Utraconą nadzieja jesteś! A muza mą miałaś być Ty ! Lecz jak niewdzięczna róża uschłaś w oczach mych ! I na nic piastowanie i pielęgnacje! Jak Mały Książę dbałem i piastowałem... Lecz Ty....
Nie rób mi tego! Nie bądź jak róża !
Cóż mi rzec... Jam nie tak długo tu na włościach zamieszkuje lecz widzę i rozpoznaję znamienitego .posłańca losu naznaczonego dziejami można by rozważać czy aby nie omena a płynac do brzegu to wewnętrznie odczuwam nadejście dziejowych momentów lecz nie widzę w którą stronę. A skoroś już jest to będenobserwował. A prywatnie co do uwodzenia.... W tych rejonach to cień i echo nosi brodę a alfa i testosteron tryska jak z zaciągniętej strzykawki. Woń damskiej retoryki dawno tutaj nie gościł. Nikt też tu nie rzuci się jak drapieżnik na łatwa zwierzynę bo dżentelmenów tu plejada więc i jam aż tak zdehumanizowany by uwodzić Pana Jaśnie Mariana lub Don Hileliego to nie jestem.
Wędrówcze hilelo bladzisz to też błędnie odczytujesz znaki. Patrzaj w świat jak w zwierciadło odbijające rzeczy a nie własne obawy. Nie błądź w labiryncie który sam sobie tworzysz.