Analiza ostatnich trzech sesji wskazuje na zakupy akcji przez duży kapitał, który wcale nie chce kupować drogo, czyli trzyma kurs przez większość sesji poniżej zamknięcia z poprzedniej sesji, po czym na koniec zbiera np. 300 000 akcji na zielonym kolorze. Dzis nawet wzięli 0,5 mln akcji po dość okazyjnej cenie. Wzrost obrotów razem ze wzrostem kursów przy spadającym WIG-u 20 świadczy o sile spółki. Jeśli nie wydarzy się jakaś katastrofa, to 5% do góry jest jak w banku, czyli 120 zł oczekiwane w marcu. Dla takiego norweskiego funduszu cena 115 zł nie jest wcale wygórowana biorąc pod uwagę, że spółka generuje pokaźne ilości gotówki.
Wygląda na to, że będzie jakaś reforma ETS w EU. A to oznacza, że kto ma energię, ten zyska. Kolejny pozytywny czynnik, który powinien wspierać kurs. Zdaje się, że na Bałtyku stoi już połowa wiatraków i w trzecim kwartale zaczną przynosić dochody. Na moje oko w drugim kwartale zacznie zarabiać Grudziądz a pod koniec roku Ostrołęka. Jeśli nowa strategia zetnie ze 20% kosztów z niektórych inwestycji, to wygląda na to, że może być jeszcze przed dniem dywidendy ATH.
Bardzo Panu dziękuję za merytoryczne komentarze, to wyjątek na tym forum. A dla mnie, nieopierzonej inwestorki to szczególnie cenne. Mam nadzieję, że nie zrezygnuje Pan z udzielania się na forum. Pozdrawiam serdecznie
Dokładnie tak. Postraszyli, postraszyli, po czym wzięli na koniec sporo akcji. Akumulacja trwa. W pewnym momencie powinno nastąpić wybicie w górę. Może na początku marca np. po ogłoszeniu wiadomości o lepszej marży rafineryjnej w lutym niż w styczniu.
Obawiam się, że możemy zobaczyć na Orlenie kurs poniżej 110 zł, jeśli konflikt będzie się przedłużał. A na innych spółkach spodziewam się wtedy przeceny o około 20%
Chyba ropa za mocno idzie do góry
Żeby tak się stało, musiałby nastąpić jakiś gwałtowny spadek. Co prędzej czy później musi się wydarzyć. Jak w tamtym roku doszło do porozumienia to od razu poszło na -10
Jeszcze tak, ale po tym co zrobił polityk dziś, to nie wiem, jak na to zareagują np. norweski fundusz albo inne grube ryby. Jak polityka wygrywa z ekonomią, to nie jest dobrze.
kupowalem po 50 zl, zapas zysku ciągle spory, ale mam podobne odczucia - ogromny blad, ze nie sprzedalem wczoraj za 120-122... zmienność z powodu cen ropy i wojny brałem w rachubę, ale ta wypowiedź premiera jest jednak niepokojąca. podstawą rekomendacji były marże, jak teraz zaczną przy nich majstrować, żeby tylko sztucznie utrzymać ceny na stacjach, to co to oznacza dla kursu? ktoś kupował potężne pakiety po 120+, ale może nie wiedzieli, że pan Tusk zabroni Orlenowi zarabiać. dajcie znać, jak to widzicie.
Mam ponizej, ale szkoda kapitalu, nie wiem co bedzie, ale jak jutro nie zamknie sie powyzej 116, to mysle ze warto odpuscić. 110 uznaje za powó do ucieczki na jakis czas. Szkoda, ze sam Orlen nie odniesie sie do slów premiera, inwestorzy tego by oczekiwali.
Dnia 2026-03-03 o godz. 19:24 ~Sjjehe napisał(a): > Mam ponizej, ale szkoda kapitalu, nie wiem co bedzie, ale jak jutro nie zamknie sie powyzej 116, to mysle ze warto odpuscić. 110 uznaje za powó do ucieczki na jakis czas. Szkoda, ze sam Orlen nie odniesie sie do slów premiera, inwestorzy tego by oczekiwali.
