szczerze nie jest to kasa, która ,,powala" ale ta pierwsza strata to niemal równowartość kawalerki jaką nabyłem w krakowie żeby studenciakom wynajmować więc kasa jest konkretna) tylko, znowu czy realnie czy papierowe to są straty no i na jakich spółkach je poniosłeś, to 10' zapowiada się chyba dobrze (choć w głębi duszy obstawiam stangnację lub korektę) więc może wyjdziesz na czysto albo zminimalizujesz straty.
Co do szacowania wartości spółek ja bazuje na 3 zmiennych: wartość aktywów netto, przyszłe przepływy (czyli szukam spółek, które się rozwijają tzn nowe produkty, nowe rynki zbytu, nowe hale produkcyjne, nowe maszyny, dobrze sie dywersyfikują u dostawców i odbiorców , warto czytać informacje dodatkową do SF bo tam jest bardzo dużo informacji, które można wykorzystać do inwestowania), transparentność zarządu w stosunku do akcjonariatu (czyli nie takich, którzy pomimo że widać że firma się wali oni w TV bez skrupułów ani krzty honoru kłamią, byle by tylko osiągnąć własne cele)
i tak PETROLINVEST jak dla mnie dno kompletne, tutaj będzie drugi bioton bo już zrobili ku temu pierwszy krok czyli ta nowa emisja akcji, która tak czy siak będzie po wartości nominalnej dotychczasowych akcji czyli po 10 zł i jestem tego pewien że nikt nie da więcej za papier, aż doczekamy się pewnie za niedługo splitu akcji np 1:5, gdy cena spadnie w okolice 10 zł albo niżej żeby maszynka drukowania się nie zacięła (bo niemożna obejmować akcji poniżej wartości nominalnej) tak czy siak ta nowa emisja akcji przynajmniej na ,,chwile" wyznaczy wartość godziwą przedsiębiorstwa.
co do CENTROZAPU tutaj też ładnie się dzieje, co z tego że budują tą fabrykę czy tartak drzewa, skoro narazie będą duże nakłady inwestycyjne jak w Petrolinvest, i żadnych przepływów (realnych zysków) puki co z tego nie będzie. Ja osobiście obstawiam że kurs przebije 0.4 i pokisi sie może i w okllicach obecnych poziomów przez dłuższy czas żeby akumulować akcje a jak już ruszy to wszysto to rynek zawsze wcześniej zacznie dyskontować to i o ile dalej spółka będzie się rozwijać kurs poleci w górę
i kto tu jest dzieckiem hossy??? a kto każe czekac do stycznia ????sprzedac i odkupic mozesz w tym samym dniu i już masz wygenerowaną stratę analfabeto giełdowy:) a dołek psychiczny to możesz miec Ty skoro takie niby "dziecko hossy" jak ja dzisiaj pięknie przycięło na DT a Ty dalej tracisz... a poza tym pisze sie portfel a nie "portWel" i widze ze masz problem nie tylko z rozumieniem giełdy ale i podstaw ortografii....
oszacowałem, ze gdybym wogóle nie sprzedawał akcji które kupiłem w lutym i marcu tego roku to miałbym teraz zysk 10 razy wyższy... 80% moich posunięć było błędne. Np kupno groclinu po 3,4 sprzedaż po 4,8 a potem odkupowanie drożej zarobek 10% i znów cofka. najwięcej na mnie zarobiło biuro maklerskie.Czy wy też tak macie? Nie wspomnę o takich inwestycjach jak bioton, duda, gant, boryszew, milennium na których w sumie wtopiłem>Wnowym roku zaczynam grać inaczej. Ciekawe czy się uda:))
ja gram na giełdzie od 1999r. a wyłącznie z giełdy żyje od 2003, w tym czasie wybudowałem sobie dom, jeżdże vectrą z 2005r. i nadal mam spore konto w DM. a więc się jednak da
Moja historia jest taka.Mam dość dobrze prosperujący sklep który w ostatnich latach przynosił mi zysk w okolicy 150 tys.zł netto ( tyle że bardzo sezonowy , w zasadzie tylko latem)
Wiosną 2007 znajomy namówił mnie na giełdę , włożyłem trochę i nawet zarobiłem.
