I słusznie, BZ WBK jeżeli nie chce wszystkiego stracić w obu firmach, to musi oddać ten zakład prężnemu zarządowi Barlinka i pozbyć się jak najszybciej hamulcowego w osobie syndyka, dla którego najważniejsza jest jego pensja liczona w % od wartości majątku zarządzanej firmy. Druga korzyść to radykalne zmniejszenie kosztów funkcjonowania obu zakładów i potężny efekt synergii.