• Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Departament Stanu USA zaapelował do swoich obywateli o pilne opuszczenie Rosji.
    Departament Stanu USA zaapelował do obywateli USA o natychmiastowe opuszczenie Rosji ze względu na ryzyko arbitralnego zatrzymania i możliwość ataku terrorystycznego.

    Informację tę  podano na stronie internetowej Departamentu Stanu.
    Obywatele USA zostali więc ostrzeżeni, że do zagrożeń należy eskalacja wojny rosyjsko-ukraińskiej.
    Obywatelom USA odradza się podróżowanie do Rosji z następujących powodów:
    • Niebezpieczeństwo związane z kontynuacją wojny pomiędzy Rosją i Ukrainą.
    • Ryzyko prześladowań lub bezprawnego zatrzymania przez funkcjonariuszy rosyjskich służb bezpieczeństwa.
    • Arbitralne stosowanie przepisów lokalnych.
    • Możliwość wystąpienia ataku terrorystycznego.
    Osobom, które zdecydują się zignorować ostrzeżenie i udać się do Federacji Rosyjskiej, zaleca się:
    • sporządzić testament i wskazać beneficjentów ubezpieczenia;
    • przygotować dokumenty i mieć plany ewakuacji;
    • wyloguj się ze wszystkich kont w mediach społecznościowych i nie korzystaj z nich podczas pobytu w Rosji;
    • Stosuj się do zaleceń władz lokalnych i bądź świadomy swojego otoczenia.
    Departament Stanu przypomniał, że Federacja Rosyjska nie uznaje podwójnego obywatelstwa Stanów Zjednoczonych i Rosji, dlatego osoby posiadające podwójne obywatelstwo mogą zostać powołane do wojska lub mogą zostać ograniczone w swobodzie przemieszczania się.

    Senator USA wzywa Trumpa do przechwycenia rosyjskich tankowców „Floty Cienia”
    Wiodący senator USA z ramienia Partii Demokratycznej Chris Coons zaapelował do prezydenta USA Donalda Trumpa o zastosowanie praktyki przechwytywania tankowców z Wenezueli w odniesieniu do statków przewożących rosyjską ropę.
    Według Coonsa, administracja Trumpa już wykorzystuje wojsko do przechwytywania tankowców „floty cieni”, która wspiera reżim wenezuelski.

    Podkreślił, że te same narzędzia powinny zostać zastosowane wobec „floty, która finansuje rosyjską machinę wojskową, wspiera Iran i promuje Koreę Północną”.
    Senator jest przekonany, że taki krok uzyska poparcie Kongresu. Jego zdaniem Trump „otrzymałby dwupartyjne poparcie dla zaostrzenia działań przeciwko Putinowi i ograniczenia finansowania jego machiny wojskowej, która prowadzi wojnę z Ukrainą”.
    „Putin zostanie strącony z piedestału”: „The Telegraph” przedstawił najgorszy scenariusz planu pokojowego dla Rosji.
    Jedynym narzędziem nacisku, jakie pozostało Putinowi, jest wbijanie klina między Trumpa i Zełenskiego, ale dziś prezydent USA jest zauważalnie mniej podatny na manipulacje Kremla niż kilka tygodni temu.
    Po raz pierwszy od wielu lat istnieją realne powody do ostrożnego optymizmu, a rok 2026 może przynieść Ukrainie sprawiedliwy pokój. Tak pisze Hamish de Bretton-Gordon.
    Analityk zauważa, że ​​twierdzenia Donalda Trumpa, iż porozumienie pokojowe z Ukrainą jest w 95% zrealizowane, najwyraźniej wywołały panikę w Moskwie, która przejawiła się w typowy dla Kremla sposób: brutalna dezinformacja i nieprawdopodobne narracje. Twierdzenie, że jeden z wielu pałaców Putina został zaatakowany w tym tygodniu przez 91 dronów, jest tego doskonałym przykładem.
    „CIA poinformowała prezydenta USA, że była to niemal na pewno operacja pod fałszywą flagą. To nieudolna i jednoznaczna próba zakłócenia procesu pokojowego, który na Kremlu szybko wymyka się spod kontroli. Jeszcze bardziej szkodliwe dla Putina jest to, że jego własne społeczeństwo zaczyna wątpić w tę wersję wydarzeń. Kiedy propaganda w kraju upada, wkrótce po niej następują reżimy” – zauważa Bretton-Gordon.

    Najgorszy scenariusz dla Putina.
    Jednocześnie Putin rozumie, że jego jedyną szansą jest wbicie klina między Trumpa a Zełenskiego. Jednak Trump jest dziś zauważalnie mniej podatny na manipulacje Kremla niż kilka tygodni temu. To prowadzi Biały Dom do pokoju, który – choć nie jest idealny dla Ukrainy – jest znacznie gorszy dla Moskwy.
    Jak zauważa felietonista, kluczowe jest, aby gwarancje bezpieczeństwa USA i NATO, przewidziane na 15 lat, faktycznie stanowiły ochronę NATO. Jeszcze bardziej alarmująca dla Kremla jest otwarta dyskusja Trumpa na temat obecności wojsk zachodnich na Ukrainie:
    „To najgorszy scenariusz dla Putina. Żadna manipulacja, nawet w szczytowym momencie kremlowskiej machiny propagandowej, nie mogłaby ukryć takiego wyniku jako niczego innego niż klęska”.

