Ja tu widzę dwa obozy forumowiczów, które popadają w skrajności - albo będzie bankrut bo Fingames przejmie ip, albo ip zostaje w Farm i CH2 sprzeda się w milionach kopii. Ani Farm ani Fingames nie są w komfortowej pozycji i każda ze stron ma pewnie swoje racje ale jedno jest pewne, że żadna ze stron nie chce stracić kasy. A to się niewątpliwie stanie jeżeli się nie dogadają. Sądy to kolejna kasa i czas, którego obie strony nie mają. Jeżeli Farm straci prawa do ip to będzie im bardzo ciężko przetrwać i zdobyć środki na nową produkcję. Jeżeli Fingames skutecznie przejmie prawa do gier to będzie musiało wyłożyć kupę kasy na wdrożenie nowego zespołu, dokończenie, marketing a później na DLC, bug fixy itd. Może kompromisem będzie jakaś konwersja części długu na akcje albo aneksy do pożyczek albo inne rozwiązania - nie wiem, ale jest dużo możliwości. Branża też pewnie obserwuje spór i dla Fingames to nie będzie dobry PR nawet jak przejmą to ip. Najbardziej prawdopodobny i logiczny scenariusz będzie taki, że się dogadają a CH2 sprzeda się pewnie kilkaset tysięcy sztuk łącznie na PC i konsole. To nie będą kokosy ale wystarczy żeby obie strony wyszły ze sporu "z twarzą". Fingames dostanie kasę z opóźnieniem ale dostanie, a Farm przetrwa i Pazdur wymyśli jakiś nowy projekt i jak zwykle na marzeniach można będzie kręcić nowy hajs.
'Maksymilian Sieklicki jest radcą prawnym z wieloletnim doświadczeniem w obszarze prawa spółek, procesów inwestycyjnych, finansowania dłużnego oraz transakcji typu M&A.'
Znajdzie się parę osób nie popadających w skrajności, patrzących trzeźwo na zaistniałą sytuację, próbując ze strzępów dostępnych informacji wywnioskować w jaką stronę może potoczyć się dalszy los spółki FARM ...
Niewątpliwie atmosfera w zarządzie spółki zaczęła się psuć nie od dziś, a już jakiś czas temu, począwszy od stresującej sytuacji z falstartem WW3, sprzedażą IP, rezygnacją Kamila z zarządu, przeprowadzką, trudnościami z uzyskaniem finansowania CH2, dziwnym dealem z Sugalskim, szukaniem alternatywnych dróg rozwoju (drony, dotacje), czarę goryczy dopełniła niefortunna?? umowa z FINGAMES i nie zdziwił bym się gdyby ostatnie wydarzenia i różnica zdań co do kierunku dalszej działalności doprowadziła do ostatnich zmian we władzach i nadzorze ...
Zawsze najlepszym wyjściem w każdym sporze jest się dogadać, chyba że motywem jednej ze stron było oszustwo, wtedy trzeba walczyć o swoje i sprawiedliwe rozstrzygnięcie tego sporu.