jeśli twierdzisz, że arkusz zleceń jest Twoim podstawowym wskaźnikiem podejmowania decyzji to jesteś jakby mało wiarygodny.
To co w nim widzisz może być łatwo manipulowane i ma się ni jak do rzeczywistości.
Ja chcem podpowiedzieć dla tych którzy totalnie nie znają się na żadnej z analiz. Oni widzą, że coś dużego mignęło i od razu ruszają do boju ze straconej pozycji tylko żeby kupić przed dużym pakietem. A to jest dla nich ślepa uliczka. Kilka lat temu sam zaczynałem przygodę z giełdą i drogo to mnie kosztowało. Zacząłem studiować na dwóch kierunkach związanych z giełdą . Biorę udział w różnych spotkaniach i wykładach związanymi z nauką analizy technicznej i fundamentalnej. Od jakiegoś czasu odnoszę sukcesy. Dla mnie są one zadowalające. Dlatego chcem namawiać ludzi do studiowania ciekawych książek a nie wypisywania obraźliwych tekstów wobec siebie. Czemu te forum nie może być dla ludzi pomocne. Tu powinna znajdować się pomoc dla początkujących graczy a nie wyzwiska i szydercze komentarze.
Pozdrawiam.
po pierwsze na giełdzie nie szuka się przygód
po drugie nie studiuje się książek
po trzecie nie jest poprawne chcem / jeżeli jesteś z północy Polski jak Wałęsa z niemniej sławnym zawołaniem / - ( niechcem ale muszem i muszem wzmocnić lewom noge ) to w porządku
po czwarte na forum nie szukaj nauki
poza tym z resztą się zgadzam
czyli zaczynając w wieku 40 lat jest szansa na sukces.
To mnie nastraja optymistycznie.
A Twój największy błąd?
w metodologii mam na myśli - nie konkretny przykład.
pozdr.
ponieważ równolegle z grą prowadziłem i nadal prowadzę własną firmę , zyski z niej lokuję na giełdzie a nie na lokacie, zbagatelizowałem informację o nadchodzącej bessie w 2007r
czyli o cykliczności (10 lat ) uważając że żyjąc w świecie medialnym już się to nie powtórzy ,zajęty sprawami firmy ,wyjazd ,nie ustrzegłem się pierwszych gwałtownych spadków
( dwa dni po -10% w każdym ) ,trudno jest dwie sroki jednocześnie złapać za ogon , więc aby nie popełnić tego błędu zważywszy na nieobliczalność giełdy , giełda nie może być zaniedbywana teraz ją śledzę non stop oczywiście na tyle na ile jest to możliwe,trochę straciłem na elektrimie / dałem się podpuścić Solorzowi i Maciejowi Niebrzydowskiemu i Jego matce Eli