grosik zapętliłeś się znowu. Dogadaj się np. z Ww i stwórzcie sobie kółko wzajemniej adoracji forumowych płaczek, bo słabo to wygląda jak prowadzisz sam ze sobą monolog.
Poza tym z tego, co widzę, to udzielasz porad inwestycyjnych, więc rozumiem, że masz ku temu odpowiednie uprawnienia, bo przecież nie robisz tego nielegalnie, tym bardziej, że za darmo. Rozumem, że to twoje hobby dbanie o cudzą kasę, bo już prawie w to uwierzyłem, czekam tylko na twoje potwierdzenie.
Dorcia od Ww to Ty się dziecko odtniutniaj, straciłaś tu dziecko tylko pewnie pare procent, a nas spekula tu z torbami pusciła, jak stracisz na Ekipie pierwsze 10 tys to pogadamy i dopiero wrócę do Twych słodkich wpisów
Ode mnie, to ty się oddorciuj. Nic ci do tego, tak samo, jak grosikowemu trolowi, gdzie i ile tracę czy zarabiam swoje pieniądze. Pilnuj swoich płaczko forumowa.
Spoko niech będzie jak mnie zwał tak zwał, wolę chyba swoja ksywkę "zakładnik EKIPA HOLDING S.A" tak 3-4 lata temu pisali o nas tutaj wiszący na hakach, wcześnij naganiacze na Ekipe, byliśmy tu chyba ślepo zapatrzeni w tych młodych ludzi, teraz po tych juz można powiedzieć pary latach, przestałem nawet jak wcześniej sprzedawać i później te akcje, żeby w pit wykazywać stratę, żeby później ew. odliczyć je od możliwego zysku, straciłem po prostu na to nadzieje.
Ja naprawdę życzę Wam młodym ludziom, akcjonariuszom dobrze, ba trzymam te akcje wierzę w ich powrót choćby do poziomu zakupu. Piszę o swoich błędach, to boli głównie tych co moją tu drobne i myślą, że straszę akcjonariuszy, nie martw się to tylko drobny pakiecik, wzięty na kredyt do tego, boli mnie tym bardziej, inwestujcie swoje pieniądze to podkreślę, jak stracił swoją gotówkę wówczas dawno by mnie tu nie było, a tak .....
To akurat miłe, że ostrzegasz innych przed powielaniem własnych błędów, bo lista jest dość kompletna i podręcznikowa. Kupowanie akcji w fazie hype’u, finansowanie ich kredytem, brak zdefiniowanego momentu wyjścia, uśrednianie strat zamiast ograniczania ryzyka oraz ignorowanie raportów to zestaw, który na GPW prawie zawsze kończy się tak samo. I nie jest to zła wola rynku ani „lewe podbitki”, tylko zwykła matematyka i psychologia tłumu. Faktem jest, że kredyt nie zmniejsza ryzyka, tylko je potęguje. Faktem jest też, że dokładanie do strat zwiększa ekspozycję na negatywny scenariusz, a nie magicznie przywraca cenę zakupu. I faktem jest, że brak zainteresowania realnymi danymi spółki sprawia, że inwestowanie zaczyna przypominać liczenie na cud, a nie decyzję opartą na informacjach. Szukając zrozumienia na anonimowym forum łatwo znaleźć emocjonalne potwierdzenie własnej narracji, a znacznie trudniej o rzetelną weryfikację decyzji. Ostrzeganie innych ma sens tylko wtedy, gdy kończy się na konkretnych wnioskach: co dokładnie poszło nie tak i dlaczego. Tego niestety u Ciebie nie ma a wszystkie dotychczasowe Twoje wypowiedzi są tylko jakąś formą rozładowania frustracji.