Średni wolumen dzienny z ostatniego miesiąca to 7k akcji, a z ostatniego roku to 10k akcji, natomiast od początku notowań 11k akcji. To chyba jedna sporo powyżej średniej tych akcji tego dnia się przemieliło...
Ja wiem, że macie akcje i siedzicie tu już bardzo długo, ale taki był wolumen! Nie był olbrzymi, ale jednak był 3x większy niż średnia z ostatniego miesiąca! W ostatnim roku tylko 25 sesji miało równy lub większy wolumen. To że ktoś ma akcje nie oznacza,że ma być ślepy!
Nie ma wolumenu. Chyba patrzymy na różne spółki. MCI wykonuje"swoje". ZBIERA. Dowiemy się na koniec roku w ... Nowym roku ... Zapewne sobie dopiszą kolejne min. +kilkadziesiąt tysięcy akcji. Jeśli chodzi o mnie, akcji nie mam dużo, i nie przeżywam. Postawiłem, ale gdzie indziej. Natomiast wk.a mnie to co się dzieje na maxa. Nauka cierpliwości to fakt. Wiem jedno. Wyjdę kiedyś z tego szmateksu.
Przecież spadła nawet o 68.5% (zamiennik złotego Fibo 61.8%) - Szczyt 36,20 i Low 16 - po zamknięciach. Bardziej nie może. Wtedy musielibyśmy spadać, i to naprawdę. Tylko czekać - aż MCI się zwinie ...
No cóż.... są na giełdzie spółki, których kurs nie odzwierciedla fundamentów. Pamiętając o fakcie, że była emisja i akcje trochę się rozwodniły, to jak rozumieć fakt, że rok temu kurs prawie osiągnął 40 zł, obroty były znacząco wyższe, a obecnie kiedy spółka wróciła do ówczesnego tema wzrostu po 3 kwartałach spowolnienia spowodowanego inwestycją w PRM, kurs jest o połowę niżej... Po ostatnich wynikach sprzedaży kurs skoczył w góre o 40% w dwa dni, a potem w ciągu kilkyu tygodni wrócil na dno... Chyba rzeczywiście jedyną przyczyną braku zainteresowania inwestorów jest osoba Bajołka i sposób w jaki sprzedał swoje poprzednie firmy. Chyba jeszcze większym fenomenem (w negatywnym znaczeniu) jest Grevevia, która ma kapitał rezerwowy większy od kapitalizacji. I co roku zarabia grubo ponad 100 mln zł. A kurs wciąż dołuje - w tym przypadku znaczenie ma chyba niechęć inwestorów instytucjonalnych do firm związanych z węglem....
To nie osoba Bajołka zniechęca do kupowania Answear!!! To moje czwarte wejście w Answear po trzech udanych exitach i nie mam tu zamiaru siedzieć na long term! 30--40% i wypadam! 10 lat z Czechowiczem na MCI wiele mnie nauczyło. Oj bardzo wiele i choć zarobiłem kilkaset procent to gdyby był uczciwy wobec drobnych byłoby znacznie wyżej! A tak MCi notowane z dyskontem nawet 50%od kilku lat bo główny udziałowiec kiwa rynek aż furcy! I tu nie spodziewam się czegoś innego... To niemożliwe żeby w MCI był kimś innym a w Answear kimś innym :)
Początkowo byłem sceptyczny. Ale tak się sprawy naprawdę mają. Dokupienie +282 tys. akcji na 28 czerwca 2024 jednoznacznie wskazuje na to, co MCI tutaj wyprawia. Trzyma kurs pod wodą, aby dakej wyrwać akcje od słabych. Pamiętacie wezwanie MCI po 28,50 !? Nie było chętnych. Pozostaje czekać, aż MCI zmieni kierunek wajchy - im bliżej będzie ich wyjścia z akcjonariatu. Zastanawia mnie też jedna rzecz. SIERPIEŃ to okres urlopów maklerów giełdowych. Rozumiem to tak, że ustawiają sobie algorytmy trzymania ceny na zadanym poziomie i niewielkim kosztem, równocześnie wystawiając swoje torsy na słońce. Pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce te 2 rzeczy się zmienią.
Obydwaj Panowie lubią exity:-) i być może obydwaj planują to samo. Z uwagi na relatywnie niski freefloat i bliskie rozstrzygnięcia dot. akcjonariatu nie ma chętnych na poważniejsze zaangażowanie w spółkę. Drobni boją się zakupów, bo może być niżej :-(. To niestety tworzy możliwości "ksztaltowania* ceny na dowolnym poziomie. Jeśli aktualne poziomy utrzymają się jeszcze przez wrzesień i październik, to zaś tworzy kolejną możliwość ogłoszenia wezwania po cenie niższej niż przy ostatniej emisji np już listopadzie. Przy tak "wymęczonym" akcjonariacie mogłoby to się to udać, przynajmniej w części. Być może to mało realny scenariusz, ale patrząc na rozwój sytuacji niewykluczony. Wszystko będzie zależało od pomysłu na wyjście jednego lub więcej akcjonariuszy.