Ja mam 30 tys akcji i spadek o grosz to tracę 300 zł , prezes ma 80 milionów akcji i spadek o grosz to traci 800 tys złotych . Mnie będzie bolało a jego nie . Co to za logika ?
Chłopie jak facet ukryte zlecenia powstawia to za 3 dni się dowiesz że od niego kupiłeś. Przecież to widać że to spekulacyjne kupowanie jakieś po 100 czy 20 akcji żeby sztucznie kurs utrzymać. Jak PKC-em poleci pare akcji to to co stoi na 1,2250 59 785 73 236,63 2 67,52 %
to w sekundę zniknie. Ostatni moment ulicy i robienie wody z mózgu ludzie. Powodzenia
Tylko myśleć dobre kontrakty i coraz lepsze perspektywy i prezesi skupują i chcą skupić tanio a tu brak chętnych do oddawania to będą kręcić i straszyć aby oddać po taniości.
To jest klasyczny błąd logiczny, który na giełdowych forach nazywamy „pocieszaniem się w drodze na dno”. Ten wpis to czysta psychologia tłumu i próba racjonalizacji strachu.
1. Prezes nie „traci” tak samo jak Ty Dla drobnego inwestora te 30 tys. akcji to pewnie oszczędności życia, które chce opchnąć drożej. Dla prezesa te 80 mln akcji to narzędzie kontroli nad firmą. Prezes nie patrzy na codzienny kurs, żeby kupić bułki w sklepie. On ma te akcje z emisji, z aportów, po kosztach często bliskich zeru. Nawet jak kurs spadnie o 30 groszy, prezes dalej jest prezesem i dalej kontroluje miliardowy (wirtualnie) majątek. On nie „traci” realnej kasy, dopóki nie sprzedaje. 2. Koszt alternatywny (Kto ma wyjście?) Drobny inwestor może swoje 30 tys. akcji sprzedać w jednej sekundzie (no, może w minutę przy tym arkuszu). Prezes swoich 80 mln akcji nie sprzeda na rynku, bo by kurs zjechał na 10 groszy w połowie zlecenia. On jest „uwięziony” w tych akcjach, więc spadek kursu boli go inaczej – głównie prestiżowo i kredytowo (jeśli ma akcje pod zastaw). 3. Logika „skoro gruby trzyma, to ja też” To jest najczęstsza pułapka. Ludzie myślą: „Skoro prezes ma tyle akcji i nie sprzedaje przy 1,30 zł, to znaczy, że będzie drożej”. Prawda: Prezes często nie może sprzedać (lock-up, prawo, wizerunek). Prawda: Prezes może mieć inne źródła dochodu z tej „sieci spółek”, więc kurs akcji samej matki (EQU) jest dla niego drugorzędny.
Nie nazywajcie kogoś trolem spadziowym kto merytorycznie Wam naświetlił sprawę .
Nie umiecie merytorycznie dyskutować - jesteście prymitywni - nie potraficie podważyć merytorycznie ani jednego stwierdzenia ~Jana.
Widać , że nie rozumiecie efektu skali
Wkrótce rzeczywistość Wam zatka usta
Odpisałem tylko dlatego , że wpis ~Jana to jedyny merytoryczny wpis na tym forum odkąd powstało Equinco
Brawo ~Jan
------------------------------------------------------------------------------------------------------ Dnia 2026-02-09 o godz. 16:56 ~Jan napisał(a): > To jest klasyczny błąd logiczny, który na giełdowych forach nazywamy „pocieszaniem się w drodze na dno”. Ten wpis to czysta psychologia tłumu i próba racjonalizacji strachu. > > 1. Prezes nie „traci” tak samo jak Ty > Dla drobnego inwestora te 30 tys. akcji to pewnie oszczędności życia, które chce opchnąć drożej. Dla prezesa te 80 mln akcji to narzędzie kontroli nad firmą. > Prezes nie patrzy na codzienny kurs, żeby kupić bułki w sklepie. On ma te akcje z emisji, z aportów, po kosztach często bliskich zeru. > Nawet jak kurs spadnie o 30 groszy, prezes dalej jest prezesem i dalej kontroluje miliardowy (wirtualnie) majątek. On nie „traci” realnej kasy, dopóki nie sprzedaje. > 2. Koszt alternatywny (Kto ma wyjście?) > Drobny inwestor może swoje 30 tys. akcji sprzedać w jednej sekundzie (no, może w minutę przy tym arkuszu). Prezes swoich 80 mln akcji nie sprzeda na rynku, bo by kurs zjechał na 10 groszy w połowie zlecenia. On jest „uwięziony” w tych akcjach, więc spadek kursu boli go inaczej – głównie prestiżowo i kredytowo (jeśli ma akcje pod zastaw). > 3. Logika „skoro gruby trzyma, to ja też” > To jest najczęstsza pułapka. Ludzie myślą: „Skoro prezes ma tyle akcji i nie sprzedaje przy 1,30 zł, to znaczy, że będzie drożej”. > Prawda: Prezes często nie może sprzedać (lock-up, prawo, wizerunek). > Prawda: Prezes może mieć inne źródła dochodu z tej „sieci spółek”, więc kurs akcji samej matki (EQU) jest dla niego drugorzędny.
Twoje wywody to gdybanie bez poparcia faktów
Ja tylko napiszę fakt to jest już inna firma to holding,kontrakty, spłacone długi i frefloat niski i b.ciekawe infa a wyniki pokażą czy to jest OK
Czas pokaże i ja zaczęłam na dalszy ciąg.