    Konsekwencje gospodarcze dla Rosji są równie oczywiste.
    W obliczu zamrożenia frontu to Trump, a nie Putin, będzie negocjował z Kijowem dostęp do złóż metali ziem rzadkich w Donbasie. Dodając do tego rosnące prawdopodobieństwo reparacji, a także możliwość przejęcia 200 miliardów dolarów zamrożonych rosyjskich aktywów, rosyjska gospodarka, i tak już w stanie upadku, wygląda na coraz bardziej niestabilną, zauważa analityk.
    Dwa inne czynniki będą wywierać silną presję na Waszyngton. Po pierwsze, Rosja zdaje sobie teraz sprawę, że jej armia nie jest w stanie przeciwstawić się NATO, nawet bez zaangażowania Stanów Zjednoczonych. Po drugie, wraz ze spadkiem cen ropy poniżej 60 dolarów za baryłkę, paliwo finansowe, które napędza rosyjską machinę wojenną, szybko się wyczerpuje. Bez dochodów broń zniknie.
    „CIA skutecznie pozbawiła prezydenta możliwości dostrzeżenia oszustwa Kremla. Teraz Trump mocno trzyma Putina za gardło” – podkreśla Bretton-Gordon.
    Obawy przed eskalacją konfliktu nuklearnego utrzymują się, ale konwencjonalne groźby Kremla dotyczące broni nuklearnej praktycznie zanikły w ostatnich tygodniach. Nie jest to przypadek. Moskwa rozumie, że groźby użycia broni nuklearnej nie przerażają już europejskich przywódców – podkreśla analityk.
    „Po raz pierwszy od wielu lat istnieją realne podstawy do ostrożnego optymizmu. Jeśli Trump będzie nadal wywierał presję na Putina, a europejskie państwa NATO będą nadal przywracać realną siłę militarną – jedyny język, który Kreml szanuje – to rok 2026 może przynieść Ukrainie sprawiedliwy i trwały pokój” – uważa.
    Szanse na zakończenie wojny
    Jak pisze Politico, pomimo plotek o zachodnich sankcjach, które mogłyby sparaliżować rosyjską gospodarkę i zmusić Kreml do zmiany zdania, Putin wydaje się obstawać przy swoich maksymalistycznych żądaniach. Według gazety szanse na zakończenie wojny dzięki działaniom Trumpa wynoszą 4:1.

    Na pewno nowy pakiet sankcji na rosję będzie w rocznicę inwazji z UE czy Trump wyprzedzi historię. Oświadczenie dla obywateli USA przebywających w rosji dużo mówi , dotyczy też Wenezueli , Tajlandii i Kambodży

  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    "Operacja specjalna" w Wenezueli wzbudziła podziw Z-blogerów i strach tak w rosji jak i Chinach.W każdym kraju w którym rządzi reżim.
    „Mogliby też porwać Putina”
    Korespondenci wojny Z mówili o słabości władz Kremla.
    Szybka operacja USA przeciwko Wenezueli, która zakończyła się aresztowaniem prezydenta kraju Nicolása Maduro , wywołała falę podziwu ze strony społeczności prowojennej, pomimo faktu, że Rosję i Wenezuelę łączy umowa o strategicznym partnerstwie, obejmująca współpracę wojskowo-techniczną.
    Atak, który trwał zaledwie 30 minut i obejmował serię nalotów oraz operację CIA mającą na celu pojmanie i usunięcie Maduro, jest „wzorcową operacją CBO” – pisze rosyjski Military I.
    „Przybyli, wykonali swoje zadanie i odjechali” – tak opisuje sytuację: USA „oczyściły korytarz” dla lotu śmigłowców z siłami specjalnymi, niszcząc po drodze kilka celów w kraju, a następnie natychmiast odeszły po schwytaniu Maduro.
    „Ale Putin też może zostać porwany” – martwi się kanał „Noworosja Militia Reports”. „Dwaj Majorzy” nazywają amerykańską operację „sprytną”, „szybką” i „skuteczną”. „Nasza SVO prawdopodobnie też tak to planowała. Jest mało prawdopodobne, żeby Gierasimow planował walczyć przez cztery lata” – ubolewa kanał.
    „Niektóre działania USA były wzorowe” – pisze Rybar. W 2022 roku armia rosyjska również podjęła próbę zdobycia kijowskiego lotniska w Hostomlu, używając wojsk powietrznodesantowych, a następnie podobnie wykorzystała most Antonowa w Chersoniu, aby przekroczyć Dniepr. Jednak „te sukcesy taktyczne nie przełożyły się na sukcesy strategiczne” – zauważa Rybar.
    „Jeśli chcemy być jak Amerykanie, musimy najpierw zrozumieć, czego dokładnie chcemy i co tak naprawdę możemy z tym zrobić. Bez trzeźwej analizy nie będzie trafnych wniosków, a bez nich popełnimy te same błędy” – pisze kanał.
    Operacja przeciwko Wenezueli, poprzedzona wysłaniem na Karaiby lotniskowca USS Gerald Ford, 11 okrętów wojennych i 15 000 żołnierzy, miała miejsce w rocznicę amerykańskiej inwazji na Panamę w 1989 roku, w wyniku której aresztowano panamskiego dyktatora Manuela Noriegę . Podobnie jak Maduro, został on oskarżony o handel narkotykami. Noriega spędził 20 lat w amerykańskim więzieniu, zanim został ekstradowany do Francji, gdzie oskarżono go o pranie pieniędzy, a następnie do Panamy pod zarzutem morderstwa.
    Prezydent USA Donald Trump dał zielone światło operacji przeciwko Maduro kilka dni temu, poinformowało CNN źródło zaznajomione ze sprawą. Według tego źródła, Maduro został schwytany przez siły specjalne Delta Force armii USA, a CIA zlokalizowała obalonego prezydenta Wenezueli po tym, jak Trump zezwolił na tajne operacje na terytorium Wenezueli.

