Zabawne, że kurs na ATL i dołuje najbardziej w moemncie gdzie w końcu pojawi się jakaś kasa z Beer, BoG, grosze z Colonize, docelowo coś od G-Devs z Anonymousa, cos tam z MD, w perspektywie kilka dalszych produkcji na ten rok (BoE?).... Bywało tu juz gorzej, a wycena nigdy nie była tak żałosna.
Gdzie tu widzisz żałosną wycenę? Ja mam dokładnie przeciwne spojrzenie. Wycena jest kosmiczna. Zakończone projekty których monetyzacja to jakiś żart. Za co w tej sytuacji ma być prowadzona dalsza działalność? Firma na tym etapie nie ma za co się rozwijać, a na pewno nie jako producent gier, a co najwyżej trzecioligowy wydawca. Tu zwyczajnie niedługo braknie na wypłaty. Kapitalizacja 17mln, CWK 3,5, przy chronicznym braku zysków z działalności. Zapytam jeszcze raz, gdzie tu jest żałosna wycena?
Nie wiem po co siedzisz na spółce która Cię nie interesuje. Ktoś zapytałby że pewnie wraz z ziomami zaniżacie przed raportem? Kto to wie co będzie . Mają Atlantydę z GOP i robi ja dobry zespół więc nie pomawiaj. BOG się sprzedaje ciągle pracują nad nim muszą poprawić tylko oceny - jeśli zdążą przed BOE będzie bundle pewnie.
Siedzę, bo się interesuję. Na żadnej spółce nie wtopiłem takich pieniędzy jak na CFG. Miałem kilka tysięcy akcji kupionych średnio po 34 zł, sprzedawałem po ok 15 zł. Pamiętam ujadanie na tym forum kiedy napisałem, że sprzedałem. Wyzwiska od trolli i osób niepełnosprawnych umysłowo, bo przecież sprzedają przed dziejową premierą dla firmy.
Czy faktycznie myślicie że naprawianie już wydanych gniotów jest w interesie spółki i Was inwestorów? Zastanówcie się jaką sprzedaż generuje gra w tydzień po debiucie, a w tydzień po dużej aktualizacji? Nie przytaczajcie wyjątków w postaci CyberPunka. Na Waszym miejscu modliłbym się żeby spółka nie naprawiała tych gniotów, zużywając zasoby które mogłyby w tym czasie zająć się nowy projektem. Idę o zakład, że koszty związane z deweloperami siedzącymi nad tymi aktualizacjami będą większe od potencjalnych korzyści.
Zastanawiam się, ile tu jest w ogóle niezależnych akcjonariuszy. Wiadomo, że siedzą umoczeni, którym car obiecał cuda po rozwaleniu starego zespołu. Cypryjski fundusz to szara eminecja z plw. Ile zostaje przy takim FF?
Ciekawe kto wziął te 100 tys. akcji od funduszu w pakiecie? Na pewno nie PLW, bo by już przekroczył 50%. Spółka zaczęła generować zyski, kilka ciekawych premier w kolejce, z których w końcu coś powinno naprawdę dobrze wypalić, a kurs akcji na dnie. Dla mnie idealnie.
Odpuszczenie przez Capeman oznacza że PLW się znudziło malowanie trupa. To również znaczy brak nacisków żeby podpisywać się z CFG jako wydawcą, a żadnego innego powodu nigdy nie było. Także powodzenia,
Za chwilę pewnie będą kolejne aktulaności PLW - może Kostowski się jakoś odniesie do tego tematu (bo padało wile pytań o CFG i jego plany względem spółki). Może po tych informacjach będziemy mądrzejsi co dalej z CFG...