Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Coś wisi w powietrzu.

Zgłoś do moderatora
Dowództwo rosyjskie postawiło sobie za cel zdobycie Kupiańska do lutego bieżącego roku.
W KIupiańsku pozostało mniej niż 100 rosyjskich okupantów . Jednocześnie najeźdźcy aktywnie się przegrupowują, prawdopodobnie do nowej ofensywy. Poinformował o tym na antenie kanału szef wydziału łączności Grupy Sił Połączonych, Wiktor Tregubow .
„W ciągu ostatnich kilku dni Rosjanie bardziej się przegrupowywali niż podejmowali jakiekolwiek aktywne działania. Może i szaleją z powodu świąt noworocznych, ale starć jest nieco mniej niż wcześniej, a co za tym idzie, statystyki strat są nieco niższe niż wcześniej. Widzimy jednak, że się przygotowują i że wkrótce się odbudują” – powiedział Tregubow w komentarzu dla „Social".
Według niego, stu okupantów jest całkowicie otoczonych. Wróg ma problemy z zaopatrzeniem, nawet z powietrza.
Tregubow podkreślił, że rosyjskie dowództwo po raz kolejny wyznaczyło terminy zdobycia miasta przez swoją armię. W związku z tym okupanci chcą przejąć kontrolę nad Kupjanskiem do lutego.
Dlatego wojska rosyjskie aktywnie przerzucają swoje jednostki na północ, próbując ponownie wejść do miasta i zyskać w nim przyczółek.
Rosyjscy okupanci nasilili presję w obwodzie kupiańskim , koncentrując swoje główne wysiłki na lewym brzegu rzeki Oskil. Tam wróg stara się stworzyć warunki do dalszego natarcia w kierunku Kupiańska. Oświadczył to szef wydziału łączności Grupy Sił Połączonych, Wiktor Tregubow, podczas teletonu.
Według niego, na lewobrzeżnej części kraju utrzymuje się silna presja ze strony Rosjan. Podkreślił, że jednocześnie okupanci wielokrotnie próbowali wkroczyć do samego Kupjańska w małych grupach.
„Pozwalają grupom infiltracyjnym bezpośrednio przedostać się do miasta, ale one po prostu nie przedostają się” – powiedział Tregubow.
Szef wydziału łączności Grupy Sił Połączonych zauważył, że dwa miesiące temu wrogowi udało się zdobyć przyczółek w Kupiańsku. Jednak Siłom Obronnym udało się odeprzeć Rosjan.
„Wszystkie próby powrotu Rosjan do miasta jak dotąd nie powiodły się” – podkreślił.

„Azow”: Rodyńskie pod kontrolą Wojsk Obrony, wróg ponosi znaczne straty.
Obrona Rodyńskiego w obwodzie donieckim trwa. Rosyjscy okupanci ponoszą znaczne straty w ludziach i sprzęcie.

https://u.newsua.one/uploads/images/default/f824bb2d376b53.webp
Poinformował o tym 1. Korpus Azowskiego Okręgu Wojskowego.
Dowództwo Azowa zauważyło, że rosyjska propaganda nadal rozpowszechnia fałszywe informacje o sytuacji na linii frontu w rejonie Rodyńskiego. Wróg wykorzystuje spreparowane materiały i manipulacyjne przekazy, aby stworzyć fałszywe wrażenie o rzekomym zdobyciu osady.
„Na dzień 4 stycznia 2026 roku siły 14. Brygady „Czerwona Kalina” wraz z 20. Brygadą „Lubart” z 1. Korpusu Azowskiego Okręgu Wojskowego i 132. Samodzielnym Batalionem Rozpoznania Wojsk Powietrzno-Desantowych utrzymują obronę w obrębie osady i na jej przedpolach” – poinformowało wojsko.

Zaznaczono, że kontrola nad kluczowymi pozycjami jest utrzymana. Wróg ponosi znaczne straty w ludziach i sprzęcie.
kacapie nie kasuj bo sam chciałeś sukcesów.A kopi mam ja dostatek.