    „Wszyscy mają już dość”
    Na antenie rosyjskiego kanału propagandowego „Sołowjow na żywo” ujawniono rewelacje, które niedawno uznano za podżegające. Z-bloger Aleksandr Arutjunow, znany pod pseudonimem Razvedos, przyznał się do skrajnego zmęczenia rosyjskiej armii po długiej wojnie z Ukrainą.
    „Jeśli ogłosimy zawieszenie broni i to zawieszenie broni potrwa wystarczająco długo, to, zapamiętajcie moje słowa, żadne jednorazowe, dwukrotne czy trzykrotne prowokacje nie rozpalą na nowo koła konfliktu. Bo wszyscy są tak znudzeni, że nie potrafią tego ani wyrazić słowami, ani opisać piórem! Wszyscy! A jeśli ci żołnierze zostaną teraz wyciągnięci z okopów i odesłani do domów, gdzie nie byli przez dwa lata, to później zostaną wyciągnięci machnięciem kija, bo ktoś kogoś postrzelił z moździerza, no cóż, to będzie historia” – powiedział Arutiunow na żywo.
    Z-bloger podkreślił, że zmęczenie jest całkowite i dotyczy nie poszczególnych jednostek, ale całej walczącej armii. Jego zdaniem, po wprowadzeniu reżimu milczenia, proces pokojowego rozwiązania rozpocznie się bardzo szybko – nie z powodu dobrej woli Kremla, ale z powodu fizycznego i psychicznego wyczerpania ludzi na froncie.
    Słowa te były szczególnie wymowne na platformie propagandowej, gdzie wcześniej mówiono jedynie o „ofensywach” i „motywacji”. W istocie, obawy rosyjskich władz były wyrażane na antenie: przerwanie wojny mogłoby doprowadzić do utraty kontroli nad armią i załamania się planów kontynuowania działań wojennych.
    http
    s://t.
    me/w
    ind_so
    wer/10050

    Na co obecnie stać kacapa :
    Operacja "specjalna" kacapów to "rura" obecnie chcieli ponownie dostać się do Kupiańska przez rurę gazową we wsi Nowopłatoniwka , w efekcie są tam "ciepło witani"
  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    strach spojrzał w oczy "terrorystom"

    Moskwa potępiła 3 stycznia amerykańską operację wojskową przeciwko Wenezueli i wyraziła „głębokie zaniepokojenie” – powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, jak podają doniesienia medialne.
    Dziś rano Stany Zjednoczone dopuściły się aktu zbrojnej agresji na Wenezuelę. To budzi głębokie zaniepokojenie i potępienie. Wychodzimy z założenia, że ​​wszyscy partnerzy, którzy mają wzajemne roszczenia, powinni szukać sposobów rozwiązywania problemów poprzez dialog.
    „Jesteśmy gotowi ich w tym wesprzeć. Ameryka Łacińska musi pozostać strefą pokoju, jak sama ogłosiła w 2014 roku. Wenezuela musi mieć zagwarantowane prawo do samodzielnego decydowania o swoim losie, bez jakiejkolwiek destrukcyjnej, zwłaszcza militarnej, interwencji z zewnątrz” – powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych.

    Chiny zareagowały ostro na schwytanie Maduro
    Operacja wojskowa USA mająca na celu obalenie reżimu Nicolasa Maduro w Wenezueli wywołała burzliwą reakcję na arenie międzynarodowej. Chińska Republika Ludowa była jednym z pierwszych mocarstw świata, które oficjalnie potępiły działania Białego Domu.
    Chińska dyplomacja, zazwyczaj wybierająca powściągliwe sformułowania, tym razem nie przebierała w słowach. W Pekinie oświadczyła, że ​​jest „głęboko wstrząśnięta” wiadomością o brutalnych działaniach przeciwko suwerennemu państwu i jego przywódcy.
    „Chiny są głęboko wstrząśnięte i stanowczo potępiają rażące użycie siły przez Stany Zjednoczone wobec suwerennego państwa oraz działania przeciwko jego prezydentowi” – ​​podkreślono w komunikacie.
    Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało działania amerykańskich sił specjalnych za przejaw polityki imperialnej, sprzecznej ze współczesnymi normami współistnienia państw.
    „Takie akty hegemonii USA poważnie naruszają prawo międzynarodowe i suwerenność Wenezueli” – podkreślił rzecznik chińskiego MSZ.
    Termin „hegemonia” w słowniku chińskich dyplomatów jest jednym z najostrzejszych oskarżeń, zazwyczaj używanym do opisania agresywnej polityki zagranicznej, która ignoruje interesy innych graczy.
    Osobnym punktem oświadczenia są konsekwencje tej operacji dla stabilności geopolitycznej. Pekin ostrzega, że ​​przymusowe usunięcie wenezuelskiego przywódcy może wywołać reakcję łańcuchową chaosu.

    Co na to Trump:
    Trump: Nie jestem zadowolony z Putina, zabija zbyt wielu ludzi.
    Prezydent USA Donald Trump powiedział, że „nie jest zachwycony” przywódcą Rosji Władimirem Putinem, ponieważ „zabija zbyt wielu ludzi”.
    https://u.newsua.one/uploads/images/default/1725_x_1.webpSzef Białego Domu powiedział to podczas konferencji prasowej poświęconej operacji w Wenezueli.
    Dziennikarze zapytali prezydenta USA, czy podczas swojej ostatniej rozmowy telefonicznej z Putinem poruszał kwestię wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro.
    „Nigdy nie rozmawialiśmy o przywódcy Nicolasie Maduro” – powiedział Trump.
    Dziennikarz zapytał wtedy: „Czy jest pan teraz na niego (Putina, red.) zły?”.

