Komisarz ds. regionu śródziemnomorskiego Dubravka Šuica leci do Waszyngtonu, by wziąć udział - w charakterze obserwatora - w posiedzeniu Rady Pokoju pod egidą Donalda Trumpa.
Jednocześnie jednak staje się rzeczywistością, i Bruksela nie chce być całkowicie wyeliminowana. Tym bardziej że, jak twierdzi rzeczniczka, Komisja jest największym darczyńcą dla Strefy Gazy i ma ważną rolę do odegrania.
Ale Polsce nie wolno! Jak Nawrocki pojedzie, zaraz będzie warkot.
Dnia 2026-02-16 o godz. 17:09 ~Dewajtis napisał(a): > Komisarz ds. regionu śródziemnomorskiego Dubravka Šuica leci do Waszyngtonu, by wziąć udział - w charakterze obserwatora - w posiedzeniu Rady Pokoju pod egidą Donalda Trumpa. > > > > Jednocześnie jednak staje się rzeczywistością, i Bruksela nie chce być całkowicie wyeliminowana. Tym bardziej że, jak twierdzi rzeczniczka, Komisja jest największym darczyńcą dla Strefy Gazy i ma ważną rolę do odegrania. > > > > Ale Polsce nie wolno! Jak Nawrocki pojedzie, zaraz będzie warkot.
po pierwsze - nikt mu nie zabroni jechać a sieje propagandę po drugie - a co to jest ta Rada Pokoju , skarbonka dożywotnia Trumpa po trzecie - mamy NATO , dla niego za mało. po czwarte - zaprosił putina , nie pojedzie , ale tylko wiadomo że na pierwsze spotkanie piąte - „nowa architektura pokoju” ze zbrodniarzami /putinem/ można wiele pisać np. o Strefie Gazy , ale nas interesuje wojna w Ukrainie. Ta "Rada Pokoju" powinna nazywać się Radą Biznesu"