No cóż.... są na giełdzie spółki, których kurs nie odzwierciedla fundamentów. Pamiętając o fakcie, że była emisja i akcje trochę się rozwodniły, to jak rozumieć fakt, że rok temu kurs prawie osiągnął 40 zł, obroty były znacząco wyższe, a obecnie kiedy spółka wróciła do ówczesnego tema wzrostu po 3 kwartałach spowolnienia spowodowanego inwestycją w PRM, kurs jest o połowę niżej... Po ostatnich wynikach sprzedaży kurs skoczył w góre o 40% w dwa dni, a potem w ciągu kilkyu tygodni wrócil na dno... Chyba rzeczywiście jedyną przyczyną braku zainteresowania inwestorów jest osoba Bajołka i sposób w jaki sprzedał swoje poprzednie firmy.
Chyba jeszcze większym fenomenem (w negatywnym znaczeniu) jest Grevevia, która ma kapitał rezerwowy większy od kapitalizacji. I co roku zarabia grubo ponad 100 mln zł. A kurs wciąż dołuje - w tym przypadku znaczenie ma chyba niechęć inwestorów instytucjonalnych do firm związanych z węglem....