    „Nie jestem zadowolony z Putina. Zabija zbyt wielu ludzi” – odpowiedział przywódca USA.

    Prezydent USA Donald Trump groził Meksykowi i jego prezydent Claudii Steinbaum po operacji w Wenezueli. Trump powiedział, że Meksyk jest rzekomo „rządzony przez kartele” i „trzeba coś z tym zrobić”.
    Trump powiedział, że utrzymuje „przyjazne stosunki” z prezydent Meksyku, ale krajem rzekomo nie rządzi ona, lecz kartele. Trump rzekomo zasugerował już Steinbaum wyeliminowanie karteli, ale ona rzekomo odmówiła.

    „USA mogą obalić dyktatora w dowolnym miejscu na świecie”
    Potrzebna jest tylko wola polityczna.
    Wenezuela jest wyraźnym przykładem tego, że Stany Zjednoczone, jeśli zechcą, mogą przeprowadzić operację obalenia dyktatora w dowolnym miejscu na świecie – w Iraku, Wenezueli czy w jakimkolwiek innym kraju. Kluczem jest chęć i determinacja. Na razie jednak Stany Zjednoczone kierują się wyłącznie własnymi celami, poglądami Donalda Trumpa .
    Stany Zjednoczone potrzebują Wenezueli nie tylko jako kraju demokratycznego, ale także jako kraju, który może im dostarczać ropę naftową. Niektórzy mogą o tym nie wiedzieć, ale Caracas ma największe złoża ropy naftowej na świecie.
    Stany Zjednoczone, kontrolując te zasoby, będą w stanie wyprzeć z rynku innych konkurentów. To dla nich bardzo ważne zadanie.

    I tu warto skupić się na największych złożach ropy na świecie i najlepszej ropie , nie "gnojówki z rosji"
    Jak zostanie , a zostanie zniesione embargo na Wenezuelę ona zaleje świat , spadną ceny a rosję to rozłoży na czynniki pierwsze , "powrót do średniowiecza"
    Gospodarki Rosji i Białorusi ryzykują, że nie przetrwają wojny cenowej na rynku surowców.

    Najlepsze w upadku Maduro jest to, że USA zaleją rynek wenezuelską ropą, która bezpośrednio konkuruje z rosyjską ropą Urals. W rezultacie cena rosyjskiej ropy gwałtownie spadnie, grzebiąc Putina i Łukaszenkę pod gospodarczymi gruzami, pisze kanał Telegram
    Prawdopodobnie po raz pierwszy w historii wenezuelskie „czarne złoto” posłuży jako idealne narzędzie do czyszczenia mapy politycznej Europy.
    Statki pływające po wodach Karaibów mogą przewieźć łącznie około 12,4 milionów baryłek ropy naftowej.
    Z powodu zakazu wjazdu tankowców do Wenezueli, zbiorniki magazynowe ropy naftowej są przepełnione, a państwowa spółka Petroleos de Venezuela zmuszona jest zamknąć niektóre odwierty. Produkcja w kluczowym regionie Orinoko, gdzie wydobywa się większość ropy naftowej w kraju, spadła o 25% do 29 grudnia w porównaniu z połową grudnia.
    Czekamy aż "tryśnie" tam a w rosji zamarznie na wieki.
  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Rosyjskie elity mają już kandydata na następcę Putina.
    Czy zamach stanu w 2026 roku jest możliwy?

    Głównym rezultatem roku 2025 jest to, że banda Putina nie zdołała rzucić Ukrainy na kolana. Putinowi nie udało się jej zniszczyć dyplomatycznie, z pomocą Trumpa, i teraz ponownie próbuje osiągnąć ten cel na polu bitwy.
    Rosyjski dyktator porzucił ideę zamrożenia wojny na obecnych liniach frontu i zamiast tego postawił na ofensywę militarną. Próbuje sprzedać obietnicę szybkiego zwycięstwa zarówno swoim międzynarodowym partnerom, w tym Trumpowi, jak i rosyjskim elitom. W nadchodzących miesiącach stanie się dla nich wszystkich jasne, że widmo zwycięstwa po raz kolejny wymknęło się Putinowi. Wtedy rosyjski dyktator znajdzie się w poważnych tarapatach.
    Tylko leniwi nie pisali ostatnio o krytycznej sytuacji gospodarczej i budżetowej w Rosji oraz gwałtownym spadku dochodów z ropy i gazu. Jednak sytuacja polityczna w kraju w nadchodzącym roku również będzie dla Putina dość niebezpieczna. Rosyjskie elity marzyły o jakimś „porozumieniu” z Trumpem, które pozwoliłoby im wyjść z nieudanej wojny na korzystnych dla Rosji warunkach. I Trump zaproponował taki sposób zakończenia wojny w zeszłym roku. Putin jednak zażądał wszystkiego naraz, w zasadzie nalegając, aby Trump po prostu zmusił Ukrainę do kapitulacji. Okazało się, że amerykański prezydent po prostu nie jest do tego zdolny. W rezultacie zamrożona wojna, której pragnęły rosyjskie elity, nie zmaterializowała się. A winny temu jest Putin, który uważa się za wielkiego dowódcę wojskowego, całkowicie pochłonięty zabawą w „wojnę” i po prostu nie może przestać.
    Niezadowolenie z niego w jego własnym otoczeniu będzie tylko narastać. Nie wykluczam hipotetycznego zamachu stanu w Rosji już w tym roku. Rosyjska elita rządząca ma już kandydata na następcę Putina:
    Dmitrija Kozaka . Ma on powiązania zarówno z frakcją petersburską, z której się wywodzi, jak i z elitą moskiewską (przyjaciel i partner Sobianina i Jewtuszenkowa). Pod koniec roku media aktywnie kultywowały i promowały jego wizerunek jako przeciwnika wojny i reformatora. To nie może być przypadek. Najwyraźniej jest już przygotowywany do negocjacji z Zachodem w sprawie zniesienia sankcji i przywrócenia stosunków jako przedstawiciela „nowej, antywojennej, reformującej” Rosji.