Zawsze latem , najdalej w maju muszę wyjść z giełdy więc na pierwszą falę bessy latem 2007 się nie "załapałem".Wróciłem na giełdę we wrześniu 2007 z 200 tys.zł. W październiku zaczęła się bessa i zacząłem tracić.Do wiosny 2008 straciłem połowę - 100tys. Wmaju 2008 musiałem wyjść z giełdy i akurat latem giełda trochę się uspokoiła .
Wróciłem więc znów we wrześniu z 200 tys.zł , upadł Lehman Brothers.
Do wiosny straciłem z tych dwustu tysięcy 120.Na wiosnę 2009 gdy giełda zaczęła iśc do góry byłem oczywiście z papierami więc siłą rzeczy odrobiłem trochę - około 30-40 tys.
Akurat w tym roku musiałem wyjść trochę wcześniej z akcji , w okolicach kwietnia więc na największe wzrosty znów się nie załapałem.Wróciłem znów w tym roku we wrzesniu i tracę 30 tys. Zostało mi 170 tys. wszystko w akcjach
Mam Police ponad 8tys.akcji kupowane po 5,25, 2570 akcji PGE ( 63 tys zł ) kupowane po 24-24,50, MSX 7000 tys.akcji ( 11700) kupowane po 1,80 zł, 1300 akcji Petrola ( 300 akcji kupione po 31 zł , 1000 akcji kupione dzisiaj po 21,50) NobleBank 4000 akcji ( 20600zł) i małe pakieciki Polnordu,Atlasest i PKO Bp.
Wiosną znów muszę wyjść z akcji , i nie wiem co mam zrobić, po prostu nie potrafię już myśleć.Co sprzedać? Co kupić?
Sprzedać i zapomnieć? Próbowac odrobić ?
no jeśli to prawda to podziwiam za szczerość i odwagę na tym forum...
większość forumowiczów nie jest życzliwa i dyskusje z nimi są bezcelowe...
ale do rzeczy, martwisz się co robić.
Otóż po Twoim portfelu widzę żeś ryzykant i oczekujesz sporego zarobku
co do wyboru spółek to Police i MSX bym zostawił a nawet dokupił.
Co do Petrola to jego wartość księgowa jest około 15 zł i ma jeszcze miejsce na spadki
Resztę można potrzymać
zanim kupisz powinieneś mieć plan przy jakiej cenie sprzedajesz, zarówno w pozytywnym i negatywnym scenariuszu...
scenariusz sell in may and go away nie jest specjalnie efektywny
Mam ten wątek w moich postach więc postaram się przeanalizować Twój portfel i odpowiem w niedzielę.
Ale już na pierwszy rzut oka widać jedno - nie inwestuj na GPW pieniędzy, kóre de fakto są przenaczone na utrzymanie twojego podstawowego miejsca pracy. Inwestuje się tylko nadwyżkę - wolną gotówkę, a nie ryzykuje się grając średnioterminowo. Swoją drogą trzeba umieć wykorzystać sezonowość Twojego podstawowej pracy z cyklami wzrostu/spadku indeksów - GPW i wyboru poszczególnych spółek dobieranych do portfela.
To jest szalenie trudne.
Ja zacząłem grać w tym roku w czerwcu na giełdzie z 50 tyś zł zarobiłem w tym czasie 30 tyś a mogło być 100 tyś ale popełniłem błąd przy czym spodziewam się sporych zysków do końca kwietnia 2010. Pozdrawiam i życzę wesołych świąt
Gra sie z tredem puki byl wzrostowy to zarobiles teraz jest boczniak a ty widzisz tylko jedna opcje tylko w gore a jak ta zaczne zawracac w dol to co?? stwierdzisz ze to promocja i zacznesz usredniac i ani sie spostrzezesz a tu bedzie zaawansowany tred spadkowy. Ale rozume gielda jest jak narkotyk kazdy dzien poza rynkiem to dzien stracony.