Trzeba być dobrej myśli. Mirbud już nie raz zaskakiwał, choćby wzrostami po pożarze Marywilskiej, więc może i tym razem nie będzie tragedii. Jeśli przegrajq w sądzie, szybko zapełnią portfel zamówień, być mise bardziej korzystnych. Współczuję tak po ludzku osobie odpowiedzialnej za ten błąd.
To nie był podpisany kontrakt, tylko przetarg.
Ten kontrakt nigdy nie wszedł do backlogu jako podpisany.
Nie ma kary finansowej, tylko brak przyszłych przychodów z tego projektu.
Niestety ale to może być dopiero początek problemów Mirbudu...Ten kontrakt przepadł, ale Mirek może też dostać, bana na nowe przetargi, za "zatajenie" kary środowiskowej...
Ja wierzę w firmę i nawet jak spadnie teraz do 8 zeta, to ja tylko dokupie, bo wiem że kiedyś za dziesięć lat będę do przodu 5-9% ponad lokatę terminową.