  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Trump: USA pozostaną w Wenezueli do czasu przekazania władzy.
    Nie będzie powrotu reżimu Maduro pod nową nazwą.

    Podczas konferencji prasowej poświęconej Wenezueli prezydent USA Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone pomogą nowemu rządowi w tym kraju i zapewnią bezpieczne i sprawiedliwe przekazanie władzy.
    „Pozostaniemy w Wenezueli tak długo, jak będzie to konieczne do uporządkowanego przekazania władzy” – powiedział Trump, dodając, że nie dopuszczą do kontynuacji rządów Maduro pod wodzą innego przywódcy.
    Prezydent USA Donald Trump oświadczył na konferencji prasowej, że Nicolás Maduro próbował uciec w bezpieczne miejsce podczas operacji, lecz nie zdążył.
    „Było dużo strzelaniny. Próbował uciec, próbował dostać się do bunkra, ale nie dotarł do drzwi. Zajęło nam 47 sekund, żeby wysadzić drzwi” – ​​powiedział Trump.
    Również podczas konferencji prasowej poświęconej Wenezueli generał Pentagonu Dan Kane ujawnił szczegóły operacji pojmania Maduro.
    Stany Zjednoczone wysłały 150 samolotów do operacji przeciwko Wenezueli, informuje Pentagon. Prezydent Trump wydał rozkaz rozpoczęcia operacji 2 stycznia o godzinie 22:46 czasu wschodniego, a wojska dotarły do ​​Caracas około godziny 2:00 w nocy.
    Wojsko pewnie wkroczyło do pałacu i pojmało Maduro. Zestrzelono jeden helikopter, a amerykańskie samoloty zniszczyły wenezuelskie systemy obrony powietrznej, umożliwiając siłom specjalnym przeprowadzenie ataku.
    Jak poinformował generał Pentagonu Dan Kane, kilka śmigłowców Sił Powietrznych USA zostało uszkodzonych, ale wszystkie powróciły do ​​swoich baz w USA.
  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Dwa strzały w serce i dwa w głowę: ciało dowódcy 95. pułku Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej znaleziono na tyłach armii rosyjskiej.
    Na tyłach armii rosyjskiej znaleziono ciało dowódcy 95. pułku 51. armii Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, Dmitrija Iwankiewicza, o pseudonimie „Staryna”. Okupant miał cztery rany postrzałowe – dwie w serce i dwie w głowę. Ciało odnaleziono w listopadzie, ale informacja o tym została ujawniona dopiero teraz.
    Jak podaje Insider , śmierć Ivankevycha wywołuje szczególny rezonans z powodu jego prawdopodobnego udziału w zabójstwie swojego podwładnego, dowódcy batalionu Jurija Burakowa, o pseudonimie „Sywy”.
    Media zaczęły mówić o Burakowie po wydarzeniach z 28 lipca 2025 roku. Tego dnia wezwał on Iwankiewicza do siebie na osobistą rozmowę. Po tym spotkaniu „Sywy” zniknął bez śladu. Według dziennikarzy, między dowódcą pułku a jego podwładnym doszło do poważnego konfliktu, w wyniku którego dowódca batalionu został zastrzelony.
    Według Insidera, Burakow mógł dowiedzieć się o defraudacji na dużą skalę w 95. Pułku i planować przeniesienie do innej jednostki. Według jednej z wersji, to właśnie było powodem jego odwołania.
    Po zniknięciu „Sywy” Iwankiewicz długo oszukiwał żonę Burakowa, twierdząc, że rzekomo sam zrezygnował ze stanowiska. Prawdziwe okoliczności zdarzenia pozostały ukryte.
    Teraz sam Iwankiewicz został znaleziony zamordowany głęboko na tyłach, a charakter ran wskazuje na starcie. Nadal nie ma oficjalnego komentarza rosyjskich organów ścigania w tej sprawie, a także odpowiedzi na pytanie, kto i dlaczego wyeliminował dowódcę pułku.