Masz wiekszy optymizm, nie powiem 150 bylo jakims nawet realnym celem, ale tak jak napisal PIOTR , takie zagrywki polityczne wstrzumuja fundusze.. moze nie beda sprzedawac odrazu, ale np wiecej co planowali nie kupia.
Jeśli sprzedawać, to przy kursie 114 zł tak myślę a poniżej 110 ewentualnie odkupić. Dywidendowa kotwica nie powinna pozwolić kursowi spaść poniżej 100 zł za akcję. Im dłużej się zastanawiam, to coraz bardziej mi się wydaje, że ta wypowiedź nie była nieprzemyślana i przypadkowa. Spółka się do tych słów nie odniesie, bo nikt z zarządu nie będzie "pluł go góry, bo i tak na niego spadnie".
Cała Europa wygląda słabo, złoty tanieje, czyli zachód sprzedaje duże pakiety. Jutro spodziewam się otwarcia na czerwono i być może zjazdu nawet w okolice 111 zł. Teraz trzeba mieć nerwy ze stali, ale jednocześnie nie powinno się walczyć z trendem. Jednym słowem trudna sytuacja.
Na razie jest dobrze. Ale dziś przeczytałem, że rynek ofert pierwotnych w USA zapowiada się rekordowo, a to może być oznaką przegrzania. Fundusze chcą ściągnąć z rynku rekordowy kapitał. Robi się cokolwiek nerwowo.
Noreweskie fundusze dopiero co (ostatnie 12 miesiecy ) weszli w orlen, wiem sa inne fundusze i ryzyko, ktore opisales oczywiscie jest, wg mnie ostatni hayp sie szykuje moze do maja i trzeba uciekać przbajmniej z czescia kapitalu, tak coś mi mówi (patrzac na wszystko co sie dzieje). Oby nie szybciej.
Jak na razie świat ignoruje to, że tankowce i gazowce stoją z ładunkiem lub czekają na załadunek. Ale jeśli w ciągu tygodnia to się wszystko nie ruszy, czyli jeśli Iran się nie podda, to będą widoczne pierwsze efekty wzrostu cen i zakłóceń w dostawach. A wtedy zacznie się robić czerwono na giełdach. Orlen trochę zarobił na zamieszaniu, ale jak będzie musiał płacić za sprowadzony gaz 40% więcej a jeszcze nie wiadomo, czy go będzie regularnie otrzymywał, to może być krucho z zarabianiem kasy. Generalnie chyba już nie można za wiele zyskać a myślę, że można sporo stracić. Pomysł ze sprzedażą w okolicach 120 zł i odkup w okolicach 100 zł wydaje się być kuszącą opcją.
W hurcie dizel podrożał 1 zł z 6 zł w 3 dni.Uwazacie że rusek mówił poważnie???
A tak w ogóle to wszystkie paliwowki na świecie poszły dużo do góry więc Orlen sam z siebie nie spadnie
Ameryka wykreuje kierunek na najbliższe tygodnie i chyba będzie to kierunek na południe. Tak ze 20% korekty będzie. Ale na 100 zł powinno się zatrzymać.
Dopóki ropa będzie tak rosła, to Orlen nawet o 2 % nie spadnie, co dopiero 20. Oczywiście nie będzie rosła w nieskończoność, więc przy ustabilizowaniu sytuacji możesz mieć rację
W krótkiej perspektywie, czyli tak jak się dzieje teraz Orlen będzie się opierał większym spadkom, ale na świecie zaczyna pachnąć zmianą trendu i tego nawet Orlen nie przeskoczy. Jeśli od poniedziałku w USA będzie czerwono a wiele na to wskazuje, że będzie, to na świecie trochę krwi zostanie upuszczone. I oby się wtedy na 20% skończyło.
Jak świat się przestraszy recesji, a do tego momentu jest już blisko, to ani Orlenu ani innej spółki nic nie uratuje. Zasada jest od lat taka sama: Co mocno urosło, to i może mocno spaść.