- Dla czego kilka dni przed oficjalnymi planowanymi wynikami, zostały podane wyniki finansowe. Czy to zgodne z prawem? Wiele portfeli inwestycyjnych jest projektowana pod terminy raportów finasowych.
- Jaki był cel podania wcześniej negatywnych informacji? Wkradła się duża nerwość, możliwość spekulacji oraz przede wszystkim wykup akcji po bardzo atrakcyjnej cenie i w bardzo dużej ilości
- z komunikatu spółki wynika że na wszystkich rynkach na których działa (niemcy, szwecja, skandynawia) jest zapaść co nie jest dokońca prawdą. Europa potrzebuje taniego i szybkiego budownictwa w tym na Ukrainie gdzie dla takich firm będzie eldorado (jestem z branży) a Pekabex wszedzie rzekomo ma problemy i jest w tyle. Może to nie problem spółki a problem ludzki.
Obecna wycena jest znacznie poniżej wyceny księgowej co jest rzadkością w firmach budowlanych. Pekabex jest chyba jedną z niewielu jak nie jedyną firmą z branży na GPW która zanotowała stratę. Cała sytuacja jest trochę dziwna, ale z rynku w piątek zebrano sporo akcji. Członek zarządu Pekabexu kilka miesięcy temu wyszedl z akacji w okolicach 20 zł na kwotę ponad 700 tyś zł . Pytanie czy teraz robił zakupy, gdyż w ostatnich tygodniach nie było możliwe zakupić takiej ilości akcji?
1. 700 tys. w akcjach dla członka zarządu to jest NIC !
2. tu jest to samo co na Erbudzie - dupa nie zarząd, albo celowy sabotarz.
3. akcjonariat drobny jest dla frajerów takich jak My - dostarczycieli kapitału