Tak się zastanawiam... Czy my, którzy udzielamy się na forum, a jest nas chyba z kilkanaście osób, nie mamy łącznie z milion akcji albo chociaż pół. To przecież znaczna część, jak nie połowa, free float sprzed informacji o wejściu inwestora. Jeśli on coś zebrał z rynku to większość akcji może być u niego i u nas. W obiegu mogą być tylko jakieś ochłapy. Zobaczcie ile od nas zależy co się będzie działo po informacjach i pojawieniu się popytu.
Jeśli trzymacie te akcje tak jak wynika z Waszych deklaracji to tu muszą się w kółko mielić te same akcje po kilka razy. A raczej trzymacie co widać po gasnących obrotach.
Zresztą widzieliśmy wczoraj przed otwarciem na co się zanosi. 25k akcji wywalało kurs prawie 100 proc. Czekamy na iskrę, która zapali lont i odpali rakietę, która wyrwie nas z pola grawitacji kursu jednocyfrowego.