Wyobraźcie sobie, że hipotetycznie firma zaczyna mieć wizję, a prezes zaczyna myśleć pod kątem wartości akcji spółki, i: - puszcza info, że ECL wystrzeli satelitę z powłoką grafenową wykonaną przez HER - dział marketingu zatrudni Marcina Patrzałka do reklamy - "popatrz jakie mam super paznokcie" wytrzymują moją unikalną grę na gitarze - marketing dostrzeże też potencjał Internetu w reklamie i sprzedaży
dodatkowo ktoś zacznie rozpowszechniać takie info: "HILANDER ma największy potencjał upside wśród porównywanych małych spółek – jeśli 8belle złapie rynek profesjonalny (salony kosmetyczne) i ruszy eksport, przychody mogą wzrosnąć wielokrotnie. Synergia grafen + beauty to ciekawy wyróżnik marketingowy"
No świetnie, tylko dalej wszystko sprowadza się do tego, że nie mają nikogo od reklamy. Musi to być ktoś kto się na tym zna a nie koleżanka Pani prezes. Oni powinni pchać się z tym grafenem wszędzie bo to on jest atrakcyjną nowiną dla potencjalnych inwestorów ale chyba jego zastosowanie w sektorze tech itd. został zepchnięty na drugi plan. Jak mówię od początku... Potrzebna jest reklama i ktoś kto to ogarnia a nie dupcie na egzotycznych wyspach wrzucające zdjęcie na tle palm :p
Właśnie dlatego nie obawiam się straty - bo to niewielkie kwoty - zawsze mogą wyemitować obligacje celem złapania płynności jak PANova po doświadczeniu z zarządzaniem przez byłego prezesa Tesco.