NDA, to standardowa procedura banków i się podpisuje ją, za każdym razem, jak się przystępuje do rozmów, bo to umowa o poufności.
mPay pewnie chciał zagadać, więc z banku najpierw podsunęli mu NDA i to byłoby na tyle, bo nie ma nic, co mPay wg mnie, mógłby zaoferować bankowi, jako firma.
Cwany prezes pewnie wykombinował umowę NDA, czyli na tę chwilę o niczym, aby wysypać na głowę, przed chwilą wyprodukowane nowiutkie akcje, które zdążyli podbić, by tanio nie sypać?
A co z umową z MoneyGram i wieloma innymi, które nie doszły do skutku? Pan Prezes "produkuje" takie zapowiedzi co najmniej raz na kwartał i później cisza!!! Raczej to on musi prosić, niż być proszonym!!!! Absolutnie nie wierzę już w takie infa!
Przecież wystarczy im poczekać aż strzelą bankruta i w ramach "programu ratunkowego" wykupią za grosze. Możliwe, że skapnie coś jedynie dla tych na stołkach a dla reszty to co zwykle na NC.