• „Stalowy Koń” Autor: ~anty [83.26.190.*]
    Ukraińscy żołnierze zaatakowali:
    Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy ujawnił nowe szczegóły.
    https://u.newsua.one/uploads/images/default/photo_2025-09-07_10-34-32.webp
    http
    s://t.
    me/R
    BC_u
    a_news/160565?s
    ingle
    W nocy 7 września Siły Obronne Ukrainy zaatakowały cele w Rosji. Żołnierze zaatakowali część rurociągu naftowego Steel Horse oraz rafinerię Ilsky.
    Rurociąg naftowy Przyjaźń
    Jak zauważa Sztab Generalny, pododdziały wojsk rakietowych i artylerii, a także Wojsk Systemów Bezzałogowych, zaatakowały stację liniowego kierowania produkcją (WSPD) „8-N” w rejonie miejscowości Najtopowicze w obwodzie briańskim.
    Stacja jest częścią głównego kompleksu rurociągów naftowych „Stalowy Koń”, którego przepustowość wynosi 10,5 mln ton. Obiekt ma strategiczne znaczenie dla zapewnienia transportu produktów naftowych dla rosyjskiej armii okupacyjnej.
    „Odnotowano liczne trafienia, a następnie pożary w rejonie stacji pomp i parku zbiorników” – czytamy w raporcie.
    Według dowódcy Wojsk Bezzałogowych Systemów Sił Zbrojnych Ukrainy, Roberta Browdiego („Madziara”), zaatakowany obiekt ma strategiczne znaczenie dla transportu produktów naftowych z białoruskich rafinerii do Rosji, w szczególności z rafinerii w Mozyrzu i Nowopołocku.
    Rafineria Naftowa Ilsky
    Również w nocy oddziały Sił Operacji Specjalnych zaatakowały obiekty Rafinerii Naftowej Ilsky w Kraju Krasnodarskim. Rafineria ta przerabia 6,42 miliona ton ropy naftowej rocznie i jest zaangażowana w zaopatrzenie sił okupacyjnych.
    Na terenie rafinerii odnotowano eksplozje i pożar.
    Inne hity
    Sztab Generalny dodał, że potwierdzono także trafienia w miejsca stacjonowania personelu okupanta i magazyny logistyczne rosyjskich jednostek wojskowych w obwodzie kurskim.

    W dwóch kierunkach Siły Zbrojne Ukrainy odzyskały pięć razy więcej terytorium, niż utraciły.
    Naczelny dowódca Syrsky ujawnił szczegóły.

    Ukraińskie wojsko odniosło sukcesy w kilku rejonach frontu. W szczególności udało się rozbroić znaczną część frontu w Pokrowskoje i Dobropolskoje.
    Poinformowała o tym stacja RBC powołując się na komunikat Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy, Aleksandra Syrskiego .
    „Pracowałem w rejonach aktywnych działań bojowych – na kierunkach Pokrowsk, Dobropolsk, Siewiersk. Pracowałem na stanowiskach dowodzenia jednostek wykonujących zadania bojowe na tych odcinkach frontu. Kierunek Pokrowsk pozostaje jednym z najtrudniejszych. W ciągu ostatniego tygodnia nasze jednostki odparły około 350 ataków wroga” – zauważył Syrski.
    Zauważył, że wojska rosyjskie skoncentrowały swoje główne wysiłki na kierunku pokrowskim, tworząc największą grupę ofensywną.
    Mimo to, oddziały Wojsk Obrony Terytorialnej odzyskały kontrolę nad 26 kilometrami kwadratowymi terytorium Ukrainy, tracąc 5 kilometrów kwadratowych w sierpniu. Podobny stosunek na korzyść Ukrainy odnotowano na kierunku Dobropole.
    „Wysłuchałem raportów dowódców terenowych, w szczególności dotyczących kwestii wymagających natychmiastowego rozwiązania. Wydałem niezbędne rozkazy w celu wzmocnienia stabilności obrony. Dostarczamy jednostkom dodatkową amunicję i drony, wzmacniamy walkę elektroniczną i fortyfikacje” – dodał głównodowodzący.

    a kacapy mordują ludność cywilną
    W Kijowie Rosjanie zabili matkę i jej 3-miesięcznego syna.
    https://images.unian.net/photos/2025_09/1757229689-4935.jpg?r=937134
    W wyniku nocnego ataku wroga w mieście zginęło obecnie 17 osób.

