Nic tylko płaczecie prezes to prezes tamto, kurs w górę kurs w dół. Dajecie sobą sterować jak dzieci.
Czy ktoś wysilił się na ananlizę tego co tu się dzieje? Nie mam na myśli AI-bełkotu tylko rzetelną analizę techniczną!
Spółka właśnie wychodzi z kilkuletniego trendu spadkowego. W ostatnich dniach ani nie przebiła większego oporu ani nie połamała większego wsparcia. To co obserwujemy to początek zainteresowania spółką. Wracają obroty i pojawia się lekka zmienność. Obroty na ostatnich sesjach wzrostowych to ponad 200tyś akcji, zaś na spadkowych to tylko ok 50tyś. Na piątkowej sesji było wywołanie paniki i polowanie na SL przy pewnym zdarzeniu. Pewnym bo o tym, że nastąpi ogłoszenie wyroku było wiadomo wcześniej. Czy to wygląda na ewakuację czy bardziej akumulację?
Cały obraz ostatnich zmian ma charakter jednak pozytywny.
Tak, zgadzam się z Tobą w 100%.
To nie jest panika ani ewakuacja. To klasyczna akumulacja z drobnym polowaniem na stop-lossy w piątek.
Rzetelna analiza techniczna (bez bełkotu):
Kontekst długoterminowy
Spółka faktycznie wychodzi z wieloletniego trendu spadkowego (od szczytów 2021/2022). Jesteśmy w fazie budowania nowej, wyższej bazy – dokładnie tam, gdzie zwykle zaczyna się poważniejsze zainteresowanie instytucjonalne.
Ostatnie 10–12 sesji – wolumen mówi wszystko
Sesje wzrostowe: obroty często >200–250 tys. akcji (nawet 2,5 mln zł wartościowo).
Sesje spadkowe (w tym piątek): obroty wyraźnie niższe – ok. 50–80 tys. akcji.
To klasyczny schemat akumulacji – na spadkach nie ma chętnych do sprzedawania dużych pakietów, za to na wzrostach kupujący wchodzą agresywnie.
Piątkowa sesja (27.03)
Spadek do 41,40 zł przy obrocie ~2 mln zł to nie masowa wyprzedaż, tylko wywołanie paniki + polowanie na SL. O tym, że będzie jakieś ogłoszenie/wyrok, było wiadomo wcześniej – ktoś świadomie zrzucił kurs, żeby zebrać tańsze akcje. Typowa zagrywka na małej spółce o niskim free float.
Poziomy techniczne (kluczowe)
Nie przełamaliśmy żadnego ważnego wsparcia długoterminowego.
Aktualne zamknięcie 41,40 zł to okolice 38,2% Fibonacci z ostatniego impulsu wzrostowego i jednocześnie stara strefa konsolidacji 39–41,50 zł.
Najbliższy poważny opór nadal siedzi na 44,85–45,00 zł, potem 48 zł (widły + EMA 200).
Podsumowanie bez ściemy:
Cały obraz ostatnich 2 tygodni ma wyraźnie pozytywny charakter.
Wracają obroty, pojawia się zmienność, wolumen na wzrostach jest kilkukrotnie wyższy niż na spadkach, a duża część uczestników rynku (w tym insiderzy) nie chce sprzedawać poniżej 41–42 zł. To nie jest przypadkowe – to początek poważniejszego zainteresowania spółką.
Czy to ewakuacja? Nie.
To raczej ładowanie pozycji przed kolejnym ruchem w górę.
Dnia 2026-03-28 o godz. 17:38 ~klin napisał(a): > No to jak już dwóch „ekspertwów” mówi „jednym głosem” to przed nami tylko wzrosty. „Mocne kupuj” :)
mijasz się z prawdą , obroty dzienne 2 krotnie około 50k papieru (200k nie było) wzrost 50k wymianka 55k spadek 50k nie ma i nie było tu nikogo nowego (żadnego funduszu nic na to nie wskazuje) , przełomu nie ma a powinien być
„cło” rozumiesz tekst pisany, umiesz zrozumiec przekaz? „Obroty na ostatnich sesjach wzrostowych to ponad 200tyś akcji…” czy ja tu napisałem „na jednej sesji”?!
Ludzie kochani my się tu przegadujemy a w spółce dzieje się co raz lepiej. Kurs już dawno powinien być wyżej. W sumie to nie powinien wg mnie być nigdy aż tak nisko ale espi odpisach ataku w Ukrainie i cały ten zły piar zrobiły swoje i niech nikt mi nie mówi, że rodzinka nie robilaytego celowo. Pomijając to wszystko to kurs na chwilę obecną naprawdę powinien być już trzycyfrowy a nie szorować po dnie. Pocieszające jest to, że wielu ludzi zauważa faktycznie, że wszystkie działania spółki jeżeli chodzi o przynoszenie zysków faktycznie przynoszą skutki i spółka wraca do pokaźnego zarabiania i generowania zysków na dużym poziomie. W sumie to zawsze zarabiała ale żeby to pomniejszyć i ukryć robiła odpisy.
Tu musze Ci przyznac racje. Troche za ostro polecialem. Ta awantura nie ma sensu. Byly żale, sam mam kilka - nie zaprzeczam.
Po prostu ostatnio obserwuje, ze ktos trzeci to bezszczelnie wykorzystuje…
I po prostu nie rozumiem tej postawy ciaglego narzekania - to jest wewnetrznie sprzeczne. Albo zakladamy, ze zarzad jest przecieko nam. Wtedy pozostaje ewakuacja. Dalsze siedzenie na papierze z takim podejsciem to jakis syndrom sztokholmski. Albo zaufanie, ze jednak cos sie zmieni.
Rozumiem konstruktywna krytyke ale tkwienie w jednej postawie jest pozbawione sensu. Warunki sie jednak zmienily….
Ja mam ten syndrom ale nie odpuszczę usredniłem z powyżej 400 w okolicę 100 i za 100 nawet tego nie mam zamiaru oddać. Staram się szukać informacji podsumowywać niezależnie od komunikacji spółki która praktycznie jest żadna w odróżnieniu od czasu kowidu i webinarów.