Witam
moj tata posiada dom razem z moja mama
moj tata jest bardzo zadłużony wszystko szło dobrze regularne spłaty, potem zła inwestycja krach na rynku i od ponad pól roku katastrofa nie jest w stanie splacac kredytow. Banki jak sie okazało nie sa wcale tak chetne do negocjacji, czy dyskusji. Nie ma że nie ma, spłata ma byc i juz!!!! moja mam nie wyrazala zgody na żaden z kredytów czy w ten sposób moze stracić dom który jest wspolnym dobrem?? suma kredytów to około max 180 tys dom jest wart wiecej
na domu ciąży hipoteka ale nie wzieta przez ojca za jego zgodą tylko wzieta przeze mnie i mojego męża hipoteka ktora jest splacana przez nas regularnie. Jestesmy na skraju załamania. Kredyty łatwo były dawane moj ojciec ma skłonnośc do takich rzeczy ale teraz nikt nie chce z nim rozmawiac na stopie polubownej mimo że naprawde probowal zanim było aż tak zle. Nie bronie go wiem że wina jest osoby zadlużającej się ale banki też byly nie ferr. Czy dom jest w jakis sosób bezpieczny??
Witam Panią,
Mam kilka dodatkowych pytań.
Czy między rodzicami istnieje wspólność czy rozdzielność majątkowa?
Czyją właśnością jest dom, skoro Pani pisze że wytrażała zgodę to zakładam, ze jest Pani właścicielką domu?
Proszę o powtierdzenie, wówczas łatwiej będzie o odpowiedź.
jest wspolnota majatkowa mama jest wspołwłascicielem domu
na żaden kredyt jednak nie wyrazała zgody
kazdy kredyt był brany tylko i wyłącznie przez mojego ojca
Witam Panią,
skoro hipoteka na dumu (nieruchomości) została ustanowiona przez Panią i męża to zakłądam, że Pani jest właśccielem domu? No chyba, że chodzi o zupełnie inny dom, niż ten w któym mieszka mama?
W każdym razie radzę za wszelką cenę dogadywać się z Bankiem bo konskwencje postępowania egzekucyjnego mogą być dalekosiężne. Przede wszystkim dla tej nieruchomości, na któej widnieje hipoteka.
Mimo braku zgody mamy na kredyt Bank może prowadzić egzekucję z majątku wspólnego rodziców.
hipoteka jest ustanowiona na dom rodziców
ale kredyt jest wziety przeze mnie i meża ojciec zgodzil się oddac hipotekę
kredyt jest spłacany
co do sytuacji ojca banki nie chca negocjacji to mit w wiekszosci przypadkow dla niech wazna rata i koniec mimo wielu pism ani jednej nie uzyskalismy odpowiedzi
gdy tata dzwoni nie chca slyszec o negocjacjach bo jest zaleglość
gdyby bylo dobrze raczej nie chcial by sie dogadywac z bankiem to nie takie proste