Profesor Bolesław Rok z Katedry Przedsiębiorczości i Etyki w Biznesie Akademii Leona Koźmińskiego, choć zastrzegł, że debiut spółki czynnego polityka na giełdzie jest całkowicie zgodny z prawem, to może jednak budzić wątpliwości etyczne. "Sam fakt, że się nad tym zastanawiamy powoduje, że coś jest nie tak. Bo wybieraliśmy kogoś (do Sejmu - PAP), po to by zajmował się sprawami istotnymi dla państwa i obywateli. Teraz widzimy, że ta osoba wykorzystuje ten potencjał, by zarabiać w biznesie" - powiedział. "W mojej ocenie jest to moralnie naganne i ewidentnie jest tak, że ta osoba zarabia na swojej popularności, którą daliśmy mu my - obywatele w procesie demokratycznym. To jest powód dla którego zawiódł nasze oczekiwania i to budzi sprzeczne uczucia i uznajemy, że dzieje się coś dziwnego, i że nie powinno tak być" - powiedział. W jego ocenie fakt, iż media, opinia publiczna poświęcają spółce Mentzena uwagę powoduje, że napędza kurs jej akcji. "To jest wykorzystywanie do celów materialnych, finansowych swojej popularności, którą ta osoba zawdzięcza demokratycznym wyborom i byciu politykiem" - podkreślił.
jak mentzen będzie ministrem finansów, i zlikwiduje 80% podatkó a reszte uprości, to mentzen s.a na tym zyska czy straci? Moim zdaniem zyska, ze względu na zaufanie. Pozornie konflikt interesów ale w praktyce to może właśnie wyglądać tak, ze im mentzen więcej będzie miać do powiedzenia w polityce i realizacji swoich postulatów, to tym więcej klientów będzie miała jego kancelaria, co nie zmienia faktu, że jego konkurencja podwójnie straci, W każdym razie ja już jestem za pokładem wczoraj sprzedałem na debiucie z zyskiem 22%, bo uważam, że przy obecnych fundamentach ta spółka nie powinna być wyżej wyceniana niż 43zł/akcja
Oczywiście to jest moje zdanie ale tutaj oprócz fundamentów musi być wycenione coś więcej
Potencjał
Prestiż
Popularność
Itd
To jest chyba spółka skazana na sukces