Pracowałem.juz z szefem który uważał ze firma to ja, nie pracownicy, klienci itd tylko ja, dziś już tej firmy nie ma. Columbus ma szansę jeśli on odejście
Prezes nawalił kulturowo. To fakt bezsprzeczny. Ale nie zastanawia Was to ze żaden z projektów pilotażowych nie poszedł dalej ? Dlaczego ? Odkładam na bok brak innowacyjności w technologii, ale może również należy brać to pod uwagę (w sensie istnieją inne sprawdzone chociaż nie tak innowacyjne metody zasilania). Nieważne. Wracam do tego, ze możliwe ze wszystkim się podobało i czekają na produkt rynkowy. I co ? Z pilotażowej fabryki taki pewnie nie wyjdzie. Logistyka i prefinansowanie produkcji. Kredyty bankowe. Dlaczego w Saule tego nie dostali ? Bo świat nauki i komercjalizacje to dwie kompletnie różne branże. I to co innowacyjne niekoniecznie dobrze się sprzedaje od razu. Nie wystarczy więc mieć pomysł ale go sprzedać. Start up w IT są znacznie łatwiej wyrażalne niż te w świecie komponentowym. Ja bym nie stawał dzisiaj po żadnej ze stron biznesowo. Medal ma dwie strony. Mnie jednak też martwi wizerunek obecnie ...
nie ma już Prezesa tej firmy .Co on jeszcze tam robi po takim wywiadzie lizusostwo w stosunku do Państwa Polskiego pokazało jakim jest naprawde Widzi słabość swojej firmy ki kosztem uwalenia Saule chce sie dogadac z Państwem by jego firma weszła w zbrojeniówkę pozbywając się tak wybitnego naukowca.Tragedia co on zrobił w tym wywiadzie
Dnia 2025-11-30 o godz. 15:11 ~Olo napisał(a): > Prezes nawalił kulturowo. To fakt bezsprzeczny. Ale nie zastanawia Was to ze żaden z projektów pilotażowych nie poszedł dalej ? Dlaczego ? Odkładam na bok brak innowacyjności w technologii, ale może również należy brać to pod uwagę (w sensie istnieją inne sprawdzone chociaż nie tak innowacyjne metody zasilania). Nieważne. Wracam do tego, ze możliwe ze wszystkim się podobało i czekają na produkt rynkowy. I co ? Z pilotażowej fabryki taki pewnie nie wyjdzie. Logistyka i prefinansowanie produkcji. Kredyty bankowe. Dlaczego w Saule tego nie dostali ? Bo świat nauki i komercjalizacje to dwie kompletnie różne branże. I to co innowacyjne niekoniecznie dobrze się sprzedaje od razu. Nie wystarczy więc mieć pomysł ale go sprzedać. Start up w IT są znacznie łatwiej wyrażalne niż te w świecie komponentowym. Ja bym nie stawał dzisiaj po żadnej ze stron biznesowo. Medal ma dwie strony. Mnie jednak też martwi wizerunek obecnie ...
Oglądałeś ten wywiad? Jeżeli inwestor tak się komunikuje na forum publicznym to jak się komunikuje poza kamerami? Jak dogadać się z takim inwestorem o rozwoju technologii, jak podejmować decyzje? Weź przeczytaj statut Sale/SauleTech to Ci się wyjaśni wszystko. Jest dostępny w necie
Zupełnie mnie nie zrozumiałeś ! W sieci jest mnóstwo teraz wielkich, którzy mówią po wywiadzie, że jakby z nimi podpisywała to by było cudnie . Bzdura. Skoro to takie piękne i proste to dlaczego wielcy tego świata (i Polski) nie interesowały się tematem w momencie, gdy wiadomo było, że Saule za pieniądze z dotacji nie dowiezie tematu. Wiesz ile projektów kończyło się patentami, których nikt nie chce lub nikt nie potrafi wdrożyć i sprzedać ? Całe mnóstwo. Więc skoro się zdecydowała na DC24 to znaczy, że za wiele możliwości nie miała. Pytanie: czy DC24 widział w tym szybki zysk ? Raczej tak, ale skoro tak to znaczy, że prezentowane mu były dane i materiały, która mają go do tego przekonać. A dlaczego zysku nie ma ? Bo wspólnie ustalili, że znajdą inwestora strategicznego na którym wszyscy zarobią. Dlaczego go nie ma ?
Opcji jest wiele: 1) Bo nie ma go pokazać (w sensie, że technologia w początkowym stadium komercjalizacji) 2) Bo nikt jej nie chce 3) Bo za droga we wdrożeniu ... Nie wiem, nie znamy dokumentów z negocjacji.
Jak poczytasz raport to aktywa obrotowe żadne, aktywa to tylko kwota kapitału zapasowego ponad to co nominalne. Notabene skoro wszystko jest dobrze, do dlaczego Zarząd nie podpisał dokumentów i nie pozwolił biegłemu wyrazić opinii o warunkach kontynuowania działalności Saule ? Może tego się w Saule bali, a nowi nie mają pewności co faktycznie jest.
Dlatego biznesowo nie osądzam. Forma komunikacji - tu pełna zgoda. Wstyd i zażenowanie. Jednak brałbym pod uwagę to, że nikt z nas nie dał komuś kilkudziesięciu mln zł i potem musiał je odpisać z - w bilansie. Nerwy puszczają.
Ja przypominam, że Pani Olga od 10 lat pracuje nad tym wynalazkiem, po tym jak dostała wstępnie 25 mln dotacji z NCBR na projekt badawczo - rozwojowy. 10 lat w OZE to masa czasu. I co ?
Biznesowo nie osądzasz? Człowieku, co by tam się biznesowo nie działo, wystąpienie w mediach gdzie po głosie słychać, że jesteś mocno zmęczony i stwierdzasz na odchodne że "idziesz na piwo bez mentzena" to jest biznesowo ZSRR. Już pal licho Saule – inwestycja nie siadła, trudno. Ale to zachowanie właśnie pod kątem biznesowym to jest absolutny dramat. Ten papier stracił ponad 25% w ciągu ostatnich kilku dni, tylko dzięki wspaniałej wypowiedzi gościa, który tego dnia powinien wyłączyć telefon i pójść spać
Jeśli Columbus nie wyciągnie konsekwencji i nie odwoła tego kolesia, to już po papierze. A ty go jeszcze bronisz? Zielu, już narozrabiałeś, weź chociaż teraz telefon odłóż i nie staraj się bronić tego, czego obronić nie można.
Zastraszanie osoby w którą się miało inwestować że już nic nie masz i zaraz będziesz mieć (domyślnie wszystko Ci zabraliśmy nasłaliśmy komornika) i jeszcze mniej jak nie oddasz patentów i wiedzy to dno dnia.
Po kompletnie nieprofesjonalnej wypowiedzi jako prezes funduszu i inwestor jest gigantycznym obciążeniem. Kto będzie chciał z nim robić deale? W życiu nie wpusciłabym reprezentowanych przez niego pieniędzy do swojej spółki.
Dnia 2025-12-01 o godz. 14:46 ~daro_1975 napisał(a): > widzę dzięki większości komentarzy wielki powrót pisogówna , na szczęście na giełdzie to zwykle nie tłuszcza ma rację...
Trzeba sobie zadać trudne pytanie . Czy Gauuleiter z Sopotu zamierza nadal likwidować CBA ?