Żeby była lawina pozwów to jeszcze musi się to klientom opłacać. Sprawy sądowe trwają długo; wielu pożyczkobiorców nie ma pojęcia, że mógłby pozwać bank i coś ugrać; wielu pożyczkobiorców nie chce się zakładać sprawy. Myślałem, że kredytobiorcy frankowi wszyscy 100% ruszą do sądów. Tymczasem okazało się, że z lenistwa wielu wybrało ugody. Tu będzie podobnie. Lenistwo ludzi jest silniejsze niż chęć wygrania z bankiem na drodze sądowej.