Kupiłem akcje Pure Biologics. Oczywiście w idealnym momencie – takim, po którym wykres już tylko… spada. I spada. I jeszcze trochę spada.
Dzisiaj patrzę: 2,90 zł.
DWA. ZŁOTE. DZIEWIĘĆDZIESIĄT.
Ale!
Miałem sen.
I to nie byle jaki.
Śniło mi się, że Pure jest po 130 zł. Sto trzydzieści. Wykres pionowo w górę, analitycy płaczą ze szczęścia, ja odświeżam konto co 5 sekund i zastanawiam się, czy kupić Teslę czy jednak skromnie Lambo.
Nagle budzę się cały spocony…
Patrzę na telefon… 2,90 zł.
I nie wiem, czy to był sen proroczy, czy tylko mózg próbuje mnie chronić przed psychicznym bankructwem.
Tak że tego…
Jakby co, to jak zobaczycie 130 zł, pamiętajcie – mówiłem.
A jak będzie 1,30 zł… to nigdy nie było tego posta
Dnia 2026-02-19 o godz. 10:24 dr_dreed napisał(a): > > Nagle budzę się cały spocony… > > Patrzę na telefon… 2,90 zł. > > I nie wiem, czy to był sen proroczy, czy tylko mózg próbuje mnie chronić przed psychicznym bankructwem. > > Tak że tego… > > Jakby co, to jak zobaczycie 130 zł, pamiętajcie – mówiłem. > > A jak będzie 1,30 zł… to nigdy nie było tego posta
W sumie jak to we śnie, mogłeś nie zauważyć przecinka..