...czyli upadek spółki INC, cóż same fakty: 1. debiut 20 lipca 2006r. , cena: 43,60zł (tak, to nie żart!). 2. minęło ponad 19 lat, 3. nadrukowano mnóstwo akcji, 4. no i mamy 21 listopada 2025r., cena 1 akcji: 1,60zł (tak, to znów nie żart!). Tendencja zniżkowa w długim, średnim i krótkim interwale.
Każdy niech sobie doda 2 do 2 i przemyśli sprawę. Ciekawe jak złe sny ma Rada Nadzorcza (?) po kolejnych "absolutoriach" dla zarządu.
Uważam, że realnie możemy INC oceniać mniej więcej, od czasu, gdy Śliwiński został prezesem INC, czyli od 2008 roku, wówczas kurs wynosił około 16 zł. Co oczywiście w tym wszystkim nie zmienia jakoś specjalnie dużo, bo wyraźnie wskazuje, że ten człowiek nadaje się raczej na uczelnię, niż na prezesowanie. Jak są sukcesy, to przychodzi zaświecić się jak żarówka i to wszystko, a jak są porażki, to udaje że nie słyszy.
Dnia 2025-11-21 o godz. 12:21 ~shiro napisał(a): > ...czyli upadek spółki INC, cóż same fakty: > 1. debiut 20 lipca 2006r. , cena: 43,60zł (tak, to nie żart!). > 2. minęło ponad 19 lat, > 3. nadrukowano mnóstwo akcji, > 4. no i mamy 21 listopada 2025r., cena 1 akcji: 1,60zł (tak, to znów nie żart!). Tendencja zniżkowa w długim, średnim i krótkim interwale. > > Każdy niech sobie doda 2 do 2 i przemyśli sprawę. Ciekawe jak złe sny ma Rada Nadzorcza (?) po kolejnych "absolutoriach" dla zarządu.
Jedyny fundusz złapany tu na (coś?) stracił cierpliwość...cóż, to było do przewidzenia...Śliwiński zrobił sobie drukarnię,ale karma wraca i Śliwiński zostanie z tonami bardzo drogiego papieru toaletowego.
Dnia 2025-12-09 o godz. 06:26 ~jw napisał(a): > Nie musiał przecież kupować
Hipoteza jest taka właśnie, że musiał. Fundusz utracił i cierpliwość, i nadzieję na cokolwiek -> no i chciał się pozbyć tego czegoś. Albo więc Śliwiński kupuje, albo fundusz wyrzuca na rynek -> i mamy tu grosze, i lista ostrzeżeń gpw = koniec drukarni Śliwińskiego, a przecież są jeszcze miliony akcji do upchnięcia naiwnym.