Forbes: Każda zagraniczna trasa może stać się dla Putina podróżą w jedną stronę.
Można powiedzieć, że rosyjski dyktator już siedzi w więzieniu.
https://i.c97.org/ai/645351/aux-head-1750578138-20250622_putin_360.jpgRosyjski dyktator Władimir Putin chciał wziąć udział w szczycie BRICS w Rio de Janeiro, jest jednak pewien haczyk – może zostać aresztowany i wydany Hadze, aby stanąć przed sądem za zbrodnie wojenne popełnione na Ukrainie, podaje Forbes.
Wiadomo, że Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) wydał już nakaz aresztowania Putina, więc Brazylia, jako członek tego trybunału, ma międzynarodowy obowiązek zatrzymania każdej osoby, która pojawi się na terytorium kraju, będąc osobą poszukiwaną przez MTK.
„Podczas lipcowego spotkania przedstawiciele Kremla naciskali na prezydenta Brazylii, aby zagwarantował, że Putin nie zostanie zatrzymany na mocy rozkazu MTK” – podkreślono w artykule.
W tym samym czasie prezydent kraju
Luiz Inacio Lula da Silva wahał się, ale nadal odmawiał przyznania Putinowi immunitetu, powiedział
Peter Dickinson, wybitny naukowiec z Atlantic Council (jednego z wiodących waszyngtońskich ośrodków analitycznych zajmujących się internacjonalizmem) .
Forbes podkreślił, że pomimo wizerunku Putina jako „wszechmocnego władcy”, jego możliwości poruszania się po świecie stały się coraz bardziej ograniczone od momentu rozpoczęcia przez niego pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
„Kiedy jego pociski manewrujące zaczęły bombardować nowoczesne ukraińskie ośrodki medyczne i starożytne placówki kulturowe wpisane na listę światowego dziedzictwa, Unia Europejska, Wielka Brytania, Szwajcaria, Kanada i Stany Zjednoczone natychmiast wypowiedziały się przeciwko niemu” – podkreślono w artykule.
Publikacja przypomina, że obecnie zakaz wjazdu Putina na teren państw członkowskich ISS obowiązuje w 125 krajach:
19 w regionie Azji i Pacyfiku,
28 w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach,
33 w Afryce,
45 w Europie.
Według Dickinsona niezadowolenie Kremla z takiego zakazu zaczęło się dwa lata temu, przed kolejnym szczytem BRICS.
„Zdeterminowani, by zakłócić szczyt, współpracownicy Putina zagrozili prezydentowi RPA
Cyrilowi Ramaphosie, że jakakolwiek próba zatrzymania Putina podczas szczytu zostanie uznana za akt wojny” – dodał.
Jednak, jak pisze Forbes, w pewnym sensie rosyjski dyktator już siedzi w więzieniu.
„Od zakazu przelotu rosyjskich samolotów przez europejską i północnoamerykańską przestrzeń powietrzną po groźbę skucia i ekstradycji ze strony ponad połowy krajów świata — tych, które dołączyły do ISS — świat Putina i jego swoboda przemieszczania się kurczą się” — podkreślono w publikacji.
Dickinson dodał również:
„Putin jest obecnie bardzo ostrożny, gdziekolwiek się udaje”.
Zdaniem naukowca, jeśli państwa nie udzielą prezydentowi Rosji gwarancji przed aresztowaniem, to „nie będzie on podróżował do państw będących członkami MTK”.
„Wydaje się również, że niechętnie podejmuje się długich podróży, które mogłyby narazić go na nieplanowane przystanki w krajach członkowskich ISS” – powiedział Dickinson.
Forbes wyciągnął wniosek, że każdy wypadek lotniczy, który zmusi samolot Putina do lądowania w Brukseli, Londynie, Rzymie, Paryżu, Sztokholmie, Tokio lub Sydney, może skutkować koniecznością podróży do Hagi – „podróżą w jedną stronę, która może na stałe oddalić go od Moskwy i kremlowskich ośrodków władzy”.
z bunkru nosa nie wystawi , tak wygląda "wolność " w rosji.