"Pakiet akcji, który posiadałem był na tyle duży, że postanowiłem podzielić się nim z Piotrem. Wierzę, że wzmocnienie jego związku ze spółką będzie korzystne, zarówno dla spółki jak i dla mnie, jako akcjonariusza" - powiedział cytowany w komunikacie prasowym, Jarosław Wojczakowski.
"Tak istotna zmiana mojego udziału w kapitale jest bardzo dobrze odbierana przez potencjalnych partnerów biznesowych. Dla nich to gwarancja tego, że zostanę ze spółką, wierzę w nią i będę walczył o jej wyniki, także jako akcjonariusz w dość ciężkich czasach dla branży gier wideo. Wiem, że może to przyspieszyć niektóre z prowadzonych rozmów" -
CEO Vivid Games kupuje 5 mln akcji od byłego Prezesa Zarządu Spółki.
Transakcja jest wyrazem wiary Prezesa w przyszłość Spółki oraz dowodem dużego zaufania jednego z założycieli.
Spółka otrzymała zawiadomienia o transakcj na 5 mln akcji, od Piotra Gamracego - obecnego Prezesa Zarządu Vivid Games, oraz Jarka Wojczakowskiego, założyciela i wcześniejszego CEO. Były Prezes sprzedał obecnemu, większość posiadanych przez siebie akcji Vivid Games. Operacja może wydawać się zaskakująca, jednak obie strony dostrzegają jej korzyści i wyrażają w ten sposób dużą wiarę w spółkę.
"Jestem związany z Vivid Games nie tylko jako akcjonariusz, ale przede wszystkim jako założyciel. Mimo braku bezpośredniego zaangażowania w działalność organów, los spółki i jej przyszłość pozostają dla mnie, osobiście, ważne. Pakiet akcji, który posiadałem był na tyle duży, że postanowiłem podzielić się nim z Piotrem. Wierzę, że wzmocnienie jego związku ze spółką będzie korzystne, zarówno dla Spółki jak i dla mnie, jako akcjonariusza" - podkreśla Jarosław Wojczakowski, jeden z założycieli Vivid Games.
“Bardzo doceniam propozycję Jarka. Zawsze myślał w pierwszej kolejności o dobru firmy, a ten gest jest tego najlepszym przykładem. Moje zaangażowanie w pracę na rzecz rozwoju Vivid Games nie zależy od tego jak duży pakiet akcji posiadam, jednak tak istotna zmiana mojego udziału w kapitale jest bardzo dobrze odbierana przez potencjalnych partnerów biznesowych. Dla nich to gwarancja tego, że zostanę ze spółką, wierzę w nią i będę walczył o jej wyniki, także jako akcjonariusz w dość ciężkich czasach dla branży gier wideo. Wiem, że może to przyspieszyć niektóre z prowadzonych, rozmów” - dodaje Piotr Gamracy, CEO Vivid Games.
Po transakcji, Piotr Gamracy posiada blisko 16% udziałów w spółce.
Pani Aleksandra nie ma juz 2 mln. Zgodnie ze stanem na WZ: "...Aleksandra Kościelna, liczba akcji 1 827 173, liczba głosów 1 827 173; udział głosów w ogólnej liczbie głosów na ZWZA – 14,45%, 5,66% ogólnej liczby głosów..."
Bardzo pozytywna wiadomość. Prezes konsekwentnie buduje zaufanie. Teraz czekamy na pierwsze wieści związane z BR3. Może będzie to mocny sygnał do kupna. Pozdrawiam :)
Teraz przynajmniej wiadomo z pierwszej ręki jaka godziwa wartość papieru, czyli 10 groszy bo za tyle sprzedał 5 milionów były wiceprezes.
Kościelny z kolei przepisał 2 miliony akcji na żonę a ta już wyprzedała PKC prawie 200tys akcji. Ogólnie widać że się ewakuują z tonącego okrętu.
Obecny prezes ma mission impossible. Gdyby udało mu się wyprowadzić spółkę na prostą i zacząć wypłacać dywidendy to by na tym wyszedł. Ale to jest pie in the sky.
kościelna siedzi przed monitorem i wysyła zlecenia pkc i jak ktoś się na haka wpakuje to zaciera ręce...
ale najlepiej to się robi kasę na zleceniach dla podmiotów zewnętrznych, a już najnajlepiej jakby taki podmiot był na terenie Białorusi albo gdzieś w Azji to wtedy można się dogadać i puścić komunikat dla drobnych że tamci wzięli pieniądze a projektu nie zrealizowali a my takie sierotki i tak wysyłamy i wysyłamy i tracimy i tracimy bo my to tacy naiwni. Oj ten gaming to naprawdę trójkąt bermudzki zwłaszcza ta spółka robi smród dla całego polskiego gamingu