Obserwuję spółkę od kilku lat i jestem zbulwersowany faktem, iż taki potencjał można tak zmarnować:
- przejmując Agromet Lubań i WPH Wrocław - nie zdecydowano się na wdrożenie
jednolitego systemu zarządzania w całej grupie, co utrudnia efektywne zarządzanie zasobami
- działania na rynkach zewnętrznych są wręcz katastrofalne - brak dynamizmy, konsekwencji i nowoczesności
- same procedury realizacji prcesów produkcyjnych w Tucholi są bardzo przestarzałe
- brak nowoczesnego systemu zarządzania dokumentacją
- w działaniach prorozwojowych i marketingowych jest nieład - można się zastanowić, czy to co jest, to rzeczywiście są działania prorozwojowe, a nie wstecznictwo
- jedynie WPH i pracownicy Agromet Lubań chcą realizować programy naprawcze, jednakże styl zarządzania z Tycholi wyhamował w ostatnich latach plany dynamicznych zmian
Jeżeli w dalszym ciągu przedstawiciele Hydrotor będą realizowali dotychczasową błędną strategię działania - bliska będzie chwila, gdzy nie będą warci by w nich inwestować.
Dzieki za interesujacy post. Ja do listy problemow/porazek dodalbym katastrofalnie nieudolna probe przejecia Ponaru kilka lat temu, a potem probe wykolegowania akcjonariuszy przez posiadaczy akcji uprzywilejowanych. Jednak te i inne problemy czynia spolke atrakcyjna w moich oczach (do pewnego stopnia tylko, oczywiscie). Jest tam mianowicie potencjal zmian, ktore nie wymagaja przy tym wybitnych kompetencji. W pewnym momencie zmiany sie zaczna, a to wywinduje zyski niemal automatycznie. Najwazniejsza zmienna to gwaltownie rosnace dochody rolnikow z doplat, ktore ze wzgledu na slaba zlotowke beda juz wkrotce jeszcze wyzsze. Slaba zlotowka tworzy tez bariere ograniczajaca import. Pzdr.