To jest najistotniejsza informacja. "Transakcja ma wzmocnić działalność wydawniczą grupy w modelu self-publishing, zwiększyć marżowość projektów własnych oraz wprowadzić nowy strumień przychodów." A poza tym aż trzy nowe tytuły w work-for-hire. Od poniedziałku będzie tu niezła pompa.
ja tu nie widzę niczego fatalnego, trzy nowe gry do produkcji to wzrost przychodów nawet o 100%, zależy jakie to tytuły, szybki powrót do wydawania własnych gier to też wyczekiwana przez rynek informacja, nabycie doświadczonego zespołu ludzi w stanach, ich kontaktów i kompetencji to też świetne info, same plusy
A ja mam mieszane uczucia, dlaczego cooldown z tymi światowymi nazwiskami w zespole nie znalazł nikogo w USA (w USA!) kto ich dofinansuje czy wyda ich gry, z drugiej strony zgodzili się na akcje po 4 zł? Nikt nie bierze akcji po zawyżonej cenie.
Dlaczego PCF nie jest wstanie wznowić swoich własnych zwieszonych projektów? Kasa w ogłoszeniu to grosze jak na poważny gamedev dlatego obawiam się, że te gry mogą odnieść sukces na miarę Lost Rift. Transakcja niby sprytna bo kosztem akcjonariuszy a będą nowe zasoby do produkcji, może jakieś tytuły do portfolio ale burn-rate gotówki niestety też się zwiększy i przyspieszy.
Zobaczymy gdzie spekulanci zaprowadzą kurs w najbliższych dniach i czy go utrzymają do emisji oraz po ile będzie emisja. Niestety, ostatnie dobre newsy nie utrzymały kursu za długo a były naprawdę mocne.
Na własne już odpisane projekty potrzebowali jeszcze 350 baniek...Ludzie wywaleni zostali. Nawet przy dawnej rentowności 30% - gdy te kontrakty z dużymi wypalą nie mają szans na taką kasę. Musieli na tych dealach ze 100 baniek rocznie zysku wycisnąć. Pozyskane gry to AA i z info rozumiem, że mają raczej kasę przynosić a terminy premier blisko. Ryzyko o tyle ograniczone ze zespół sam wsadza prawie 11 baniek w pcf za minimum 4 zł. To chyba oznacza, że aby to wydac trzeba tyle lub więcej niż 11 baniek - tamci dodatkową kasę lub zasoby z PCF potrzebują. Inaczej sami by to zrobili. Czasowo wygląda to na zespół, który wyleciał z Gearboxa po przejęciu przez 2K i pozyskał prawa do jakiś gier. Może tu kryje się odpowiedź. Dla mnie dopóki nie dowiemy się do jakich tytułów mają prawa to tu czysta spekuła.
Jakich kontaktów, jakich kompetencji? PCF to parobek od czarnej roboty na zlecenie, własne produkcje to katastrofa i setki milionów w piach. Tutaj to klasyka. Siadło kilku gości z naszym Dyzmą w pokoju i zaczęli kombinować jak tu wytrzepać kasę z powietrza no i uradzili coś takiego. Juz to działa, bo ludziska piszą” oho, kontakty w Ameryce, kupili firmę, wsiadac bo odjazd…” itd
...,,Na czele Cooldown Games stoi Steve Gibson, który wcześniej kierował Gearbox Publishing jako jej prezes. Założycielski zespół CDG odpowiadał łącznie za wygenerowanie ponad 1 mld dol. przychodów w poprzednich miejscach pracy, a na ich koncie znajduje się osiem tytułów, z których każdy przekroczył milion sprzedanych egzemplarzy."