Spokojnie. Poczytaj komentarze z ostatnich miesięcy. Wszyscy się mylili. Amatorzy, zawodowcy, wizjonerzy, misjonarze, bajkopisarze, jasnowidzący wszyscy się mylili. Wszyscy! Nie wiem, z której jesteś grupy ale jeśli chodzi o pomyłki to nie jesteś pierwszy, nie jesteś ostatni. Szacun za to, że do potencjalnej pomyłki potrafisz się przyznać.
Poczekajmy do jutra — wtedy zobaczymy, czy myślenie faktycznie jest Twoją mocną stroną. Lekka korekta jak najbardziej wchodzi w grę. Czytałem rekomendacje jednego z bystrzejszych umysłów na GPW, według którego nawet 8,00 zł jest realnym scenariuszem. Ja osobiście celuję w 50+, ale w przeciwieństwie do niektórych nie wykluczam żadnej opcji.
Te porządne spadki to w twojej i pokerzysty głowie pokazują się s formie projekcji czy bardziej słyszycie głosy. Pokerzysta jak jest z tym u Ciebie projekcje czy głosy ?
Moje projekcje pokazują się w formie sprawozdań finansowych i słyszę głosy pytające gdzie jest partnering, skoro niedługo połowa stycznia? Myliłem się i prawdopodobnie będę jeszcze nie raz się mylił, ale trend jest jak koń, a ja się z nim nie będę kopać
Na podstawie sprawozdań finansowych wywnioskowałeś, że w święto Trzech Króli na kursie Ryvu „będzie masakra”? Interesujące podejście. W takim razie rozumiem, że dalsza dyskusja raczej nie wniesie już nic merytorycznego. O Twoją interpretację kierunku trendu nawet nie pytam. Pozdrawiam serdecznie
Problem nie polega na tym, że prognoza się nie sprawdziła — to na giełdzie normalne. Problem polega na tym, że zdecydowana teza („jutro masakra”) została po fakcie zastąpiona ogólnikiem („kolejne dni, wyczytałem to z raportów”).
Rynek Ryvu w krótkim terminie nie handluje raportem finansowym dostępnymi od dawna, tylko oczekiwaniami co do pipeline’u i informacji jakościowych. Jeśli nie było newsa, przecieku ani zmiany percepcji ryzyka projektu, to gwałtowny ruch spadkowy po prostu nie miał powodu się wydarzyć.
Można oczywiście zawsze powiedzieć, że „rynek jeszcze nie zrozumiał” albo „to się dopiero rozegra”, ale wtedy przestajemy rozmawiać o analizie, a zaczynamy o narracji obronnej.
Nie dziwi mnie twoja obecność i uważam że doskonale wpasowujesz się w ogólny poziom i kierunek narrację sporej części użytkowników forum.