Umowa na 2 lata, roczny przychód ca.350 tys i big ESPI...hehh 350 mln to może by ruszyło tę spółkę...a tak się dobrze zapowiadało kiedyś. Rozsądny dobrze pisał ale potem i on zmienił zdanie no bo ile można się dołować na tym papierze
Mieli taka trampolinę w covidzie, a cofnęli się tam gdzie byli. To już nie ruszy. Czekajcie aż Urban na emeryturę pójdzie to może coś się zmieni. Im jest tak dobrze jak jest. Pensyjka jest, stresu nie ma, w Excelu wszystko stabilnie to po co tym szarpać. Tu brakuje świeżej krwi. Czekam na 3zł.
Trochę masz rację, ale 3 zł to zapomnij. Natomiast jeśli będą 2-3 kiepskie kwartały bez zysku albo ze stratą to 8, xxx zostanie tutaj zagrane wg mnie. Oby jednak do tego nie doszło i niech coś w raportach pokażą. Wtedy będziemy mielić 11-13 do emerytury tego gościa, który akcjonariuszom pokazał gdzie ich miejsce, ale jak ich potrzebował do kapitalizacji pozwalającej przejść z NC na GPW to wywiady i bajki opowiadał czasem nawet po dwa razy w miesiącu.
Zaufanie w biznesie i generalnie w relacjach to podstawa. Jak tutaj wygląda zaufanie na linii zarząd- drobni Akcjonariusze? Pokazała historia. Skasowali kandydaturę solidnego gościa w głosowaniu do RN swego czasu a wprowadzili kolejnego swojego ziomka. Opowiadali bajki o patentach i rosnących przychodach a tymczasem uwzględniając inflację mamy realny regres. Zbudowali nowa fabrykę ale czy ona aby technologicznie jest konkurencyjna do osiągania solidnych zysków ? Póki co tego nie widać, choć szumnie przy szamponach na otwarciu to zapowiadali. Dużo by tego wymieniać, ale zmiana zawsze zaczyna się od kadr. A skoro te są mimo wszystko nieudolne z perspektywy potencjału biznesowego spółki to znaczy że już dawno nadszedł czas na ich rekonstrukcję. I ten postulat dotyczy nie tylko zarządu ale i RN która ma być bezpiecznikiem w takich przypadkach a tymczasem bezpiecznik jest „zwatowany” i mamy wzajemne klepanie po pleckach. Jedyne co pozostaje ulicy to wjazd na WZ i pokazanie paluszka w głosowaniu nad absolutorium dla poszczególnych członków. Nawet jeśli to finalnie nic nie zmieni bez uzyskania większości to urazi „nieomylne” ego tego czy innego bufona. A ta bufonada naprawdę tutaj bije po oczach.