Kilkanaście dni temu zaczął się tzw. "rajd świętego Mikołaja". W naszym przypadku wygląda to raczej na zjazd Mikołaja - "z górki na pazurki". Do jakich poziomów - czas pokaże. Na razie entuzjazmu wśród akcjonariuszy nie widać (no... chyba, że na tym forum).
Spółka nie jest popularna, ale dobrze się rozwija. UE wycofała się z zakazu rejestracji aut spalinowych, więc jeszcze na ropie da się zarobić. Coraz mocniej angażują się na Ukrainie, więc jak kiedyś wojna się skończy to Unimot będzie mocniej korzystał (bo tam już jest i ma kontakty). Co do nowej spółki kolejowej, to mamy spółkę polską, teraz niemiecką, a może jeszcze ukraińską i mamy most transportowy pod odbudowę Ukrainy.
Zgadzam się, popularna nie jest. Kurs za ostatnie 12 miesięcy: -12% (WIG: + 42%). Jest to obraz prezentowanych wyników. Skoro jest tak dobrze - jak piszesz, to dlaczego jest tak słabo. Czyżby większość inwestorów GPW doznała zaćmienia? A może sposób prezentacji wyników jest beznadziejny. Międzynarodowe standardy rachunkowości, zabezpieczenia kontraktów, odroczone w czasie płatności, itd. nie obowiązują tylko spółki Unimot i nie przeszkadzają innym w wykazywaniu regularnych (proporcjonalnych) kwartalnych zysków. Pan Kuropatwa ma jednak z tym ogromny problem.
W krótki terminie większość może się mylić co do spółki, ale w długi terminie rynek ma racje. Zatem daje jeszcze szanse spółce w przyszłym roku co by się zrealizowały te szanse, o których mówił zarząd. Póki rosną wolumeny sprzedaży, do póty jest szansa na wyższe zyski / dywidendę.
Kolejne obsługiwane lotnisko https://pl.investing.com/news/stock-market-news/unimot-zrealizowal-pierwsze-tankowanie-na-lotnisku-chopina-w-warszawie-1228281