  • Re: „Stalowy Koń” Autor: ~anty [83.26.190.*]
    Rosja nadal ma poważne problemy z płatnościami międzynarodowymi za pośrednictwem chińskich banków – Reuters

    SOJUSZNICY:))
    Przedstawiciele Norilsk Nickel przyznali, że po każdym nowym pakiecie sankcji USA chińskie banki blokują płatności na kilka tygodni. Pieniądze „wisią” w systemie przez 2-4 tygodnie, nawet jeśli ograniczenia formalnie nie dotyczą konkretnej firmy lub jej produktów.

    https://u.newsua.one/uploads/images/default/photo_2025-09-04_17-21-35.webp
    Reuters pisze o tym .

    Chińskie banki odmawiają również otwierania akredytyw na rosyjskie towary, co paraliżuje handel zagraniczny. Według samych rosyjskich biznesmenów, rozwiązanie problemu może zająć co najmniej dwa lata. Moskwa stara się promować ideę stworzenia „alternatywnego” międzynarodowego systemu płatności, ale w praktyce okazuje się to nierealne.

    Znamienne jest, że nawet niedawna wizyta Putina w Chinach nie przyniosła postępu w tej sprawie. Pomimo publicznych deklaracji o „pogłębionym partnerstwie”, chińskie banki działają w ramach presji sankcji Zachodu i nie podejmują dodatkowego ryzyka finansowego dla dobra Moskwy.

    nikt nie chce brudzić sobie rąk krwią , zwłaszcza krwią cywili i bezbronnych dzieci.
  • Re: „Stalowy Koń” Autor: ~anty [83.26.190.*]
    dodam , Ukraina broni demokracji i nas Polaków przed zapałem putina.
    The Sun: Putin przygotowuje się do uderzenia w „piętę achillesową” NATO
    Istnieją wyraźne oznaki, że rosyjski dyktator Władimir Putin planuje dokonać inwazji na „piętę achillesową” NATO – Korytarz Suwalski, łączący Polskę z państwami bałtyckimi.

    https://u.newsua.one/uploads/images/default/vp_07_09_nato_map-1.webp
    Donosi o tym The Sun , powołując się na śledztwo byłego oficera wywiadu Philipa Ingrama.

    Śledczy przypomniał, że wąski pas ziemi o długości około 100 km między Polską a Litwą to najkrótsza odległość między rosyjską enklawą obwodu kaliningradzkiego a sojusznikiem Rosji, Białorusią.

    Według niego, zdobycie tego korytarza skutecznie odcięłoby kraje bałtyckie – Litwę, Łotwę i Estonię – od ich sojuszników z NATO.
    „Obserwujemy wzrost rosyjskiej obecności wojskowej w obwodzie kaliningradzkim i na Białorusi, jesteśmy świadkami nagłych ćwiczeń wojskowych i nietypowych ruchów wojsk” – zauważył Philip Ingram.

    Analityk wojskowy wyjaśnia również, że wszelkie potencjalne zagrożenia dla krajów bałtyckich, takich jak Estonia, Łotwa i Litwa, należy porównać z momentami poprzedzającymi inwazję na Ukrainę.

    Wszystko, co przypomina masową koncentrację sił zbrojnych na granicy z Ukrainą tuż przed pełnoskalową inwazją w 2022 roku, należy interpretować jako poważny sygnał ostrzegawczy – wyjaśnia.

    „Mamy wojnę hybrydową z zagłuszaniem GPS, sabotażem kabli podmorskich i małymi zielonymi ludzikami wzniecającymi niepokoje wśród mniejszości rosyjskojęzycznych” – powiedział Philip Ingram.

