Dnia 2025-09-09 o godz. 21:13 ~Izydor napisał(a): > Jakiż to delikt musiał popełnić pan prezes, skoro został zmuszony do tak kuriozalnego wystąpienia przeciwko własnej firmie?
Niewykluczone, że to on wyszedł przed orkiestrę i strzelił carewiczowi w kolano. Komunikat o rokowaniach z PGZ nie musiał być upubliczniony teraz. Ten przekaz to kij w szprychy GEA. No to muszą zasypywać popyt i wygłaszać kabaretowe oświadczenia. Och, jak bardzo czuję się zaopiekowany na tej spółce / buahaha /. A prezes Bumechu nie chce ratować swoich akcjonariuszy :-))).
Dnia 2025-09-10 o godz. 10:58 ~Jadzia napisał(a): > Może się zabezpieczył, w razie słabych wyników zawsze będzie mógł powiedzieć : no przeciez mówiłem, że na zyski musimy poczekać parę lat.
On nie dba o swoją twarz. Ona " brzmi znajomo " ale fałszywie. GEA zawsze miała inwestorów pod plecami / głęboko /. Potrzebowała ich jako dawców kapitału / np. emisja po 4,8 /. Kiedy perspektywy są co raz lepsze i trzeba by się było dzielić zyskami, kombinują jak na maksa wyciulać akcjonariuszy. Prezes wyskoczył w roli strażaka który gasi wzrosty. Ciekawi mnie, czy T.D. będzie się upierał przy wycofaniu z GPW i gasił popyt swoimi akcjami, czy też puści ten żywioł i zrobi dodruk korzystając z dużo wyższych cen. A następny prezes może przecież opowiadać bajki w drugą stronę :-).