Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Skutki są obecnie wyjaśniane.

Zgłoś do moderatora
Strefa buforowa: weteran Rosyjskiego Legionu Wolności powiedział Putinowi, dlaczego tam jest.
Jednocześnie ostrzegał, że na Kremlu każdą porażkę można przedstawić jako zwycięstwo.
https://images.unian.net/photos/2025_05/1748258864-2612.jpg?r=584321
Rosyjski dyktator putin będzie mógł twierdzić, że jeden z celów tzw. „SVO” został osiągnięty – utworzono strefę buforową, która ma chronić przed NATO, nie biorąc pod uwagę niuansów związanych z faktem, że przebiega ona przez terytorium Federacji Rosyjskiej.
Tak stwierdził weteran Legionu Wolności Rosji, dziennikarz Aleksiej Baranowski w wywiadzie ,komentując żądanie Putina dotyczące utworzenia „strefy buforowej”. Jak powiedział Baranowski, Putin „stawia na minimalistyczny możliwy wynik” wojny, którą rozpoczął.
„Najważniejsze jest to, gdzie dokładnie te strefy buforowe przejdą. Putin nie mówi, gdzie przejdą... Oczywiście, będą próbowali wepchnąć strefę buforową na terytorium Ukrainy. Ale znowu, wszystko zależy od tego, gdzie Siły Obronne Ukrainy będą w stanie ich zatrzymać. Dlatego Putin po prostu stawia na minimalistyczny możliwy wynik” – tłumaczył sytuację dziennikarz.

Według niego Putin stwarza sobie okazję, aby ogłosić, że jeden z celów SVO został osiągnięty – utworzono strefy buforowe.
„A fakt, że powstają w obwodzie kurskim lub biełgorodzkim, to niuans, który niekoniecznie wymaga uwagi. To znaczy, jeśli coś pójdzie nie tak z Putinem, a my wszyscy pracujemy nad tym, żeby nie wszystko poszło zgodnie z planem, to on będzie mógł „powrócić” do tej historii o strefach buforowych. To nie pierwszy raz, kiedy słyszymy to w jego wykonaniu. Ale gdzie się odbędą, wszystko zależy od działań Sił Zbrojnych Ukrainy i Sił Obronnych” – powiedział Baranowski.
Jednocześnie podkreślił, że na Kremlu każdą porażkę można przedstawić jako zwycięstwo.
„Mówią nam, dlaczego w ogóle najechali Ukrainę: ponieważ spodziewali się tam agresywnego ataku NATO. A teraz powiedzą: 'Tak, spójrz, stworzyliśmy strefę buforową i teraz żadne agresywne NATO nas nie zaatakuje'. Mamy tu więc do czynienia z werbalnym balansowaniem. To całkowicie zgodne z duchem Kremla. Ale to są pozycje, do których Putin musi się wycofać” – skomentował Baranowski.
Weteran podkreślił, że wszystko rozstrzyga się dopiero na polu bitwy, a szef Federacji Rosyjskiej ma „scenariusz minimum”:
„Będzie próbował przesunąć linię frontu i strefę buforową głęboko na terytorium Ukrainy. Nie sądzę jednak, aby odniósł wielki sukces podczas tej letniej kampanii”.
Według niego sytuacja na polu bitwy jest dziś trudna, ale kontrolowana:
„Walki trwają, ale rosyjskie siły okupacyjne nie odniosły dotychczas żadnych szczególnych sukcesów”.
Pomysł strefy buforowej
Rosyjski dyktator Władimir Putin niedawno ogłosił, że Rosja rozpoczęła tworzenie "strefy buforowej" na granicy z Ukrainą. Powiedział, że wojska rosyjskie rzekomo już rozwiązują ten problem. Według doniesień medialnych jest to 15-20-kilometrowa strefa w pobliżu granicy z Rosją w obwodach sumskim i charkowskim.
Doniesiono również, że zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew zagroził Ukrainie i jej zachodnim sojusznikom, że „strefa buforowa”, którą Rosja chce stworzyć, może zająć niemal całą Ukrainę.

Jednak, jak wskazują analitycy z Instytutu Studiów nad Wojną, Rosja musiałaby poświęcić dekadę i około jednej trzeciej swojej populacji , aby wdrożyć taki plan.