    Panika na Kremlu: Deripaska przerażony konsekwencjami aresztowania Maduro.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/01/04/mainlarge/1767507367_deripaska.webp
    Rosyjski miliarder Oleg Deripaska, bliski dyktatorowi Putinowi, publicznie wyraził zaniepokojenie możliwym wzmocnieniem wpływów USA na światowym rynku ropy naftowej. Jego zdaniem sytuacja wokół Wenezueli na początku 2026 roku bezpośrednio zagraża dochodom rosyjskiego budżetu, który i tak już pęka w szwach.
    Deripaska napisał w mediach społecznościowych, że jeśli Stany Zjednoczone przejmą kontrolę nad wenezuelskimi polami naftowymi, będą miały kontrolę nad ponad połową światowych rezerw ropy naftowej. Przypomniał, że amerykańskie firmy już umocniły swoją pozycję w Gujanie, a kolejnym logicznym krokiem, jak powiedział, jest Wenezuela.
    W tym przypadku Waszyngton będzie mógł wywrzeć silny wpływ na ceny światowe i zapobiec wzrostowi ceny rosyjskiej ropy powyżej 50 dolarów za baryłkę, co byłoby dla Moskwy fatalne w skutkach.
    Biznesmen wprost stwierdził, że w takim scenariuszu obecny model gospodarczy Rosji znalazłby się pod śmiertelną presją. Mowa o katastrofalnym wzroście kosztów, nieefektywnych projektach państwowych i całkowitym braku konkurencji. Deripaska wręcz przyznał, że bez radykalnych reform fizycznie niemożliwe byłoby utrzymanie systemu, który przez dekady zasilał państwo.
    Odrębnie oligarcha zauważył, że nadmierna presja ze strony władz na prywatny biznes stanie się ogromnym problemem i może wywołać niekontrolowany wybuch społeczny.
    Według niego, już w tym roku firmy prywatne stają się kluczowymi podatnikami budżetu federalnego, a w 2026 roku to one będą ponosić główny ciężar finansowy utrzymania aparatu państwowego i prowadzenia wojny. Wyznania osoby na tym szczeblu świadczą o głębokim pesymizmie rosyjskich elit co do przyszłości reżimu Putina.
    Przypomnijmy, że rosyjska gospodarka zaczęła już wykazywać pierwsze poważne oznaki zbliżającego się załamania , które eksperci porównują do efektu "czarnego łabędzia". Dwie duże korporacje stanęły w obliczu bankructwa: gigant metalurgiczny Mechel i holding drzewny ULK.
  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~Marek [5.184.241.*]
    Myślę że twoi mocodawcy niedługo przestaną wypłacać.Jestes zarówno autorem jak i jedynym czytelnikiem swojej proukrainskiej propagandy.Napisz co ostatnio zdobyliście.
  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Trump nie będzie już traktował Putina jak równego sobie.

    Kiedy rozpoczęła się rosyjska agresja na Ukrainę, reżim Baszara al-Asada sprawował ścisłą kontrolę nad Syrią, irańscy ajatollahowie podsycali napięcia i terroryzm na całym Bliskim Wschodzie w ścisłym sojuszu z Kremlem, a bogata w ropę Wenezuela była całkowicie kontrolowana przez tyrana Maduro, który polegał na Rosji i Chinach, a nawet przeniósł część rezerw złota swojego kraju do Moskwy. Opierając się na takich sojusznikach i wasalach, Putin marzył o globalnej potędze. Krótka i zwycięska wojna na Ukrainie miała być trampoliną do globalnej dominacji.
    Wojna na Ukrainie trwa już cztery lata i stała się dla kremlowskiego dyktatora hańbą i niekończącym się koszmarem, z którego nie ma on siły się wydostać.
    Syria została poddana dokładnie rok temu. Putin nawet nie próbował chronić swojego starego „przyjaciela”, ale po prostu przewiózł go, jego rodzinę i rezerwy złota do Moskwy, oddając kraj Erdoganowi.
    Gdy USA i Izrael rozpoczęły ataki na irańskie obiekty nuklearne, Putin zerwał umowę o współpracy i wzajemnej pomocy z ajatollahami i pozostawił reżim w Teheranie samym sobie.
    Teraz, niemal bezgłośnie, zaakceptował aresztowanie swojego sojusznika Maduro przez amerykańskie siły specjalne i przekazanie go Stanom Zjednoczonym w celu przeprowadzenia procesu.
    Kremlowski dyktator wydaje się teraz światu słaby. Trump raczej nie będzie traktował go nadal jak równego sobie, a nawet równego sobie, jeśli chodzi o władzę i wpływy. Mało prawdopodobne, aby inni sojusznicy i sympatycy pozostali przy Putinie. Ci ludzie cenią nie zasady ani idee, a jedynie władzę i pieniądze. Najwyraźniej jedno i drugie wyczerpuje się na Kremlu. A przed nimi hańba, utrata władzy i wszystko, co zazwyczaj wiąże się z takimi reżimami.

    Samolot MiG-29 zniszczył most bombą HAMMER w pobliżu Pokrowska: Rosjanie są otoczeni.
    Okupanci znaleźli się w „kotle”.

