Analityk to mądry chłop, a nagany na tym forum to łatwowierne buraki które wierzą w kolejnych naganiaczy …. To się zawsze źle kończy ….. oddają po 190 albo 100 a ja se kupię jak zamknę s które mam od 365….co walczycie z nami eskami to walczcie …. Ale nie macie szans idzie wielka zwalka i zmiana trendu na całym rynku …..
Czyli Ty byś chciał, żeby ponosił winy, za rzeczy których nie da się wyliczyć, oszacować, zanim one nie nastąpią, kolejnie uważasz, że Cię skrzywdził. Sam się skrzywdziles
Zakładając, że analitycy posiadają zbliżony zasób wiedzy profesjonalnej, że na podobnym poziomie mają opanowane narzędzia analityczne do oceny kondycji spółek i uwarunkowań rynkowych i kiedy jeden twierdzi, że wartość KGHM szacuje na 400 zł a drugi w odstępie kilkunastu dni twierdzi, że wartość szacuje na 245 zł to coś tu nie jest tak z tymi "analitykami".
Wszystko jest "tak" z oboma analitykami (i tym, ktory daje cene docelowa 400 PLN i tym, ktory twierdzi, ze spadnie do 250 PLN). Dlaczego? Odpowiedz jest dosc prosta: opieraja swoje wnioski na roznych zalozeniach i/lub waga poszczegolnych czynnikow prowadzaca do wyceny jest rozna.
Wystarczy nawet, ze jeden zaklada stabilizacje wysokiej ceny srebra i miedzi, a drugi spadek i powrot do dlugoterminowego trendu. Moim zdaniem trend wzrostowy sie skonczyl na srebrze.
Nie tylko analitycy także telewizja , politycy taki jest świat ludzie maja być mądrzy i wyciągać odpowiednie wnioski a nie słuchać i wieżyc bo o to im właśnie chodzi
gdyby analityk cos wiedzial to nie byl analitykiem tylko spekulantem z sukcesami to samo z ekonomistami , oni zawsze beda ekononistami a na swoje przekonania nie postawia zlamanego centa bo nie maja pojecia co jest
z reguly analityk to jest ktos kto sprobowal spekulacji , przegral wszystko i nie majac wyjscia zostal analitykiem b rzadko zdarza sie że ktos rzucil te prace i zalozyl swoj fundusz i odniosł sukces