    Opisuje również zmasowane kampanie propagandowe prowadzone przez Kreml, które rosyjski dyktator lubi wykorzystywać jako preambułę do przyszłych ataków.
    Ale wojna hybrydowa na tym się nie kończy.

    Analityk geopolityczny szczegółowo opisuje wykorzystanie presji ekonomicznej, ataki na systemy komunikacyjne oraz rozprzestrzenianie dezinformacji w internecie i w przestrzeni kosmicznej.

    Ingram wyjaśnia również kluczową rolę planowania logistycznego w przygotowaniach do inwazji. Podkreśla, jak transport paliwa, pojazdów i innych zasobów wojskowych może zilustrować każdą przyszłą inwazję.

    wojna hybrydowa czy wiemy co znaczy ?
    czytajcie typa i marka i wszystko jasne , tylko martwy kacap już nie kłamie.
  • Re: „Stalowy Koń” Autor: ~anty [83.26.190.*]
    Jak Chiny „wydymały” Rosję w memorandum o „Sile Syberii-2”
    https://u.newsua.one/uploads/images/default/1258_pos1t.webp

    Chiny kupują gaz od Rosji po 110 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, a Moskwa nazywa to „zwycięstwem”. „Siła Syberii-2” to „równorzędne partnerstwo”. Rosja inwestuje miliardy, Chiny otrzymują tani gaz.
    Rosyjski przywódca lubi mówić o „strategicznym zwrocie na Wschód”. Chiny słuchają tych przemówień, kiwają głowami i spokojnie ustalają cenę gazu – mniej więcej taką, jak na krajowym rynku rosyjskim, tylko z poprawką, że negocjuje się nie kilogram ziemniaków, ale miliardy metrów sześciennych błękitnego paliwa. Memorandum w sprawie „Siły Syberii-2” było właśnie takim przypadkiem: Moskwa ogłosiła wielki sukces, a Pekin po prostu ustalił, że będzie otrzymywał gaz po krajowej cenie rosyjskiej. I jeśli dla Chin to zwycięstwo, to dla Rosji wygląda to jak „równorzędne partnerstwo”.
    Siła Syberii-2: gigantyczny projekt czy gigantyczna koncesja?
    „Siła Syberii-2” to projekt na naprawdę dużą skalę. Ogromny gazociąg, który ma połączyć zachodnią Syberię z Chinami przez Mongolię, wygląda jak zabytek infrastruktury. Planowana przepustowość to do 50 miliardów metrów sześciennych rocznie. Ale cała ta potęga sprowadza się do dziwnej arytmetyki: inwestowania dziesiątek miliardów dolarów w rury i tłoczenia gazu po cenie zbliżonej do rosyjskiej, czyli około stu dolarów za tysiąc metrów sześciennych. W kraju cenę tę można jeszcze jakoś uzasadnić, bo mówimy o populacji i przemyśle. Ale sprzedaż do Chin taniej niż gospodynie domowe w Rosji płacą za ogrzewanie to nowy rodzaj hojności energetycznej.
    Memorandum intencyjne: dokument widmo
    Samo memorandum, podpisane na początku września 2025 roku, wygląda raczej jak teatralna dekoracja. Nie ma w nim konkretnych formuł cenowych, terminów budowy ani podziału kosztów. Zamiast tego, padają głośne deklaracje o „strategicznym partnerstwie” i „obopólnie korzystnej współpracy”. Korzyści są jednak oczywiste tylko dla Pekinu. Dla Moskwy to coś w rodzaju harmonogramu na przyszłość: oto obietnica, że ​​kiedyś zaczniemy pompować gaz, ale na razie cieszmy się obrazem politycznym.
    Gaz w cenie krajowej: chińskie marzenie i rosyjska rzeczywistość
    W umowie cena była prawdziwą „niespodzianką”. Chiny od dawna sugerowały, że nie zapłacą więcej niż 110-130 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Według plotek, negocjacje poszły jeszcze niżej – do stu dolarów. Dla porównania, Europa, kupując rosyjski gaz, płaciła 300-400 dolarów. Na tym tle Chiny wyglądają jak wirtuoz wschodnich negocjacji: zamiast dać partnerowi rabat, partner sam go oferuje w formie memorandum. Okazuje się, że Pekin kupuje rosyjski gaz praktycznie po kosztach, a czasem nawet taniej.
    Zasada działania i logistyka: rury donikąd
    Z technicznego punktu widzenia wszystko wygląda imponująco. Gazociąg przez Mongolię, tysiące kilometrów rur, integracja z chińskim systemem „Zachód-Wschód”. Ale cała ta budowa przypomina próbę zbudowania mostu z ruchem jednokierunkowym: Rosja inwestuje pieniądze i wysiłek, a Chiny otrzymują rezultat w postaci taniego surowca. Moskwa nazywa to „zwycięstwem energetycznym”, podczas gdy w rzeczywistości to po prostu długa droga prowadząca na rynek, gdzie kupujący bez skrupułów dyktuje warunki.
    Kto skorzystał na tej umowie?
    Szczerze mówiąc, Chiny wygrały. Zyskały niezawodne źródło gazu na dekady po cenie, która nawet w samej Rosji budzi wątpliwości. Rosja zyskała szansę na ogłoszenie „nowej ery współpracy” i po raz kolejny udowodnienie Zachodowi, że ma alternatywne rynki zbytu. Tylko te alternatywy działają na zasadzie „wszystko dla przyjaciela”. Partnerstwo to przypomina radziecki dowcip: „Budujemy socjalizm – a oni nas za to biją brawo”. W tym przypadku Rosja buduje gazociąg, a Chiny otrzymują gaz taniej, niż płacą rosyjscy konsumenci.