    3 stycznia ukraińskie Siły Zbrojne kontynuowały eliminację rosyjskich najeźdźców w pobliżu Pokrowska. „Modny” ukraiński MiG-29 MU1, aby odciąć jednostki szturmowe od zaopatrzenia, zrzucił na most bombę AASM HAMMER, niszcząc go.
    Żołnierze armii rosyjskiej zostali pozbawieni nie tylko wsparcia logistycznego, ale także wygodnego schronienia. Poinformował o tym kanał telegramowy pilotów Sił Zbrojnych Ukrainy "Sonyashnik"
    Na nagraniu widać myśliwiec przelatujący nad celem i zrzucający bombę. W kolejnym ujęciu AASM HAMMER uderza w most, powodując potężną eksplozję. Ostatnie ujęcie pokazuje skutki nalotu: most zostaje rozerwany na dwie części, a strefa uderzenia spalona.
    Zniszczenie przeprawy skomplikuje drogę zaopatrzenia okupantów, pozbawiając ich manewrowości i możliwości przyjmowania posiłków. Jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy będą mogły rozpocząć eliminację oblężonego wroga bez narażania się na taką samą siłę ognia. „Bracia ziemscy zamówili koncert – my dostarczyliśmy fajerwerki” – podkreślono w publikacji.
    http
    s://tw
    itt
    er.co
    m/i/sta
    tus/2007474788093063595
  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    US Trophy: Do jakiej rosyjskiej broni ma dostęp Pentagon po operacji w Wenezueli?
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/01/04/mainlarge/1767531937_maduro-oresnik.webp
    Po aresztowaniu prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, Stany Zjednoczone oświadczyły, że są gotowe tymczasowo przejąć władzę w kraju do czasu bezpiecznego przekazania władzy. Ten okres przejściowy mógłby dać Amerykanom dostęp do ogromnego arsenału rosyjskiej broni, którą Kreml dostarcza do Caracas od lat.
    Jak zauważa Defense Ex. , jeśli w Caracas powstanie proamerykański rząd, amerykańscy eksperci wojskowi i obronni uzyskają dostęp do pełnego arsenału wenezuelskich sił zbrojnych. To prawdziwa loteria dla amerykańskiego wywiadu, który będzie mógł szczegółowo badać systemy, będące od dawna przedmiotem zainteresowania.
    Pentagon koncentruje się na najcenniejszych przykładach rosyjskiego przemysłu obronnego. Analitycy twierdzą, że wśród najcenniejszych przykładów znajdują się systemy rakiet przeciwlotniczych S-300VM, dostarczone przez Rosję w 2013 roku w ramach dwóch dywizjonów. Ponadto, w październiku 2025 roku Federacja Rosyjska przekazała Wenezueli nieokreśloną liczbę systemów Pancyr i Buk-M2, które wcześniej znajdowały się na wyposażeniu tego kraju. Niektóre z tych systemów obrony powietrznej mogły zostać zniszczone podczas amerykańskiej operacji w pobliżu Caracas, o czym świadczy nagranie wideo pokazujące zniszczenie co najmniej jednego systemu Buk-M2.
    Amerykańskie wojsko interesuje się nie tylko obroną powietrzną. Szczególnie interesujące dla Stanów Zjednoczonych są myśliwce Su-30MKV, które Wenezuela zaczęła otrzymywać w 2006 roku. Obecnie kraj dysponuje 21 takimi samolotami. Amerykańscy specjaliści mogą również uzyskać dostęp do pocisków powietrze-powietrze R-77, uważanych za jedne z najnowocześniejszych w rosyjskim arsenale.
    Ponadto potencjalne zainteresowanie Stanów Zjednoczonych obejmuje wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Smiercz kal. 300 mm, irańskie drony rozpoznawcze i uderzeniowe Mohajer-6 oraz chińskie bojowe wozy piechoty VN-16.
    Nowy rząd Wenezueli będzie zmuszony podjąć decyzje dotyczące przyszłego losu tej ogromnej floty sprzętu. Utrzymanie jej bez udziału Rosjan jest niezwykle trudne. Część tego uzbrojenia może ostatecznie zostać wycofana ze służby, sprzedana lub stać się nieskuteczna. Jednocześnie Waszyngton jest prawdopodobnie zainteresowany stopniowym rozbrajaniem jednych z najpotężniejszych sił zbrojnych w Ameryce Południowej i przejściem kraju na amerykańskie systemy uzbrojenia, co otworzyłoby ogromny nowy rynek zbytu dla amerykańskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego.
  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Dowództwo rosyjskie postawiło sobie za cel zdobycie Kupiańska do lutego bieżącego roku.
    W KIupiańsku pozostało mniej niż 100 rosyjskich okupantów . Jednocześnie najeźdźcy aktywnie się przegrupowują, prawdopodobnie do nowej ofensywy. Poinformował o tym na antenie kanału szef wydziału łączności Grupy Sił Połączonych, Wiktor Tregubow .
    „W ciągu ostatnich kilku dni Rosjanie bardziej się przegrupowywali niż podejmowali jakiekolwiek aktywne działania. Może i szaleją z powodu świąt noworocznych, ale starć jest nieco mniej niż wcześniej, a co za tym idzie, statystyki strat są nieco niższe niż wcześniej. Widzimy jednak, że się przygotowują i że wkrótce się odbudują” – powiedział Tregubow w komentarzu dla „Social".
    Według niego, stu okupantów jest całkowicie otoczonych. Wróg ma problemy z zaopatrzeniem, nawet z powietrza.
    Tregubow podkreślił, że rosyjskie dowództwo po raz kolejny wyznaczyło terminy zdobycia miasta przez swoją armię. W związku z tym okupanci chcą przejąć kontrolę nad Kupjanskiem do lutego.
    Dlatego wojska rosyjskie aktywnie przerzucają swoje jednostki na północ, próbując ponownie wejść do miasta i zyskać w nim przyczółek.
    Rosyjscy okupanci nasilili presję w obwodzie kupiańskim , koncentrując swoje główne wysiłki na lewym brzegu rzeki Oskil. Tam wróg stara się stworzyć warunki do dalszego natarcia w kierunku Kupiańska. Oświadczył to szef wydziału łączności Grupy Sił Połączonych, Wiktor Tregubow, podczas teletonu.
    Według niego, na lewobrzeżnej części kraju utrzymuje się silna presja ze strony Rosjan. Podkreślił, że jednocześnie okupanci wielokrotnie próbowali wkroczyć do samego Kupjańska w małych grupach.
    „Pozwalają grupom infiltracyjnym bezpośrednio przedostać się do miasta, ale one po prostu nie przedostają się” – powiedział Tregubow.
    Szef wydziału łączności Grupy Sił Połączonych zauważył, że dwa miesiące temu wrogowi udało się zdobyć przyczółek w Kupiańsku. Jednak Siłom Obronnym udało się odeprzeć Rosjan.
    „Wszystkie próby powrotu Rosjan do miasta jak dotąd nie powiodły się” – podkreślił.

