Terapia CAR-T wymaga modyfikacji genetycznej limfocytów T. Potencjalnie może to prowadzić do zmian w limfocytach T, które mogą przekształcić się w nowotwór złośliwy"
Pacjenci po terapii CAR-T powinni być monitorowani do końca życia pod kątem możliwości zezłośliwienia się zmodyfikowanych limfocytow T. Gdybym miał cukrzycę nie zdecydowałbym się na taką terapię. Żeby jeszcze raka po czasie możliwie dostać.
Jedno z drugim niema wiele wspólnego. Główną różnicą jest rodzaj limfocytów T, które są modyfikowane genetycznie. W terapii CAR-T modyfikowane są limfocyty T CD8+, które są komórkami cytotoksycznymi. W terapii CAR-Treg modyfikowane są limfocyty T regulatorne CD4+, które mają działanie immunosupresyjne.
To nie najlepsza wiadomość jeśli chodzi o komercjalizację. To lata badań FDA i wstrzemięźliwość big pharmy w transakcjach w kierunku TREG na lata. Szkoda, bo ostatnio firma daje profi komunikaty. Ale to czarny łabądź, nie dał się tego przewidzieć. Szlag by to trafił :(
Nawet jeżeli tak, to możliwe że wprowadzą dodatkowe obostrzenia do kliniki i wydłużą terminy obserwacji. Co przy jednak personalizowanej, w jakimś stopniu terapii, może być po prostu nieopłacalne dla firm zajmujących się Tregami. Byłem zainteresowany inwestycją ale odpuszczam temat
Pierwsza terapia przeciwnowotworowa CAR-T została zatwierdzona przez FDA do leczenia białaczki w 2017 r. „Chociaż ogólne korzyści związane ze stosowaniem tych terapii w dalszym ciągu przewyższają potencjalne ryzyko, FDA bada zidentyfikowane ryzyko nowotworu złośliwego z limfocytów T oraz ocenia potrzebę podjęcia działań regulacyjnych” – informuje FDA.
- Terapia CAR-T wymaga modyfikacji genetycznej limfocytów T. Potencjalnie może to prowadzić do zmian w limfocytach T, które mogą przekształcić się w nowotwór złośliwy - powiedział dr William Dahut, dyrektor naukowy American Cancer Society.
FDA podkreśliła w swoim oświadczeniu, że ryzyko wystąpienia wtórnych nowotworów złośliwych jest już uwzględnione w ostrzeżeniach dotyczących terapii CAR-T w USA. Jednak w najnowszych analizach chodzi konkretnie o nowotwory złośliwe z limfocytów T.
No właśnie! To od dawna wiadomo. Te terapie są zarejestrowane z ostrzeżeniem, że jest takie ryzyko nowotworu... Farma jedzie dalej - przeleczyli 20 tysięcy ludzi CARTami (jedna dawka 300tyś Euro w Europie) i przynajmniej 60% żyje czyli 12 tysięcy uratowanych do 20 chorych na kolejny nowotwór - nikt poważny tego nie zatrzyma