1. Jak wysoce musi być przejęta głowa kolarza który chce urwać kilka % jeżeli tak martwi się o głębokość korekty, czyli boi się że zostanie na peronie.
2. Nie sprzedał całości pakietu, czyli więcej niż prawdopodobne to to, że obowiązuje w jego świadomości kierunek północ.
3. Wie, że na niższych poziomach będzie miał sporą konkurencję i stado wygłodniałych inwestorów którzy albo dopiero chcą wejść albo dobrać.
4. Zaklina szeroki rynek, aby ten spadł i koniecznie miał wpływ na notowania DAT.
5. Widać próby technicznego uzasadnienia, ale technicznie można również wskazać argumenty za kontynuacją wzrostów, np. 3 fala wg teorii Eliotta, albo podwójne dno, itd.
6. Wie, że każde kolejne espi o następnej umowie spowoduje że do pociągu ponownie wsiądzie ale nie na tej stacji.
Wnioski nasuwają mi się same, papier cenny w ocenie zdecydowanej większości, zapowiedzi na ten rok b. dobrze rokują, ostatnie komunikaty dają gwarancję robienia przez spółkę dowożenia umów jak tylko mogą, a do DAT ustawiona kolejka chętnych z niższych półek.
Oczywiście chcąc zrobić uprzejmość, nic tylko sprzedawać. Niemniej każdy ma własną strategię na inwestycje.
Niech się cofa. Trzymam, bo nie chcę mieć wyżej wymienionych zmartwień a mój cel jest i tak powyżej 200 zł w tym momencie i bez stresu z kółkami być może do osiągnięcia jeszcze w 2025.
W porządku, ale ktoś albo coś :) czyścił. Na kimś nawet zrobiło to wrażenie
https://m.bankier.pl/forum/temat/15535885
Obserwowałem ostatnie 2 dni notowań DAT, analogicznie weryfikując interwały czasu transakcji. Według mnie to strzepywanie drobnych, rysowanie wykresu tak aby ulica oddała papier pod wrażeniem negatywnej formacji, czy wskaźników technicznych.
Gdybym kierował się wyłącznie wskaźnikami to nigdy nie kupiłbym DAT przed info o Amazonie.
Przyjmuję, że większość tej podaży to kolarze, część zamyka może nawet pozycję i wychodzi z DAT. Wystarczą mi jednak sami kolarze, gdy ich skumulujesz i fakt że odkupić chcą niżej... Gryzie mi się ten deal z zapowiedziami spółki czy gra o kółko jest warta świeczki.
Oczywiście, że o takie wzrosty jak ostatnio bez dopingu będzie trudno. Różnica będzie teraz taka, że na tych kilkanaście espi w tym roku rynek będzie czekać "na już", ponieważ tych kilkanaście dużych umów jest na domykaniu, a nie na samym etapie kick off. Dlatego uważam, może mylnie ale to moja opinia, tak jak pisałem ostatnio, prędzej kurs pójdzie trendem bocznym w kanale 60-70, niż w dół. Ewentualne wyjścia dołem będą podciągane powrotnie.
Też tak uważam. Rynek będą czekać nawet nie na wynik tylko na nazwy kolejnych klientów bo to budzi wyobraźnię co do przyszłości spółki, a tu kupuje się przyszłość jak kiedyś na Datawalk
Wiesz tu nie o wyobraźnię chodzi w pierwszym rzędzie, ale jak najbardziej horyzonty trzeba mieć w zasięgu wzroku, bo finalnie DAT wybiera obecnie klientów, tylko o liczby a raczej o ich szacunki ponieważ nie wiemy:
1. "Kilkanaście dużych umów" tzn. Ile ich jest na domykaniu? 11 czy 19?
2. Wartość tych umów, o jakim przedziale kwotowym tu jest mowa? Umowa umowie nie jest równa. Tego też nie wiemy, rynek może przyjąć i słusznie że parę/kilka mln, taką strategię przyjął DAT w ub. roku. Odsunął na bok plankton i małych, ba oferował czesto zaniżane ceny, żeby pokazać światu że jego produkt jest wykorzystywany i skutecznie.
3. Dlatego papierkiem lakmusowym tak na prawdę będzie przychod za Morgan Stanley w 4q2024, chyba że wskoczył rzutem na taśmę Amazon wątpliwe aczkolwiek realne jezeli chcial zrobic koszty jeszcze w 2024 r. Dalej to będą kolejne raporty czy baza przychodowa rośnie jeżeli w 1q2025 ogłoszą może ze 3 espi z tych kilkunastu zapowiedzianych.
Dziwi mnie tylko jedno i może ktoś z czytających zna odpowiedź na pytanie, dlaczego DAT nie przygotował wystandaryzowanej umowy dla tych mniejszych klientów? Czy może wąskim gardłem jest tu wyłącznie sam proces wdrożenia i klienci bez tego nie ogarniają tematu ?
Rozumiem, że nie sprzedają firmom pochodzenia geograficznego o wątpliwej reputacji, ale nie klei mi się to że ten kto chce kupić tu i teraz, jest z UE/USA, sam będzie ryć dokumentację użytkownika i ewentualnie czekał grzecznie po podpisaniu umowy na wizytę wdrożeniowca jeżeli sam nie ogarnie kuwety.
Wiesz, może nie dopisałem i faktycznie moje pytanie zbyt płytko osadziłem na osi czasu.
Miałem na myśli czas przed redukcjami zatrudnienia w DAT, czyli mniej więcej 2023 rok, kiedy nie atakowali jeszcze grubych ryb, albo jak wolisz "cyganów"
Cygan nie jest specjalistą od Darawalk. Pojawił się niedawno z innych powodów. On siedzi głównie na medtech i biotech, nie zna historii Datawalk ostatnich lat. Jedyne co napisze to że nie ma przychodów, ludzi i Palantir jest lepszy. A kontrakty z UEFA, Morgan, Amazon niczego nie wnoszą. To tyle...