Ale to rośnie.Ale wybija
Nikt obojętnie tego nie mija
Wszyscy się patrzą w swoje wykresy
Już zamawiają złote sedesy
Co tak wybija pyta się Bambo?
Echo wtòruje szaaaambo...to szaaaambo!
Co to będą za produkty?
Może wina?Może frukty?
Może będą świetne leki ?
Będą cieszyć się apteki
Może będzie molekuła?
Może maść z szarego muła?
Może wszystko to bajeczki?
Pora włożyć je do...teczki)
Kupuj,kupuj to zarobisz
Albo w portki własne zrobisz
Bylo wielu tu bajarzy
Może w końcu cud się zdarzy
Boly...Boly...kto pamięta?
Naganiałeś tu od święta
Miało być tu po trzydzieści
To już w głowie się nie mieści
Kto uwierzył to i stracił
A naganiacz się wzbogacił)
Ale to się dziś ruszyło!
Aż się w koło zakurzyło
Każdy ściska papier w dłoni
Chyba kursu nie dogoni
Pewnie będzie tu trzydzieści
To się w głowie już nie mieści
Jak to rośnie i wybija
Nikt obojętnie tego nie mija
Wszyscy się patrzą w swoje wykresy
Już zamawiają se mercedesy
Sprzedawca w smyku zaciera ręce
I już zamawia więcej i więcej...))