Bo realnie mamy tutaj wirtualny obrot -my bierzemy symbolicznie / brak kasy / i raczej mało oddajemy Przy tych poziomach juz było wycztyszczone przy poprzednich wzrostach wiec to sternik -makler sie bawi
Ab, ludzie nie zawsze kierują się wyłącznie logicznymi przesłankami, gdyby tak było i rynek by był idealny, to nie dało by się na nim zarobić niczego poza dywidendami ze spółek w jednakowej wysokości. Na przykład czemu na Aliorze dało się zarobić kilkaset % w raptem 4 lata.
Nigdy nie ma 100% pewności na rynku, tu na Enerdze wiele zależy od tego jak będzie wyglądała propozycja rozwiązania sporu ze strony ORLEN. Nie ma pewności, czy nie będzie trzeba dalej dochodzić swoich praw drogą sądową (choć w mojej ocenie to już mało prawdopodobne).
O na przykład taki Leszczyk, nie rozumie kompletnie, że obecnie porównywanie sytuacji Energi do innych spółek energetycznych jest bezcelowe. Wycena Energi teraz nie będzie zbieżna z sektorem, ze względu na sytuację własnościową w której się znajduje, ale może Leszczyk musi na rynku spędzić jeszcze trochę czasu żeby pojąć, że wskaźniki i ich relacja do innych spółek to nie wszystko.
@Anon Dokładnie. Jest ryzyko bo przy rozczarowaniu propozycją cena może wrócić na 9-10zł. Szanse oczywiście są na dużo lepszą cenę.
Z drugiej strony kto ma kupować. Wierzący w spółkę są zapakowani po cenach 8-12zł, to dlaczego teraz mają kupować jeszcze więcej? Co takiego się wydarzyło?
A że rośnie wolno to dobrze. Zwiększa się średnia cena za 6m, która jest minimum przy ewentualnym kolejnym wezwaniu.
Gdyby od razu urosło do powiedzmy 30zl, to by znaczyło że insajderzy wiedzą jakie są decyzje. Teraz czas działa na naszą korzyść
Jest okres gdy grubas kupuje windując cenę i jest okres gdy siedzi cicho i czeka aż cena opadnie i może damy się wyleszczyć, bo czekanie wbrew pozorom to ta najtrudniejsza(przynajmniej dla mnie) część inwestowania :))
Tak w ogóle to rozbraja mnie te „szczere” zaniepokojenie naszymi akcjami xD
nie dziwne to nie jest... akcjonariuszami po skupie orlenu są mali inwestorzy którzy nie chcą oddawać własnych akcji... teoretycznie powiedzmy dostępnych jest ok 500 milionów zł po ostatnich kursach(nie chodzi tu o dokładna liczbę a o pewną skalę) ile może kupić z tego większy inwestor by kupił na tyle by wzrost ceny nie ścinał jego zysków??? powiedzmy że jesteś takim sobie średniakiem ale już poważniejszym i chcesz kupić milion akcji to o ile podniesiesz cenę? no właśnie... rynek jest dla nich za płytki więc o ile kupują to delikatnie pilnując kursu.... oni chcą zarobić a nie wzbogacić maluszków...