Problem nie polega na tym, że prognoza się nie sprawdziła — to na giełdzie normalne. Problem polega na tym, że zdecydowana teza („jutro masakra”) została po fakcie zastąpiona ogólnikiem („kolejne dni, wyczytałem to z raportów”).
Rynek Ryvu w krótkim terminie nie handluje raportem finansowym dostępnymi od dawna, tylko oczekiwaniami co do pipeline’u i informacji jakościowych. Jeśli nie było newsa, przecieku ani zmiany percepcji ryzyka projektu, to gwałtowny ruch spadkowy po prostu nie miał powodu się wydarzyć.
Można oczywiście zawsze powiedzieć, że „rynek jeszcze nie zrozumiał” albo „to się dopiero rozegra”, ale wtedy przestajemy rozmawiać o analizie, a zaczynamy o narracji obronnej.
Nie dziwi mnie twoja obecność i uważam że doskonale wpasowujesz się w ogólny poziom i kierunek narrację sporej części użytkowników forum.