Rynek chemiczny na Bliskim Wschodzie przeszedł w ostatnich latach ogromną transformację. Kraje takie jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie przestały być jedynie eksporterami ropy, a stały się globalnymi graczami w produkcji wysokospecjalistycznej chemii, w tym środków powierzchniowo czynnych (surfaktantów).
Oto najważniejsze firmy z tego regionu zajmujące się produkcją tych substancji:
Najwięksi Gracze w Regionie
1. SABIC (Saudi Basic Industries Corporation) – Arabia Saudyjska
To absolutny gigant i jeden z największych koncernów chemicznych na świecie. SABIC produkuje szeroką gamę półproduktów do wytwarzania detergentów, w tym:
Alkohole tłuszczowe (surowiec bazowy).
Etoksylaty (niejonowe środki powierzchniowo czynne).
Glikole etylenowe stosowane w chemii gospodarczej.
2. Saudi Ethoxylates Company (SAUDI ETHO) – Arabia Saudyjska
Jest to kluczowy producent specjalizujący się ściśle w surfaktantach. Firma koncentruje się na:
Etoksylacji alkoholi tłuszczowych i olejów roślinnych.
Produkcji komponentów do szamponów, detergentów oraz środków dla przemysłu tekstylnego i skórzanego.
3. IFFCO Chemicals – Zjednoczone Emiraty Arabskie
IFFCO to potężny konglomerat z siedzibą w Dubaju. Ich dywizja chemiczna produkuje:
LABSA (Liniowy kwas alkilobenzenosulfonowy) – najpopularniejszy anionowy środek powierzchniowo czynny używany w proszkach do prania.
SLES (Sodu lauryloeterysiarczan) – podstawowy składnik mydeł w płynie i szamponów.
4. Farabi Petrochemicals – Arabia Saudyjska
Firma ta jest jednym z największych na świecie producentów LAB (Liniowego alkilobenzenu), który jest bezpośrednim prekursorem do produkcji LABSA. Posiadają ogromne zakłady w Jubail i Yanbu, zaopatrując rynki globalne.
a tymczasem podczas gdy europejskie zakłady drżą o ceny surowców i drożność szlaków morskich inwestycja JV PCC SE z Petronas w Malezji pracuje pełną parą bez obaw o zakłócenia w dostawach ropy czy gazu. Malezja jako eksporter netto gazu i ropy nie musi się martwić o fizyczny brak paliw, co w obecnej sytuacji geopolitycznej jest luksusem niedostępnym dla większości firm w UE. Ten zakład obsługuje wyłącznie rynki Azji i Pacyfiku. Dzięki dostawom od Petronas jest całkowicie odcięty od problemów na Bliskim Wschodzie. Produkuje tanio i na miejscu, co pozwala Grupie PCC dominować w tamtym regionie, podczas gdy konkurenci z Europy czy USA nie mogą tam teraz dopłynąć przez zablokowaną cieśninę. W tej sytuacji Malezja faktycznie „wspomaga” grupę pośrednio – generuje potężne zyski tam, gdzie surowiec jest tani (u źródła w Petronas), co stabilizuje sytuację finansową całej rodziny spółek PCC, nawet jeśli polski Exol musi chwilowo walczyć z wyższymi kosztami produkcji.
Wspominam o tym co powyżej bo stabilność finansowa właściciela jest kluczowa dla dalszego sprawnego funkcjonowania i działań inwestycyjnych Exola. PCC Exol występuje w Malezji z pozycji dawcy technologii. W obliczu kryzysu logistycznego na Bliskim Wschodzie, ta "globalna aura" przyciąga klientów, którzy uciekają od niepewnych dostawców z Azji, wybierając sprawdzoną, europejską technologię dostępną na miejscu w Polsce.
Krótko mówiąc: Malezja to dla PCC Exol najlepsza możliwa wizytówka, która otwiera drzwi do największych kontraktów w Europie, nawet jeśli fizycznie towar z Płocka i Kerteh nigdy się nie spotyka.
Europa stoi przed groźbą niedoborów importu chemikaliów w drugim kwartale tego roku. Ceny podstawowych chemikaliów na świecie – takich jak benzen, butadien, etylen, metanol, propylen, toluen i ksyleny – wzrosły w ostatnich dwóch tygodniach najszybciej od 2007 roku – wynika z najnowszej analizy ICIS.
Główną przyczyną jest trwająca wojna w Iranie, która doprowadziła do poważnych ograniczeń w ruchu przez Cieśninę Ormuz. Blokada szlaku uniemożliwia eksport większości chemikaliów z Bliskiego Wschodu oraz dostawy surowców (ropy naftowej, gazu ziemnego i nafty) do Azji.