Każdy powinien też wziąć pod uwagę, że sam brak kwartalnej straty wcale nie musi oznaczać utrzymania kursu 6,90 PLN i że za każdym razem, gdy którakolwiek spółka wypłaca wyjątkowo wysoką dywidendę, to jej wartość księgowa jest drenowana tą utratą kapitału własnego i przez to sam Bilans zostaje osłabiony i dlatego kurs może wkrótce się osunąć do zeszłorocznego minimum 6,30 PLN a ponieważ wsparcie w postaci spodziewanej dywidendy przestało istnieć a kolejna będzie moim zdaniem zdecydowanie niższa od obecnej, to kurs może też pójść niżej aż do w praktyce odciętej całej dywidendy od tego zeszłorocznego minumum i zatrzymać się nawet przy 5,30 albo i na samym 5 PLN przez dłuższy czas... Tu nie ma reguł matematycznych a jedynie gra interesów pomiędzy kupującymi (w przypadku Delko większość zdecydowanie dla dywidendy która jest odległa i jak wspomniałem mniejsza zapewne znacznie) a sprzedającymi, którzy po tej dywidendzie będą stopniowo przechodzić na inne spółki które w kolejnych miesiącach do dywidendy będą się szykować (nie wyprzedają wszystkiego gwałtownie zapewne, bo wiedzą, że to załamałoby kurs gwałtownie i ich szansę na normalne wyjście z tego zakupu dla dywidendy)... Sam były Prezes jeśli miałby zamiar sam skupować akcje to będzie to robił gdy cena jeszcze znacznie spadnie, bo nie będzie kupował byle kupować i kogokolwiek zadowolić sztucznym utrzymywaniem kursu... W związku z powyższym sam uważam, że to 5,30 PLN jest niestety bardzo realnym scenariuszem i trzeba będzie jeszcze sporo czasu zanim w warunkach niskiej inflacji Delko poprawi wyniki na tyle, by uzasadnić powrót kursu na wyższe poziomy... Pozdrawiam każdego wszystko dokładnie rozważającego i wcześniej się od nieoczekiwanych nieprzyjemności chroniącego, bo nie trzymający akcje dla dywidend kształtują kurs a własnie ciągle sprzedający z kupującymi i to na ich łasce jest zawsze bieżąca i docelowa cena akcji :)
Zapewniam Cię, że były prezes, a nadal największy akcjonariusz, nie cieszy się z niskiej ceny akcji spółki. Po to wpadł na pomysł skupu, by podnieść wycenę giełdową spółki.
Niemniej zgadzam się, że skup może wydrenować spółkę z gotówki. Dlatego propozycja uchwały nie przeszła.
I tu w swojej prognozie zupełnie nie uwzględniasz działań prorozwojowych spółki, które będą sukcesywnie wdrażane. Zarząd w końcu zrozumiał, że rynek im ucieka i takie działania są niezbędne, by móc skutecznie konkurować z w niszach, w których spółka była dotychczas silna. Na razie nie będą one zbyt widoczne, ale z czasem rynek je dostrzeże i wtedy możesz pomarzyć o 5 złotych.
A słabszy wynik z poprzedniego kwartału raczej się nie powtórzy w przyszłości. Nie będę pisał dlaczego, bo to nie jest info dla Twoich uszu.
Dlatego już nie jest Prezesem bo reszta nie chciała skupu, a że zorientowali się, że trzeba inwestować w poprawę efektywności i dorównywanie większym konkurentom pod różnymi względami, to słuszność masz że wyniki tych inicjatyw i inwestycji pojawią się za dłuższy czas i dlatego w tym roku kurs będzie bez wsparć i pod presją kosztów unowocześniania tego, co zostało zaniedbane, a jak każdy inwestor wie, że jeśli są koszty inwestycji w rozwój spółki, to przy jednoczesnym czekaniu na odległe efekty w postaci większych zysków wynikających z poprawionej rentowności, zawsze pewne jest natychmiastowe i wielokwartałowe obciążenie wyników kosztami tych inwestycji i dlatego jeszcze niejeden kwartał może być z ujemnym wynikiem, który tym bardziej zaskoczy przesadnych optymistów, a mniejsza w perspektywie dywidenda nawet za rok prawdopodobnie nie podniesie kursu w spodziewanym zakresie moim zdaniem i dlatego w tym roku 5 PLN jest całkiem realne właśnie z powodów zaniedbań o których wspomniałeś i z powodu kosztów inwestycji nadrabiających te zaległości których koszty będą ciążyć całemu Delko przez dłuższy czas w Bilansie i Rachunku Zysków i Strat... Pozdrawiam uwzględniających to wszystko nie zaś jedynie nieuzasadniony moim zdaniem w tym roku optymizm :)
Tak, inwestycje kosztują. Tylko pamiętaj, że skoro ustawa o skupie nie przeszła, to te 12 mln, które miałyby być wykorzystane na skup, pójdą na inwestycje rozwojowe. Więc jest poduszka finansowa w postaci czystej gotówki, co powinno przez pewien czas odciążyć wyniki spółki. A zatem nie masz pewności, że inwestycje wpłyną negatywnie na wynik netto za kolejne kwartały.
Uważam, że skoro zaczynają modernizować Delko po tym zapóźnieniu wieloletnim, to budując zautomatyzowane magazyny wysokiego składowania i wprowadzając inne nowoczesne rozwiązania gotówkę zużyją w dwa kwartały i będzie jednocześnie potrzebny duży kredyt, na który Bilans od dawna prowadzony konserwatywnie jest gotowy, ale przy niskiej inflacji niemożność przerzucenia kosztów na klientów na konkurencyjnym bardzo jak sami zauważacie rynku, sprawi że Bilans i wyniki finansowe będą właśnie bardzo obciążane i to przez pewnie może i dwa lata i wtedy zaczniemy dostrzegać efekty tej modernizacji dodatkowo wzmocnione może powoli znów rosnącą inflacją, ale przez ten najbliższy rok i kolejny spodziewam się własnie ujemnych wyników kwartalnych i bardzo ograniczonych dywidend być może sprowadzonych do symbolicznego poziomu byle nie przerwać historii wypłat ale bardzo uwzględniających tę całą modernizację inwestycjami wewnętrznymi... Jeśli natomiast będą dalej trwać byle tylko wyniki kwartalne były dodatnie to z czasem będzie tym gorzej i na nic chwilowe utrzymanie kursu na obecnym poziomie, bo z czasem i 5 PLN stałoby się nieuzasadnione jeszcze większym zacofaniem Delko... Pozdrawiam spokojnie na sprawię patrzących i wszystko realistycznie oceniających, bo z przesadnego optymizmu to można na zakręcie podróż skończyć co najwyżej :)