    „Azow”: Rodyńskie pod kontrolą Wojsk Obrony, wróg ponosi znaczne straty.
    Obrona Rodyńskiego w obwodzie donieckim trwa. Rosyjscy okupanci ponoszą znaczne straty w ludziach i sprzęcie.

    https://u.newsua.one/uploads/images/default/f824bb2d376b53.webp
    Poinformował o tym 1. Korpus Azowskiego Okręgu Wojskowego.
    Dowództwo Azowa zauważyło, że rosyjska propaganda nadal rozpowszechnia fałszywe informacje o sytuacji na linii frontu w rejonie Rodyńskiego. Wróg wykorzystuje spreparowane materiały i manipulacyjne przekazy, aby stworzyć fałszywe wrażenie o rzekomym zdobyciu osady.
    „Na dzień 4 stycznia 2026 roku siły 14. Brygady „Czerwona Kalina” wraz z 20. Brygadą „Lubart” z 1. Korpusu Azowskiego Okręgu Wojskowego i 132. Samodzielnym Batalionem Rozpoznania Wojsk Powietrzno-Desantowych utrzymują obronę w obrębie osady i na jej przedpolach” – poinformowało wojsko.

    Zaznaczono, że kontrola nad kluczowymi pozycjami jest utrzymana. Wróg ponosi znaczne straty w ludziach i sprzęcie.
    kacapie nie kasuj bo sam chciałeś sukcesów.A kopi mam ja dostatek.
  • Re: Coś wisi w powietrzu. Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Rosyjski generał utknął w Wenezueli.
    Kreml blokuje mu wyjście.

    Rosyjski generał Oleg Makarewicz , zesłany do Wenezueli po porażce wojsk Dniepru w rejonie Chersonia i utracie Chersonia, nie może wrócić do domu. W związku z wydarzeniami w Caracas kilkakrotnie próbował opuścić kraj, ale Kreml blokuje mu wyjazd.
    Informuje o tym ukraiński obserwator wojskowo-polityczny Aleksandr Kowalenko .
    Według niego, w listopadzie i grudniu Makarewicz, przeczuwając rychły upadek reżimu Nicolasa Maduro , złożył wniosek o powrót do Rosji, ale Moskwa odmówiła. Podczas amerykańskiej operacji specjalnej mającej na celu zatrzymanie wenezuelskiego dyktatora, generał ponownie próbował wyjechać, ale ponownie mu odmówiono.
    Makarewicz dowodzi grupą około 120 rosyjskich najemników w Wenezueli. Szkolą oni wenezuelskich żołnierzy w obsłudze dronów i instruują lokalne siły specjalne. Większość najemników stacjonuje w Caracas.
    Ponadto pod przywództwem Makarewicza grupa prowadzi działalność wywiadowczą na rzecz władz Wenezueli, wykorzystując przy tym zaawansowane możliwości techniczne i wywiadowcze.

    W 2025 roku handel zagraniczny Rosji uległ dalszemu pogorszeniu w kontekście niekorzystnych warunków cenowych i utrzymujących się ograniczeń. Kluczowymi czynnikami były spadek światowych cen energii oraz wpływ limitów wydobycia ropy naftowej w ramach porozumień OPEC+, które bezpośrednio uderzyły w podstawowe źródło dochodów dewizowych.
    Udział paliw i energii w strukturze eksportu zmniejszył się do 54,9% z 61,6% rok wcześniej, co tylko podkreśla osłabienie sektora energetycznego. Dodatkowym negatywnym sygnałem był spadek eksportu produktów spożywczych i surowców rolnych o 10,3%, co wskazuje na utratę pozycji nawet w segmentach, które wcześniej uważano za względnie stabilne.
    Spadek importu wynikał przede wszystkim ze spadku importu dóbr inwestycyjnych – maszyn, urządzeń i pojazdów o 8,7%. Wskazuje to bezpośrednio na spowolnienie aktywności inwestycyjnej i pogorszenie perspektyw modernizacji przemysłu. Na tym tle wzrost importu dóbr konsumpcyjnych, w szczególności artykułów spożywczych (+14,2%) i produktów przemysłu chemicznego (+2,6%), przybiera formę wymuszonej kompensacji nierównowagi wewnętrznej, a nie oznaki ożywienia gospodarczego.

    Chiny pozostają największym partnerem handlowym Rosji: odpowiadają za około 27% eksportu i 45% importu, co odpowiada poziomowi z 2024 roku. Jednocześnie w handlu dwustronnym z Chinami odnotowano spadek eksportu ropy naftowej o 7,6% i węgla o 11%, co dodatkowo osłabia pozycję Moskwy, nawet w kluczowym dla niej kierunku.
    Ogólnie rzecz biorąc, wskaźniki te odzwierciedlają stopniową i bolesną transformację strukturalną rosyjskiej gospodarki pod presją zachodnich sankcji. Znaczny spadek eksportu ropy naftowej i gazu zmniejsza dochody dewizowe i zwiększa podatność budżetu federalnego na wahania rynkowe. Wzrost eksportu produktów chemicznych i metali ma ograniczony, odnawialny charakter i nie jest w stanie zrekompensować strat w sektorze energetycznym. Jednocześnie spadek importu urządzeń produkcyjnych będzie hamował odnowę przemysłu i opóźniał ożywienie gospodarcze. Rosnąca zależność od Pekinu jedynie wzmacnia asymetryczny model handlu zagranicznego, w którym Chiny coraz częściej działają nie jako rynek zbytu, lecz jako główny dostawca produktów przemysłowych dla Rosji.

    "Oj co to będzie" kiedy Wenezuelska ropa popłynie.