    dalej bijcie brawo kacapy że drożej płacicie obecnie w kraju za wszystko co eksportujecie do Chin by ratować upadłe mocarsto , czy naprawdę ten naród jest tak ciemny.

    Niemcy wzywają do zaprzestania „pseudonegocjacji” i nadania Ukrainie statusu Byka.
    Niemiecki polityk uważa, że ​​nie ma sensu liczyć na „zupełnie nierealne negocjacje” z Rosją.
    I tu każdy się z tym zgodzi że tylko atak na kluczowe obiekty , bazy wojskowe i zgrupowania kacapów , poligony i rafinerie to cios na dekady. kacap będzie potrzebował wieku by podnieść się z ruiny. Bez pomocy zachodu tylko tonie i będzie tonął jak "Moskwa" ile takich dum rosji poległo - Chiny na które liczy tylko zacierają ręce.
    https://images.unian.net/photos/2025_09/1757272552-8227.jpg?r=588819
    Poseł Bundestagu z ramienia Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Roderich Kiesewetter zaapelował do władz niemieckich o dostarczenieUkrainie rakiet dalekiego zasięgu Taurus.
    Należy zauważyć, że po najsilniejszych od początku wojny rosyjskich atakach powietrznych na Ukrainę, niemiecki polityk w wywiadzie dla Süddeutsche Zeitung stwierdził, że konieczne jest dostarczenie Ukrainie broni o większym zasięgu, takiej jak pociski manewrujące Taurus, a także udzielenie jej wsparcia za pomocą zamrożonych rosyjskich aktywów.
    „Zamiast liczyć na zupełnie nierealne negocjacje i zawieszenie broni, a tym samym tracić czas na kontrproduktywne pseudonegocjacje, Niemcy w szczególności powinny wziąć przykład z krajów nordyckich i bałtyckich” – cytuje gazeta słowa Kiesewettera.

    Dodał, że Rosja nie chce porozumienia pokojowego i „daje wyraz swojemu zamiarowi niszczenia każdego dnia”.

    każdy o tym wie że z terrorystami się nie negocjuje, ich jak Ukraina to robi tylko się tylko eliminuje.